Skocz do zawartości
damianluzak2

Remont silnika

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Remont

Witam. Chce zrobić remont silnika w MTZ 82. Pytanie jaki zestaw naprawczy kupić. Niedaleko mam sklep z częściami do MTZ i facet ma orginalne części. Kupić u niego czy są gdzieś lepsze? Jak kupowałem u niego pompy wspomagania to co pół roku kończyły żywotność i słyszałem że polskie pompy są lepsze.

Drugie pytanie. Oststnio szlak trafił sprzęgło. Ślizga się w pługu i jak przerzucam bieg z 8 na 9 :D

Jakie sprzęgło polecacie? Słyszałem że są jakieś wzmacniane i ceramiczne. Dodoam że MTZ pracuje dużo z Turem także Chciałbym aby sprzęgło mi długo pochodziło ;) Dzięki za odpwiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    797

Zestawy na pewno oryginały będą najlepsze, pompa wspomagania nie posiada łożysk  wałki sa osadzone bezpośrednio w aluminiowej obudowie i temu szybko traci szczelność, tarczę ostatnio wymieniałem u siebie , założyłem wzmacnianą. Nie mam zielonego pojęcia na czym polega różnica.

Tak że pompę wspomagania załóż Polską, zestawy oryginały, a sprzęgło no cóż.... znam tylko z praktyki jedno i przy turze na pewno długo nie pochodzi.

Ostatnio ktoś wstawił docisk sprzęgła ze sprężyna talerzową i mówi że lepsze.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    797

Nie umiem ci odpowiedzieć na to pytanie ale ogólnie chodzi opinia że ukraińskie części nie są najlepsze.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam okazję kupić silnik od mtz który pracował z maszyną stacjonarną. Jak próbowałem zakręcić wałem to  beton (silnik stał kilka lat) po zrzuceniu głowicy okazało się że jest rozerwana pierwsza tuleja. Cena 1000zł bez pompy czy waszym zdaniem warto zaryzykować? 


KPK KUMURUN TEAM

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    797

Obejrzyj silnik dokładnie, zrób kosztorys. Ciężko powiedzieć nie będąc i nie widząc silnika. 

Ogólnie jeśli wał, blok, głowica cała to myślę że warto.   Chyba że ma leżeć w kącie w garażu 10 lat to szkoda mrozić pieniądze.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie nie ma być remontowany przez zimę tak żeby na następną jesień był już po porządnym remoncie + docelowo turbo. Nie wiem jak ocenić czy blok nie jest uszkodzony. Na tulejach i tłokach mi nie zależy bo to wszystko pójdzie nowy. Miskę jutro zrzucę to będę mógł coś powiedzieć o wale. 


KPK KUMURUN TEAM

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    797

No za bardzo nie ocenisz wiele po wyglądzie zewnętrznym jedynie jakieś pęknięcia, wyrwane gwinty. Pozostaje zaufać.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tutaj jest ok. Głowica siedziała mocno dokręcona. Tłok w którym jest pęknięta tuleja jest zardzewiały (oznaki wody). Ciężko powiedzieć czy tuleja poszła od mrozu czy może silnik został przegrzany i dlatego pękła. 


KPK KUMURUN TEAM

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    797

Tulei gdy jest woda w bloku żadna siła nie zgniecie prędzej rozerwie blok. Musiało nalać wody do cylindra i zamarzła. 


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Silnik stał na dworze dość długo także nie był zalany wodą. woda mogła się dostać do tulei przez kolektor ssący . Zrobię fotkę to wrzucę.

 

post-63964-0-85757700-1478460991_thumb.jpg

 

 

Edytowano przez new_profil_luki21

KPK KUMURUN TEAM

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Patrząc na pozostałe gary widać że silnik dużo nie pracował (brak progów przy górze tulei) nawet jeśli któraś z grubszych części będzie uszkodzona to na koniec nie powinno być tragedii. W kanałach wodnych dużo rdzy ale to się wypłucze. Fajnie byłoby pozbyć się d50 i zarzucić tego diabła. Jutro odkręce michę i sprawa się wylatuje.


KPK KUMURUN TEAM

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez wkacperw
      Mam pytanie czy mtz 82 jest dobrym wyborem do paszowozu? Obecnie mam ursusa c360 i odczuwam lekki brak mocy. Mieszmy około 2000kg 
    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez damianraki3
      Witam, zna ktoś może moment z jakim dokręcamy korby w tym silniku D-260 ? I jaki jest kąt wtrysku? Może taki sam jak w czwórce. Nie mogę znaleźć książki serwisowej.
    • Przez dzonny
      Witam!
       
      Mam MTZ 82 z roku 1999. Kłopot polega na tym że coraz częściej zdarza się sytuacja że gdy zagłebie pług w ziemię to przy próbie podnoszenia podniesie jakieś 2-3 cm i wydaje dźwięki takie jakby maszyna była już w górze, radziłem sobie w takiej sytuacji dociążając podnośnik (dźwignia podnoszenia na max do przodu) po tym zabiegu zawsze podnosił, tylko teraz już momentami nie chce ta sztuczka działać. Problem staje się o tyle bardziej uciążliwy że w momencie gdy tylne koła trafią na beudże to ciągnik potrafi się zawiesiść (tylne koła tracą przczepność z podłożem) w tym wypadku pomaga wyjechanie na przednim napędzie, ale ile razy można się z czymś takim męczyć. Podnośnik jest aktualnie ustawiony poprawnie na tryb siłowy, poziom oleju w hydraulice taki jaki potrzebny, dodam że na trybie pozycyjnym i mieszany problem także się pojawia. Co może być przyczyną tego bardzo ale bardzo wkurzającego zjawiska?
    • Przez pawel01155
      Witam, sprawa dotyczy belarusa 920, 2001r. wersja exportowa z niemiec. Orientuje się ktoś czy mógłbym gdzieś kupić kostke do której przykrecona jest dzwignia sterowania linkani, ktore z koleji steruja zordzielaczem, nigdzie nie mogę znaleźć do niej czesci
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.