Skocz do zawartości

Pęknięte mocowanie Biardzki

Ostatnio zastanawiałem się nad przetrząsaczem i kosiarką Samasz vs Lely, po tym incydencie stwierdziłem że warto dołożyć te kilka tys i nie wspierać polskiego przemysłu maszynopodobnego...
A temu który to spawał ręce poucinać.


Informacje o zdjęciu Pęknięte mocowanie Biardzki


28 komentarzy



Rekomendowane komentarze

Kolego jak już komuś ręce ucinać, to temu kto to projektował i dobierał materiały .Spaw tu nie puścił tylko ścianka profilu ;) Ciekawe co na to @Rolnik1973 :D

  • Like 6

Naprostowć, przyspawać, dać zmocowanie i dalej pryskać. I cieszyć się że germaniec nie zarobił.

 

To ja wole dać germańcowi dać zarobić a nic nie poprawiać.

  • Like 4

@Rolnik1973, co to jest zmocowanie? A pomyślałeś że jakby to dalej puściło w czasie jazdy, spadło na drogę i jakiś samochód by ci wjechał w tył opryskiwacza?

 

Miałem Burego, też ścianki profili jak bibuła. Kiedyś omało co nie spadła na drogę cała belka. Jar meta co mam obecnie też nie lepszy chociaż przygód nie było, jeszcze ale konstrukcja składania belki pożal się boże. Oby jak najszybciej zastąpił go jakiś Hardii lub Amazone.

Mój Biardzki jest z 2008r. i mam masywniejsze mocowanie. Z resztą ja na dzień dzisiejszy nie mam powodów narzekać na ten opryskiwacz.

A ja powiem tak, ile kosztuje taki opryskiwacz ? Pewnie koło 4 tysięcy ( nie wiem jaka pojemność itd), to prawda jest taka że nawet używanego zachodniego nie kupicie, o nowym nie wspominając bo to wydatek nawet 15-20 razy większy. Fakt jest taki że biardzki ma słabe ramy bo mój też cały pospawany , pomimo że ma dopiero 4 lata, ale nie oczekujcie cudów za tą cenę. patrząc na to z innej strony, za jeden nowy zachodni mamy 15 takich, niech wytrzyma chociaż te 4 lata, to daje 60 lat, a wątpię żeby amazone czy coś innego tyle wytrzymało :D

  • Like 5

Po co pieprzyći dalej w kółko wałkować że zachodnie jest lepsze skoro wszyscy doskonale to wiedzą , pomimo że awaria jest kompromitująca dla producenta to jednak jest prosta i tania w naprawie i prawie każdy rolnik który ma zdolności (umie nie tylko kupić ale również serwisować i naprawiać swoje maszyny w możliwie dużym zakresie)

Najbardziej śmieszy mnie jednak to co niektórzy agrofotowicze potrafią zrobić z niby lepszym zachodnim sprzętem kupionym za grube pieniądze doprowadzając przez nieuwagę , głupotę czy bezmyślność do zniszczenia lub uszkodzenia maszyny by później za grube pieniądze doprowadzać sprzęt do stanu używalności

  • Like 3

Profil cieniutki, ale wg mnie to wina spawacza bo jest przepalony... Na szczęście była to ostatnia beczka, a koncepcja naprawy już jest ;) Ceownik hutniczy po całej długości profila, do niego przyspawane te uchwyty i wzmocnione trójkątnymi wstawkami od środka. Od razu zrobimy drugą stronę dla pewności, dobrze by było dać jakiś pręt i połączyć oba uchwyty, ale niestety do wałka będzie przeszkadzać...

 

 

@konteno Opryskiwacz ma 3 lata, nie zdziwiło mnie to że farba się łuszczy, w sumie fakt że pękło też nie był dla mnie wielkim zaskoczeniem... Szajs na kółkach, jakość idzie w parze z ceną, więc za taką kasę można się było tego spodziewać, ale tak jak pisze kolega wcześniej co by było gdyby oberwał się na drodze?? Skoro ma certyfikat, spełnia wszystkie "normy" to przy normalnym, racjonalnym użytkowaniu nie powinno to mieć miejsca, co innego gdybym leciał po wybojach 40km/h...

 

Po co pieprzyć?? Po to że może ktoś zobaczy i zastanowi się jeszcze dwa razy przed zakupem.

Jak te wszystkie produkty niższej półki są robione też z chińskiej stali, to nie ma co się dziwić, a na dodatek jak to ma z 2mm grubości....

Jak kupować, to lepiej dołożyć i kupić Unia Grudziądz, bo tam lipy nie ma i coś takiego jest nie do pomyślenia, albo kupić coś od Niemca

Co do unii Grudziądz to znam takiego co mu siewnik się urwał od agregatu bo hydropak pękł, więc nawet najlepszym firmom się zdarza. A przy zakupie to cena jest dużo wyższa od innych bo niby jest to najlepsze.

