Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w Narzędzia / Urządzenia

Prostownik

Bester 88 rok i chodzi :D od nowości nic nie robione prócz nowego kabla


Informacje o zdjęciu Prostownik

Zrobione z LG Electronics LG-P710

  • 3,2 mm
  • 1/100
  • f f/2.4
  • ISO 300
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

24 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Masz odwodnienie na podworku?

Opryskiwacz chyba niełatwo podpiąc mam podobny i męka jest zapiąć do 360

Jak tak patrze na te ramiona, to u mojego wujka (cioci) to chyba wlasnie było przerobione, bo nie mielismy problemu z zaczepianiem przy przestawieniu :)

Nie myślałeś zeby dorobić kółka do tego prostownika? 5

ja juz go za przeproszeniem pier.. ten opryskiwacz :D myślę na bierdzkim takim Jak ma np Mateusz lub Marek :) Co do kułek ten prostownik waży ze ok 25 kg więc pod pachę go sie bierze

tak mam odwodnienie na podwórku bez niego przez stodołę by sie woda lala :P

nie wymieniałem selenu

Zetorex wiadziałem :)

aaaa dzięki za 5

Nie obrażaj tego opryskiwacza bo jeszcze kiedyś go przeprosisz :P U mnie stał ponad 10 lat nie używany i w tym roku go uruchomiłem bo biardzki zjadł mi sporo nerwów. Wymienię kilka wad:

-wszędzie rdza farba odpada płatami

-cienkie blaszki, ramiona składają się podczas jazdy a jak się dokręci mocniej na sprężynach to gnie się przy składaniu, albo pęka

- prawie co roku wymieniam obudowę filtra bo gdzieś się leje

-próba naprawy pompy nie powiodła się bo nie mogłem dostać jakiejś części, już nie pamiętam dokładnie co to było. Pojechałem do Zbuczyna a tam usłyszałem "Panie to stara pompa już takich nie robimy teraz mamy nowsze" i oczywiście trzeba było wymienić na nową <_<

  • Like 2

Zostaw ten opryskiwacz do pryskania rowów bo na pole się nie nadaje no chyba że max na 5ha to się można bawić.

Też mam taki opryskiwacz, to ojciec mi gadał, że jak jeszcze miał kiedyś 30-tkę, to zbiornik się o błotnik ocierał, aż mój tata musiał wyciąć kawałek tego błotnika. Na zbiorniku widać takie wgniecenia po tym. Ale opryskiwacz jest solidny mamy go już 30 lat i tylko lance i pompa były wymieniane. Te nowe to nawet do pięt mu nie dorównują.

Ja tam na biardzkiego złego słowa nie mogę powiedzieć bo mam właśnie taki opryskiwacz 800l i przez 4 lata użytkowania nic się nie dzieje ani nie psuje a przede wszystkim nic się nie urywa. Za jednego krukowiaka lub pilmeta będę miał dwa a nawet może trzy takie biardzki więc one chyba dłużej wytrzymają niż jeden krukowiak. Też kiedyś miałem taki opryskiwacz jak na zdjęciu i zdjąłem mu lance i założyłem pistolet i leje do zbiornika wapno i sobie nim biele w oborze :).

Wszystko zależy od użytkowania maszyny. Ja do swojego leje przeważnie 700-800l (bardzo rzadko mniej) i nic nie pęka i się nie urywa a lekko nie ma. Więc nie straszcie innych że polskie maszyny są do niczego. W maszynach zachodnich często płaci się za naklejkę bo z jakością to różnie bywa.

