Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a jak wogólę zapoznać dziewczynę , co zagadać jak jest się ciągle w domu na gospodarce? ;)

 

a jak wogólę zapoznać dziewczynę , co zagadać jak jest się ciągle w domu na gospodarce? ;)

Skręć sobie nogę [najlepiej przy samej pupie ] trafisz do szpitala tam jest dużo pielęgniarek jak jesteś obdarzony przez nature zaraz znajdziesz dziewczynę. :D

Opublikowano

Izka żyć a funkcjonować z rodzicami to dwie różne sprawy i trzeba umieć je rozdzielić jeśli ktoś nie umie to dalsze plany nie mają sensu.

 

Szymi jest najlepszy krótkie pytanie ,krótka odpowiedz

Opublikowano

Skręć sobie nogę [najlepiej przy samej pupie ] ...

 

Toś Mu doradził :P . Lepiej sadź truskawki, maliny czy co tam jeszcze innego. Wtedy dziewczyny do Ciebie przyjadą(może być dylemat, którą wybrać :ph34r: )

Opublikowano

Izka kiedyś było mniej rozwodów bo rodzice mówili "co ludzie powiedzą "

 

No mozna powiedziec ze to samo slyszalam od moich, a od przyszlych tesciow nie slyszalam pytali tylko kiedy nasz slub, bo po wtopie pierwszego syna mojego juz nie zmuszali.

 

Ale wiem jedno ze bylo by u mnie pieklo gdybym mieszkala z tesciami bo moj ze swoim ojcem sie nie zgadza.

 

Nigdy nie robil tak jak jego rodzice chcieli.

Opublikowano (edytowane)

Iza to ostateczność o jaką bym Cię posądzał.

Piszę to co myślę.

 

 

My tesciami kiedy to będzie :rolleyes:

Edytowane przez mietek86
Opublikowano

 

Ale wiem jedno ze bylo by u mnie pieklo gdybym mieszkala z tesciami bo moj ze swoim ojcem sie nie zgadza.

 

Nigdy nie robil tak jak jego rodzice chcieli.

 

No właśnie... dogadać się z teściami a ja z tatą czasami wspólnego języka nie potrafię odnaleźć... a co będzie to czas pokaże

Opublikowano

bo jak syn przyprowadzi żonę to jasno musi rodzicom przedstawić kulturalnie żeby się nie wpierniczali i będzie ok, jeżeli będą z sobą na całego to docinki rodziców czy teściów nic im nie zrobią. Ostatnio nawet mojej babci światopogląd się zmienił kiedyś do mnie no przecież nie musisz się żenić tyle osób zyje na kocia łapę i maja się dobrze, nawet nasz ksiądz jakoś bez ślubu daje radę

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v