O czym ta dyskusja? Każdy kosi tym, co mu się sprawdza i opłaca. Reksio za 50 tys to trochę przesada, ale jak ktoś ma 20 ha i chce być niezależny od usług, to nie wytłuczony Super będzie w sam raz. Bizon to nie jest jakiś cud techniki, ale w jego cenie co kupisz? Powojennego Claasa? No chyba że nie patrzycie na pieniądze, tylko najważniejsza jest klima i aby był lepszy od sąsiada, no to tak, to ma sens, nie ekonomiczny, ale prestiż jest niepoliczalny. Szybkość koszenia, mały zbiornik? Żaden argument, no chyba że spieszysz się do pracy z której odkładasz na gospodarstwo...