Skocz do zawartości

FINN

podczas nie dawnego talerzowania, 1 szosowa i stękała ,ale jak widać efekt po jednym przejeździe... byłby lepszy , ale zbrakło prędkości.... jednak Polskie koniki dają radę, ale mustangi lepiej by sobie radziły ;)

Co widzimy na zdjęciu Ursus Finn 1224 + B402?

Ursus Finn 1224 współpracuje z agregatem uprawowym B402 podczas przygotowania pola do siewu, wykorzystując pełnię możliwości sześciocylindrowego silnika o mocy około 120 KM, wywodzącego się z rodziny jednostek montowanych w serii 12xx. Mechaniczna skrzynia biegów z kilkunastoma przełożeniami do przodu pozwala dobrać optymalną prędkość roboczą do głębokości pracy zębów agregatu i warunków glebowych, utrzymując stabilne obroty WOM i wydajność na większych areałach. Masa własna ciągnika, sięgająca około 5–6 t, zapewnia dobrą przyczepność z cięższymi narzędziami biernymi, a tylny TUZ o udźwigu rzędu 4–5 t swobodnie radzi sobie z podnoszeniem zestawu B402. Model Ursus Finn 1224 produkowany był w latach około 90., a przybliżone ceny używanych egzemplarzy na rynku polskim mieszczą się zazwyczaj w przedziale 60–90 tys. zł, zależnie od stanu technicznego i wyposażenia.




Rekomendowane komentarze

49 minut temu, chuck00 napisał:

MF to wynalazki? Mam trzeciego z kolei i nie narzekam. A gadanie, ze słabe skrzynie mają to mit i nic więcej.  Renault są ok ale promień skrętu jak w Titanicu.

myślę, że na co by się FINN nie przesiadł ze swojego ursusa to i tak będzie miał większy promień skrętu :)

9 minut temu, Uziu92 napisał:

Ja na taki areał szukałbym 180-200km, widze ze masz góry, cięzki teren, tu nie ma co się pierdzielić, a i takie duże są tańsze w zakupie.

Nie wiem jakie dokładnie ma maszyny FINN ale zwróciłbym uwagę tylko, że przy zmianie mocy ciągnika ze 150km ursusa na 200 km zachodnie to maszyny wszystkie do wymiany także jeśli FINN ma ograniczone finanse to raczej słaby pomysł. Ja przynajmniej nie wyobrażam sobie ciągnika 200 km i pług 4 skibowy obrotowy czy jakaś tam talerzówka 3,5-4 metry.

Pigmei

I na jaki model się ostatecznie zdecydowałeś ?

 

Przed chwilą, Pigmei napisał:

 Maszyny w dalszej kolejności możesz modernizować, ale na początek wystarczy do tego co masz. Przedział mocy jaką bym Tobie życzył to jak już zostało wspomniane  180- 200 kucy

Ja zakupiłem Mx 170 2002r   mogę się jeszcze rozpisać o stanie, wyposażeniu i ogólnych spostrzeżeniach tylko kogo to zainteresuje.

Jak ktoś wspomniał to ciągniki tej mocy nie wychodzą tak drogo jakby się mogło wydawać. Może inaczej - cena nie rośnie proporcjonalnie z mocą.

Co do wyposażenia case z końca produkcji tej serii wiec pewnie amortyzację przedniej osi masz, zakładam, też że tuza i pneumatykę również (chyba, że jakiś francuz/angol). Te case to mocne dziki z fajnym silnikiem.

 No  dobrze zgadujesz,  amortyzację osi ma i o dziwo bez luzów /sprawdziłem prywatnie na szarpakach na stacji diagnostycznej/ tuza też ma bez przedniego wom, fabryczną pneumatykę także.  Produkcja angielska,  przywieziony z niemcowni ,  robiłem pierwszą rejestracje w kraju, Silnik taki jak w mniejszych modelach tylko bardziej wyżyłowany.

Jakby on miał amortyzację kabiny jak  te młodsze mc cormiki to było by znacznie lepiej  no i cichy tylny most to był by miodzioo:)

 

 

No gdzieś tak, dlatego sugerowałem Finnowi grubszy portfel. Jakby został mu wybór czy MX czy coś  JD  z podobnych roczników najlepiej z amortyzacją to niech da szansę zielonemu,

Polecam inny ciągnik niż posiadam dziwne to, jak na standardy forum,  no nie? ;)

Równie dobrze Finn moze się zdecydować na coś innego  niekoniecznie na te o których pisaliśmy :) a jak marzy mu się uprawa bezorkowa to niech się nie obawia  przekroczenia bariery 200 kucy.