Jak mnie to denerwuje jak nadajecie na niemców A oni jak coś zrobią to zrobią solidnie i jest na wiele lat a potem jeszcze sprzedać można łatwo A że jest drogie to nie dziwne bo dobrej jakosci materiał kosztuje a i praca w niemczech jest droga A ciekawe co niemcy myślą o nas ? co u nas zrobione to lipa i bubel I to dobrze że ktoś wstawia takie zdjęcja bo naprawde lepiej sie zastanowić i dołożyć i mieć na lata a nie oglądać i cały czas naprawiać Takie jest moje zdanie

  • Like 4

mamy też opryskiwacz tego typu (produkcja garażowa) "firmy" Renal od 2005 roku.

jak do tej pory miał dwa razy spawane lance, 2 razy malowany, drugi filtr,oringi w pompie 3 razy wymieniane (raz z naszej winy) i mocowanie do trzypunktowego układu zawieszenia też było spawane, podobnie się stało jak tu. podnoszenie/opuszczanie lanc - masakra.

tak jak ktoś wspominał jaka cena taki produkt. nie ma co wymagać cudów od takich wynalazków. takie opryskiwacze sa dobre dla gospodarstw o areale max 15-20 ha i do tego trzeba mieć mocne nerwy.

 

@rolnik1973 uważa że trzeba kupować polskie produkty i nie dawać zarobić germanom i wspierać polski rynek.

Otóż zgadzam sie z tym, ale trzeba uważać co się kupuje bo kupowanie garażówek to nie jest wspieranie polskiego przemysłu, ale nabijanie portfela prywaciarzowi, który podatku i tak jako takiego nie płaci, bo to nie wielka spółka tylko działalność gospodarcza na małą skale. to samo z miejscami pracy gdzie pracowników jest z 5 do tego pewnie emerytów żeby ich nie opłacać.

 

Ogólnie w Polsce jest wiele takich "rzemieślniczych" firm głównie produkujących opryskiwacze jak np Biardzki, renal, skotarek itp

są tanie więc ludzie je kupują a potem narzekają, przez co cierpią na tym polskie (kiedyś) szanujące się fabryczne firmy jak choćby i Pilmet czy krukowiak

  • Like 2

Wy tak Niemca chwalicie ale nie zapominajcie że może materiał i lepszy ale jak w fabryce Polacy pracują to wykonanie może zostawiać wiele do życzenia ;)

A co do koszarki i firmy Samasz to po mojemu nie jest taka zła i sprzęt do najtańszych nie należy mam koszarkę z 95r z Samasza i ten sprzęt swoje przeszedł ale jak do tej pory chodzi bez zarzutu, miał kilka napraw ale to z winy operatora. A obecnie mam 1.85 z przetrząsaczem pokosów z innej firmy ale osłony są dużo słabsze od samasza

Reasumując nie wszystkie polskie firmy są takie kiepskie ;) no i nie wszystkich stać na niemiecki sprzęt :(

Dziś u szwagra widziałem ten opryskiwacz 2011 r i cały czas pod chmurką i nie jest to wcale taki szajs. Uchwyty takie jak na fotce ale ładnie wspawane. Rdzy też nie widać. Ogólnie sobie bym go kupił. Mój jarmarkowy rzemieślnik w tym roku skończy 20 lat i nic prócz węża głównego wysokiego ciśnienia nic nie robiłem w nim. I jeszcze 20 lat posłuży.

Bystra w 95 roku 19 lat temu nie było tak masowej produkcji, teraz wszystko idzie na ilość. Zobacz kiedyś co produkowali w UG (pługi kultywatory), a teraz już tylko ciągników im brakuje, tak samo sipma. Jeśli Polak pracuje u Niemca to na pewno nie jest to jakiś pachołek samouk ;)

 

Ja nie chcę krytykować, chociaż w tej sytuacji na fotce trudno się powstrzymać. Po prostu nie mam zaufania do naszych krajowych maszyn, jeśli już coś jest to tylko dlatego, że na nasz areał kupno niektórych nowych gratów z zachodu nie wyszło by najopłacalniej. Już mogę powiedzieć że przyczepa będzie na bank polska, o ile decyzja przyjdzie pozytywna :lol:

 

@Rolnik Tutaj spaw też wygląda ładnie, ale tylko z wierzchu ;)

Dziś na targu pytałem cenę to 2400 zł 400 litrowy. To co wymagać jak to jak darmo, wprost po cenie części. Bo go złożyć samemu z części ze sklepu to drożej wyjdzie.


Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×