Ty no ja zawsze myślałem że opryskiwacz służy do pryskania i tylko to nim robię, a jeśli znasz jakieś inne zastosowanie to podziel się info ;)

pedro widziałem to a co np jak kupie 4 razy drozszego pilmeta to jaką mam pewnosć że nie peknie ?? mam z uni agregat niby dobra firma nie rzemiosło typu agro masz czy staltech itp itd i w dwóch miejscach juz pękł a cena duzo większa,

A jaką ja mam pewność kupując kosiarkę lely, że nie pęknie?? Nigdy nie ma 100% pewności, ale wystarczy spojrzeć na Biardzkiego i od razu widać że to jest lipa, kupiliśmy go bo na te 20 ha GO no nie opłaca się bulić po 15-20 tys na opryskiwacz... Ja nie mówię żebyś go nie kupował, tylko żebyś wiedział co się dzieje ze sprzętami takiej klasy. Grunt aby pompa i cały układ nie sprawiał problemów, a resztę się pospawa :P

 

A Ci, którzy mówią że w zachodnich płaci się za znaczek i markę, hmm... no cóż każdy ma prawo do własnej opinii. Ja wiem że płacę za maszynę z górnej półki, której nie kleją jacyś praktykanci z zardzewiałego profila leżącego pod płotem, a wykwalifikowani inżynierowie z całym sztabem ludzi którzy projektują, sprawdzają wytrzymałość, robią testy w ekstremalnych warunkach zanim dana maszyna wejdzie do produkcji.

pedro2 wszystko dobrze mówisz tylko ja znam gościa który ma ciągnik New Holland może 5 lat a brał nowego i teraz mu się popsuł (nie wiem dokładnie co) i części z robocizną wyjdą go 70 tyś i się zastanawia czy go w ogóle remontować czy sprzedać, a przecież kupił ,,Maszynę z górnej półki i nie kleili go jacyś praktykanci tylko wykwalifikowani inżynierowie" więc nawet najlepszym się zdarza i nie mów że opryskiwacz biardzki jest do niczego bo mój już trochę skropił i żadnej awarii nie było nawet przez ten czas nie było żadnego przecieku więc mogłeś popaść po prostu na jakiś trefny egzemplarz. Tak samo rama może pęknąć lub zdarzyć się jakaś awaria w krukowiaku czy pilmecie czy jakimś zachodnim.

Ajj tam darujmy sobie przekomarzanie, ja wiem swoje Ty wiesz swoje i jest super ;)

 

Trefny egzemplarz mówisz, zawsze miałem pecha :lol:

dadam swoje 3 grosze przerabiałem przyczepę na wywrot z wujkiem wszystko sprawuje sie super kipruje sie po 10 ton i nic nie pęka nie gnie się ja jestem narazie to nawet matury nie mam wujek po podstawówce a przykład kolega ma przyczepę z pronara 6 ton i mowi że więcej jak 8 ton to strach kiprować bują sie na prawo i lewo i ja przecierz projektowali inżynierowie spawali zawodowi spawacze i co z tego ??? może to nie jest dobre porównanie ale myślę ze dało to trochę do myślenia dziś maszyny sa robione na odp.. nawet te zachodnie w porównaniu do tych co było kiedyś. wziąćte stare małe bizony z claasa co mają u mnie w okolicy po 50 lat maja i kosza

Mam taki opryskiwacz na sprzedaż,bo leży bez uzytecznie kilka lat zastąpił go Jugol.Prostownik też mam taki sam on jest na 12,18,24,36V.Od Bizona mogę dwa na raz ładować.

@zetor Nie musisz mi o tym mówić, jak samemu coś się robi to tak żeby było porządnie i żeby nie zastanawiać się czy pierd..... na polu czy w drodze. My też nie jedną zabawkę skonstruowaliśmy z ojcem od podstaw, nie raz poprawialiśmy fabrykę nawet w Claasie :P A jak ostatnio pojeździłem po dealerach to odechciało mi się tych zakupów na MR.

Szczerze to mi to wisi, bo w miarę możliwości będziemy kupowali zachodnie nowe, ale dlaczego wszyscy się dziwią że krajowy przemysł kuleje...


Selen nie wymieniałeś w prostowniku?


Mam akurat z'76 roku i jest selen a w takim z '87 to już diody były.

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.