FINN wspominał o CASE IH 1255 lub 1455 - też o nich myślałem, tylko właśnie nie chciałem kupować czegoś w podobnych latach co moja szóstka, cenowo one takie tanie wcale nie są więc jeśli już miałbym brać starszego case to wybrałbym 5150. Chociaż te 1255/1455 to ponoć nie do zajechania :)

Co do Jelenia to mi się trafił 6910s z 2002 roku ze skrzynią autoquad II, tls i przedni tuz, z tyłu 3 pary wyjść, brak pneumatyki niestety, opony kilka lat pociągną i będą do wymiany także jakieś koszty będę musiał jeszcze ponieść. Na razie nie powiem, za wiele o nim, bo za krótko go mam, ale z agregatem 5,2 metra z którym szóstka się pociła ten lata truchtem.

11 minut temu, zyher napisał:

Owszem, ceny kosmiczne. Najlepsze jest to, że te ciągniki 10 lat temu kosztowały tyle samo :)

Może 10 ta temu za tyle były, ale tych 4-5 lat temu były tańsze. Teraz cały czas idą w górę :D

@FINN ciągnik nie ma być ani tani, ani drogi, ani czerwony ani żółty, on ma po prostu pracować zgodnie z potrzebą rolnika, najlepiej bezawaryjnie. Z tego co pamiętam  Ty już 20 ani 30 lat już dawno nie masz ;)  zatem jak tylko możesz  to powoli zacznij myśleć o  komforcie   i własnym zdrowiu  na obecne i te  stare lata.

 

Finn co do Valtry i jej naprawy to nie wazne czy kupisz ta czy inna marke i skrzynia bedzie kaput to 20 tys wszedzie peknie.

Przyklad z przed paru dni u kolegi.

Piekna valtra 8150 z rozdupcona skrzynia a w zasadzie uszkodzony kosz dps i tarczki polbiegow do wywalenia. W sumie 20 tys sie zakreci a i tak jeszcze czesci mu zdobylem za psi grosz a to wsio z winy rolnika bo jezdzil przez 3 lata na szitowatym oleju bo zaoszczedzil na wymianie 1000 zl.

o zielonych (czy to fendt john deutz) mozna by dlugo pisac ale najgorzej wypada deutz jak kolega mowi a juz  daleka z landini bo co rocznik to  inny model i nie ma czesci zamiennych (stoi taki u niego z 2002 roku ponad rok bo elektrozaworow nie ma dostepnych w calej europie).

Wracaja do valtry/valmet  to stara seria 8000 (ale nie ta z pomieszaniu z mf) to bardzo prosty ciagnik bez elektrorewersu tylko wajha i 3 polbiegi takze czy skrzynia prawna itp to samemu szybko sie oceni.

Co do mocy to raczej taki ciagnik 170 180 km kupisz taniej jak jakies 140 150 km. A jak kupisz wiekszy to sie nie martw, sam tak mialem i na pare ha trafila sie t170 i o dziwo spalanie jest na super powiomie bo np. plug 4ka obrot i 2 waly cambella wychodzilo mi ok 18 l/ha  i w agregacie upr. siewn. 3 m ponizej 10 l/ha ale obroty max 1400 :D bo wiecej nie trzeba bylo

Co do skrzyn w mf to chuck00 napisal Wam ze to nie jest wynalazek skomplikowany i na szczescie niedrogi w naprawie jakby sie moglo wydawac w pororwnaniu do innych marek. I na koniec....W reni (od modeli ares) i claasie jest skrzynia Gima i tam jest cacy ale we fergusonie to juz beeee a przypomne ze TO JEST TEN SAM TYL

MF podpadł tymi modelami z lat 80 co mają przebiegu z 30 tys godz, do tego tutaj o tym że on nie może chodzić na Hipolu nikt nie wiedział i były skutki takie a nie inne albo agrole do skrzyni byle 100 zł taniej. mój ma 9 tys mtg i skrzynia chodzi ładnie, biegi jednym palcem wchodzą i problemów nie ma, ale filtry classa siedzą i olej fusch i nie mieszam.

1 godzinę temu, Pigmei napisał:

No wielki szacun dla Kolegi za RTG w oczach  wie więcej niż my skoro są wyje... xD   Sztuka kupić takiego który nie wymaga remontu.

U większości handlarzy same perełki. Te ciągniki nie młodnieją, motogodzin też im nie ubywa a wiekiem, więc wybacz ale jestem bardzo sceptycznie nastawiony do tych staroci. 

