Skocz do zawartości

Gość
  • 20972 wyświetleń

Ursus C-330 i spółka

Co widzimy na zdjęciu Ursus C-330?

Ursus C-330 to lekki ciągnik rolniczy produkowany w latach 1967–1987 w Zakładach Mechanicznych Ursus, chętnie wykorzystywany w gospodarstwach jako maszyna pomocnicza do codziennych prac na placu i w obejściu. Wyposażony w dwucylindrowy silnik wysokoprężny S-312C o pojemności 1960 cm³ i mocy około 30 KM, współpracuje z prostą, mechaniczną skrzynią biegów 6 2, co pozwala dobrać odpowiednie przełożenie zarówno do manewrowania w parku maszynowym, jak i do lekkich prac transportowych czy obsługi maszyn zawieszanych. Masa własna około 1900 kg oraz udźwig tylnego TUZ rzędu 800–1000 kg umożliwiają efektywne wykorzystanie z małymi maszynami uprawowymi, opryskiwaczami czy rozrzutnikami. Na polskim rynku wtórnym przybliżone ceny zadbanych egzemplarzy Ursusa C-330 mieszczą się zazwyczaj w przedziale 15 000–30 000 zł, zależnie od stanu technicznego i ewentualnych modernizacji.




Rekomendowane komentarze

Agrest napisał:

Ja lubię ziemię i lubię ją kupować choć mam coraz większą pewność że następców może nie być.

W sumie to życzyłbym sobie wzrostów cen ziemi tak żeby w przyszłości jeśli będzie się żyć móc żyć godnie odkrawając co jakiś czas część tego na czym zdrowie się straciło. Takie zabezpieczenie starości. 

względnie może być tak że kojfniesz w kalendarz a rodzinka rozdrapuje wszystko czego się dorobiles kolego! u mnie to samo , póki co walczymy z żoną sami , rodzice mi pomagają , ale widzę że żona pomimo że nie jest z gospodarstwa i z polem ma mało wspólnego to pracy się nie boi, też chciałbym zainwestować w konkretne tunele foliowe , w ziemię nie zamierzam, wolę w coś co ujmie mi pracy i sprawi że się będzie lżej pracowało, ale następcy póki co brak i ciężko się zanosi aby w ogóle był jakikolwiek. ty masz małego syna, jeszcze może mu z czasem ochota najść na gospodarkę , poczekasz zobaczysz , ale najgłupsze to przekupywać dziecko aby zostało! jak będzie chcial robić co innego nie wolno go przymuszać. do rolnictwa trzeba mieć żyłkę !

No nie ma się co oszukiwać że w wypadku osiągnięcia wieku emerytalnego, emerytury otrzymamy, a jeśli nawet to na leki nie wystarczy. 

Co dzieciom to dzieciom, ale o sobie zapomnieć nie można.

2 minuty temu, zetorlublin7341 napisał:

względnie może być tak że kojfniesz w kalendarz a rodzinka rozdrapuje wszystko czego się dorobiles kolego! u mnie to samo , póki co walczymy z żoną sami , rodzice mi pomagają , ale widzę że żona pomimo że nie jest z gospodarstwa i z polem ma mało wspólnego to pracy się nie boi, też chciałbym zainwestować w konkretne tunele foliowe , w ziemię nie zamierzam, wolę w coś co ujmie mi pracy i sprawi że się będzie lżej pracowało, ale następcy póki co brak i ciężko się zanosi aby w ogóle był jakikolwiek. ty masz małego syna, jeszcze może mu z czasem ochota najść na gospodarkę , poczekasz zobaczysz , ale najgłupsze to przekupywać dziecko aby zostało! jak będzie chcial robić co innego nie wolno go przymuszać. do rolnictwa trzeba mieć żyłkę !

A po śmierci to jak to mówią mi to lotto.

Zmuszał dzieci nie będę. Nie miałbym nic przeciwko gdyby syn wybrał mundurówkę. Gospodarstwo mógłby traktować jak hobby.

i tak się cieszcie że macie dzieci ze wam pan Bóg dał taka możliwość! nie wszyscy tak mają a żyć muszą. wy macie dla kogo robić przynajmniej bo ja pracując nieraz po 18 godzin się zastanawiam po co i dla kogo, ale przynajmniej głową w tedy nie myśli że człowiek jest chory i na coś cierpi :( tak jak ktoś napisał nie syn to może zięć kiedyś tam zajmie się tym


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v