Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kasia22
Opublikowano

Witam wszystkich:) Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z Agrofoto i przeglądając strone natknęłam na ten temat" dziewczyna na gospodarkę" hmmm …część z Was uważa że niektóre dziewczyny uciekają wrecz kiedy słyszą o pracy na roli....taka smutna prawda...np ja nie wyobrażam sobie mieszkać w mieście, wychowałam sie na wsi i tam zamierzam zostać...powiem szczerze ze z grubsza przejrzałam co było pisane wcześniej żeby troche sie zorientować co i jak i ktoś pisał też o dziewczynach które robią z siebie typowe lale, w mojej okolicy sa jeszcze takie które wstydzą sie pomagać rodzicom i tego że mieszkają na wsi...szkoda mi ich...ja jestem zdania że można i sie uczyć i pracować w gospodarstwie i dbać o siebie, bo dla chcącego nic trudnego...i nie rozumiem jak można się wstydź z uczciwej i ciężkiej pracy?

 

 

Witamy Cię Ewuś:)

Kochana ja tam się nie wstydzę tego że mieszkam na Wsi,kocham wieś i tą prace w gospodarstwie i to poczucie wolności, i niezależności:)

Kurde zawsze koleżanki się ze Mnie śmiały że nie wstydzę się chodzić w gumakach :P Kurdę a czego tu się wstydzić, uwielbiam wrcać utytrana z pola.

I Ewuś wszystko się da, i pracować i uczyć się Sama Jestem tego przykładem, mamy średniej wielkości gospodarstwo (40 ha) i trochę sztuk bydła (Nie będę się chwalić ilością), i wyobraz sobie że pracuję na gospodarstwie i uczę się i dla chcącego Nic trudnego:)

Ale trzeba chcieć tylko i wyłącznie CHCIEĆ! ;) B)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

No to jesteśmy w dość podobnej sytuacji...skończyłam technikum i nam średnie rolnicze oprócz tego studiuje dziennie i na każdy weekend wracam do domu żeby wskoczyć w czerwone gumiaki i zapie..... ale kosmetyczki nigdy sobie nie odmówi ;p i też sie tego nie wstydze, że pracuje i mieszkam na wsi.....praca uszlachetnia a zreszta gadają i nic nie robiąc nic sie nie osiągnie

Gość Kasia22
Opublikowano

I Bardzo Dobrze Ewuś:)

Ja Jestem cały czas na Gospodarstwie, o tyle mam dobrze że uczę się zaocznie wiec nie ma mnie tylko w weekendy po południu ;)

Najważniejsze to nie pierniczyć się z tym co mówią inni :P

Robie to dla Siebie nie dla sąsiada czy też dla kogoś trzeciego...

 

Uciekam Robaczki Spać :rolleyes: Jutro ciężki dzień ;)

Dobranoc ^^

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Najważniejsze to nie pierniczyć się z tym co mówią inni :P

Robie to dla Siebie nie dla sąsiada czy też dla kogoś trzeciego...

 

dokładnie Kasiu;)

 

 

 

A tak ogólnie to dziękuje ze miłe przyjęcie ;P

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Może nie że aż tak od razu zabijać, bo na sumieniu nikt nikogo nie chce mieć...;p

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Wybacz postaram sie większą...;p Ale przecież każdy ma tyle lat na ile sie czuje;)...

 

To znaczy że albo nie walczyłeś jeszcze, albo nie miałeś trudności w walce w rywalami...;p

Gość Profil usunięty
Opublikowano

No to coż ja mogę powiedzieć...czasem i tak bywa...

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Patrzcie go jaki zadowolony...;p a pewnie jeszcE by chcial zeby to dziewcYny o niego sie ``zabijaly``...;p

Opublikowano

Witam nową koleżankę. O takie panie z takimi chęciami i zaangażowaniem w rolnictwie to mało walczyć o was :D

Opublikowano

Byłaby to walka na śmierć i życie :) ale pomarzyć można :rolleyes:

A tak Tomku trzeba zaplanować sobie jakiegoś porządnego "Farmera" i postawić na ziemi rodziców a nie na swojej :unsure:

Opublikowano

Bielutka bo już późna pora i nie zajarzyłem jak na rodziców a nie na swojej, planujesz coś jakąś budowę. No mnie by pasował bardzo ale nie ukrywam ze koszty za takiego jak ja chcę są bardzo duże, a jeszcze jak by w zalewówkę inwestować to już masakra. Czemu zaraz pomarzyć jak są marzenia to już jest coś teraz tylko do realizacji ich trzeba przystąpić i się uda ;)

Opublikowano (edytowane)

O czymś tam myślę ;) może na początek nie będę szaleć bo muszę od czegoś zacząć :D ale w główce mam różne ciekawe plany i pomysły i koszty tego też są spore niestety :wacko: Jak o tym wszystkim sobie pomyśle to już mi się odechciewa a do tego przychodzi jeszcze demotywująca myśl, że wszystko całkowicie sama muszę zrobić :(

Edytowane przez biala513
Opublikowano

Pomysły ma każdy, szkoda tylko że zawsze barierą są pieniądze czyli ro bardziej marzenia niż pomysły ;)

A i witam nową forumowiczkę, patrzę że kobiet przybywa :)

Gość Kasia22
Opublikowano (edytowane)

Dzień Dobry!

Właśnie pomysły są tylko te pieniądze, zawsze pieniądze :wacko:

No ale cóż trzeba jakoś sobie radzić :D

Miłego Dnia Robaczki ;)

PS:Trzymajcie Kciuki mam dziś egzamin B)

(z Podstaw Psychologii i Spocjologii)

Edytowane przez Kasia22
Opublikowano

dzien dobry wszystkim :)

Kasia22 trzymam kciuki :) Pępkowe bylo?

A mówią że pieniądze szczęścia nie dają a wszystko bez pieniędzy to....

U mnie wczoraj o 20 burze sie zaczęły i calą noc mnie straszyły :) chociaż tyle że chłodniej się zrobilo bo juz ledwo żywa byłam :P

 

dziewczyny i wszystko można jak sie tylko chce. mój mąż też studiowal (na dziennych i 80km od domu) mial gospodarstwo i firmę i żonę na karku :P i dal radę. I czasami mial więcej czasu niż teraz :(

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v