 Zatem w jaki sposób chcesz pomóc Koledze @Finn  w znalezieniu  nowego ciągnika najlepiej  w mocy 120- 150 koni  przy ograniczonych środkach finansowychO.o

 Ty masz uraz do używek- ok,

ja nie dostał bym nówki o  zbliżonej mocy   -  dla mnie  używka ok

@zyher kupił używkę - dla niego także jest ok

Więc gdzie tu szukasz problemu? Używany to większe ryzyko i niższa cena, chyba każdy zdaje sobie z tego sprawę

Edytowane przez Pigmei
  • Like 1
4 godziny temu, FINN napisał:

niby tak, ale za taki ciągnik jak mówisz trzeba dać ok 80-100 tyś aby coś sensownego kupic, a to jak na razie jest poza moimi finansami...  ;)

ale jak masz sprawny wzmacniacz w obecnych to prawie jakbyś ten półbieg miał , a kupując coś w czym tego nie ma to pewnie byłoby czasem niezręcznie w robocie

 

1 godzinę temu, FINN napisał:

tylko musiałbym wymienić cały park maszynowy ..... a to jak na razie bez sensu...;)

zależy jaki przyrost mocy względem obecnie posiadanych , może poszukać z exportowych ursusa 1934 lub zetora 18345 o ile takie były , jak weźmiesz coś podobnego z małą ilością przełożeń to za specjalnie roboty i tak nie pogonisz, pewnie w ziemi będzie szło tak samo nadrabiając jedynie większą masą własną i lepszym szerszym radialnym ogumieniem,  skrzynia szybka w zachodnim idzie raczej  praktycznie prawie tyle samo co szybka w cieżkiej serii

znajomy fendta724 głaska w gruberze 7łap 3m na 1300obr gdzie jd6430 jest pałowany na prawie 2k obr/min przy zbliżonych prędkościach i głębokosciach roboczych , to samo w beczkowozie 12m3 , czy cięzkich ciąganych 8metrowych bronach 7polowych , i spalanie wychodzi często na korzyść fendta 

 

 

26 minut temu, Pigmei napisał:

sztuka kupić takiego który nie wymaga remontu.

raczej sztuka kupić taki który zdąży u nowego właściciela na ten remont zarobić , ewentualnie nie zdąży się zepsuć przed ewentualną dalszą sprzedażą 

1 godzinę temu, FINN napisał:

... ale wiecie jak to jest.... kupił by wieś, ale pieniądze gdzieś.... ;)

otóż  to , pewnie gdybym i ja miał ich wystarczająco to i moje życie pewnie nie różniłoby sie tak znacząco od reszty społeczeństwa

51 minut temu, Pigmei napisał:

zatem jak tylko możesz  to powoli zacznij myśleć o  komforcie   i własnym zdrowiu  na obecne i te  stare lata.

 to chyba tak nie działa , przesiadłem się do lepszego samochodu i poprawy nie zauważyłem , myślę że i tak będzie coraz gorzej bo momomo że roboty nie przybywa a ta sama jej ilość lub nawet czasem i mniejsza z roku na rok coraz bardziej męczy 

,a pogarszające się zdrowie jest kwintesencją wielu zmiennych i czynników, na wsi nie psuje sie tylko od staryc otraktorów bo nie tylko na jeździe nimi praca rolnika polega

 

 

 

 A szczelna kabina ,  brak kurzu, mniejszy hałas wewnątrz, jakby jeszcze miał pełną amortyzację kabiny to nierówności na polu tak by nie odczuwał jak na tym siedzeniu ursusa , do tego  klima /o ile używana z umiarem i regularnie odgrzybiana/. w sumie to mało?

Ehr, rewers jak i inne patenty po przyjmę jako bajer ;) Tak czy inaczej jakbyś miał wybór to w którym chciałbyś być jako kierowca :D

Ale co tam będę się spierać, Finn kupi co uzna za stosowne , najwyżej parę lat polata i zmieni na coś innego :)

Edytowane przez Pigmei
  • Like 1

Ja nie odradzam używki, bo sam rok temu kupiłem, ale do sprawdzonego handlarza. Wolałbym jednak coś młodszego. Sam miałem propozycję 155-54 na "wypasie" i jakiegoś Aresa. Mocowo podobne, rewersy, ehr też mają, ale szukałem ciągnika na lata więc 155 była już za stara. Taka renówka 110, 133 jest fajna by wymienić takiego łursusa, żeby robił jako pomocnik, ale główny koń na lata to musi być coś nowszego. Chodziło o to, żeby nie skupiał się na konkretnym modelu, bo obrósł legendą bezawaryjności. Tak dobrze, że takie były, są ale jak trafić taką niewyjebaną legendę? W tym budżecie to niemożliwe i tylko renówki zostają z młodszych. 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v