Skocz do zawartości

Zetor 3011 Major



Jak widać, niektórzy z rodziny poszli w moje ślady :P
https://www.youtube....eature=youtu.be

  • Like 1



Rekomendowane komentarze

Denerwujace jest jak ciagle mowisz "moje", "kupilem", "zrobilem" i tak dalej. Jezeli kupil dziadek czy ojciec to mow ze on kupil a nie ze Ty bo to jest rażący brak szacunku do ludzi, ktorzy czytaja te klamstwa a takze brak szacunku dla Twoich bliskich, ktorzy faktycznie kupuja i remontuja te ciagniki a Ty przypisujesz sobie ich pracę. Jestes jeszcze bardzo mlody i dopiero przyjdzie czas, ze faktycznie bedziesz juz samodzielnie działał ale poki co to niech Twoje opisy beda zgodne z prawda bo teraz jak sie czyta bzdury to az sie odechciewa wchodzenia w Twoja galerie. Pisze to wszystko nie po zlosci ale jako dobra rada od kogos kto mieszka raptem pare kilometrow od Ciebie, pozdrawiam

Z tym, że C-328 to w połowie ja zapłaciłem ze swoich pieniędzy, i remontować też będę ze swoich, tak się umówiłem z rodzicami, jeżeli mi troche do wykończenia mechanicznego zabraknie, to mi pożyczą, podkreślam że POŻYCZĄ, a nie dadzą! Tak samo w C-360 też się dołożyłem trochę do remontu. Więc sam widzisz teraz jak sprawa wygląda :)

Szczerze to nie wiem skąd ty tą kasę bierzesz.... Sam kończę szkołę, tyram w domu a nawet takich rzeczy sobie nie mogę pozwolić bez sponsoringu rodziców... także szczerze dobrze ci się powodzi pozazdrościć beztroski :), ale nie lepiej kupić coś porządnego na lata a nie takie dziadostwo ściągać do domu....

Kolego to co dla ciebie jest dziadostwem to dla inny jest na przykład lokata kapitału i może jakimś hobby .

@mario666 Remontowałem malucha 3 lata i jest on w stanie kolekcjonerskim,jest na zabytkowych blachcach Ojciec kupił go za liter gorzoły w 2010 roku stał w garazu przez 2 lata w 2013 byli kupcy na niego za 3 tyś po remoncie dawali 20tyś od reki ale nie sprzedaje wiec niech nikt nie mówi ze stare samochody lub ciągniki nie zyskaja na wartosci

Fiat 125 i starsze maluchy w stanie do użytku ładnie idą. Nowszych maluchów i szczególnie polonezow jest jescze całkiem sporo. Poloneza można kupić jescze za nie duże pieniądze ale te caro, atu i tego typu popierdziwaki nie dość że to nie jedzie, awaryjne, blachy nie mają, to jescze nigdy nie będą za dużo warte bo prędzej wygnija.Borewicze to inna historia

płacili, to ciąłem, a przy okazji połowę tego sprzętu docieraliśmy na polu i asfalcie, ile się dało, póki jechał

w sumie łatwo policzyć, na złomie pracowałem z 4 lata, dziennie rozkładaliśmy ok. 3-4 aut, czyli jakieś 3tysiące autek zakończyło swój żywot z mojej ręki, już tam kupę czasu nie pracuję, ale fach i siła w ręku zostały

Ostatnio na Orlenie widziałem Poloneza z lat 80, kolor oliwkowy,w idealnym stanie normalnie klasyk nawet opony miał starego typu a do tego felgi z kapslami. Przyjechał nim ojciec z synem z jakiejś wioski spod Sejn.Sami wyglądali jakby byli z lat 80☺ ale samochód normalnie cudo. Podejrzewam że nie wiedzą ile kasy warte jest ich pędzidło.

U mnie była WSK ojciec oddał ja na złom a dzisaj by mogła być coś w warta, bo klasyki zyskują na wartości

na początku lat 2000,kiedy to miałem kilkanaście lat rometa kupowało się za 300zl, WSK za tyle samo. Ojciec miał swoją pierwszą wfm, sprzedał ją za 400zl,ale przez 30 lat stała na strychu. Znajomemu załatwiłem Junaka za 1000zl na chodzie, a teraz? Junak 10tys.zl, WSK 3-4tys.zl, Romet byle padło to za 1000zl nie kupi, MZ poniżej 3tys.zl nie ma co szukać, a 10lat temu etz 150 kupiłem na chodzie za 400zl

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v