Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

To trzeba kombinować, nikt wam nie znajdzie jednego konkretnego sposobu,żeby zdobyć dziewczynę

Opublikowano

A próbował ktoś kiedyś hipnozy, może by się udało co kurde poradzę że jak widzę ładną dziewczynę to nogi jak z waty i za cholerę nie zagadam bo się zatnę i nic nie potrafię wydukać, ja tak nie umiem jak inni prosto z mostu ,,hej lala pójdź ze mną na browara" nie wiem co jest ze mną nie tak po prostu nie czuję tego, po za tym przy moim za***nym pechu to jakbym szturchnął jakąś dziewczynę to by mi powiedziała co się kur.a ryjesz

Opublikowano

więcej pewności siebie, co ty chcesz ją hipnotyzować :P lol ona jest też człowiekiem takim jak ty normalnie z nią rozmawiaj :D a nie coś kombinujesz ona i tak podświadomie to wyczuje :rolleyes:

Opublikowano

nie no bez przesady, aż takiego pecha to nie mam :P u mnie to jest tak, że zagadam czy zatańczę z tą dziewczyną na tej imprezie, zapytam się jak ma na imię, skąd jest itd. ale co z tego jak na tym wszystko się kończy. jak dla mnie imprezy to nie jest najlepsze miejsce do poznania swojej drugiej połówki

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Siedzą w domu i się uczą :P

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Tak w ogóle każdy z was i tak zachowa się na swój sposób jak będzie próbował zagadac do dziewczyny

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Tak w ogóle każdy z was i tak zachowa się na swój sposób jak będzie próbował zagadac do dziewczyny

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Już takie powiedzenia macie , to kolejne: "Każdy wagon da się odczepić" Przykro jednak byłoby , gdyby to ktoś ciebie odrzucił na rzecz innej osoby

Opublikowano

stawiać po prostu na naturalność starać się pokazać z jak najlepszej strony, bo jeżeli próbujesz pokazać kogoś kim nie jesteś, imponować, popisywać się to szybko wyjdzie szydło z worka :)

Opublikowano

jeżeli związałbym się z dziewczyna która rzuciła chłopaka dla mnie to jednak żyłbym ze świadomością, że w każdej chwili może również zostawić i mnie dla innego

Opublikowano

trzeba być poprostu sobą rozmawiać o wszystkim śmiać się nawet z samego siebie prostota przede wszystkim kiedy widze pannę która próbuje imponować swoim obyciem ale nie bardzo jej to wychodzi jest mi jej poprostu żal bądzcie sobą

Opublikowano

Siemanko:) Mam dziewczyne ktorej ojciec ma wieksze gospodarstwo i maszyny od mojego. dziewczyna jest cudna:) nie bardzo chciała by zostac na wsi ale gdy widzi moj usmiech gdy jezdze traktorem czy co kolwiek robie maszynami to az ona sie cieszy:) zalezy od kobiety nie wolno zmuszac do niczego dac wolny wybor ale i powiedziec swoje zdanie:) zrozumie predzej czy pozniej:) i sama mi proponuje zebym nie siedział tylko w polu ale w jakies zwiezeta wchodził, gdzie to jest wiekszy obowiazek:)

Opublikowano

nie ja mówiłem o sobie żeby się zahipnotyzować żeby tą nieśmiałość jakoś pokonać a nie dziewczynę nic jutro wale do biblioteki po książki typu od idioty do casanowy

Opublikowano

Panowie, nie szukajcie księżniczki. Tylko dziewczyna wzięta z biedy będzie chciała być na wsi. Na wsi bywa różnie, jak chce się coś kupić to czasami trzeba konto wyczyścić i oszczędzać. Dziewczyna z miasta tego nie zrozumie, bo całe życie nic nie robiła i jest przyzwyczajona ze wypłata jest co miesiąć.

 

A po co studia na wieś? Więcej krowa mleka da jak sie ma magistra? Albo swinka szybciej urośnie? Sam skończyłem studia i żałuje tego czasu, przez 5 lat można było robić coś ciekawszego

Opublikowano

A ja nie żałuje studiów za 2 miesiące mam egzamin na mgr. praca gotowa już oddana, teraz trochę nauki. Daje mi to że przynajmniej mi nikt nie powie ze z braku wykształcenia nie mogłem znaleźć innej pracy i dlatego zostałem na wsi. Co do tej krowy się nie zgodzę kuzyna mam po zootechnice ma ponad 100 sztuk wraz z kolegą doktorantem już robili eksperyment wpływ muzyki na mleczną wydajność krów. Wyniki mniej więcej 15 % przyrost mleka przy tym samym karmieniu na grupie 20 osobników, na mleku się nie znam ale wiem że litra na dzień nie równa się 1,15l, w skali roku to spora różnica. Czy ktoś tu pisał że szuka księżniczki na wieś, ja szukam kobiety normalnej z krwi i kości jeżeli nie chce pracować w gospodarstwie to kto jej każe, jeżeli chce pracować w zawodzie proszę bardzo nikt jej od tego nie będzie odciągał, jeżeli teraz obrabiam wszystko to dlaczego w przyszłości miał bym tego nie robić. Dobra kończę trzeba się ubierać do kościółka i jeszcze po kolędzie iść, może znów coś wpadnie :D

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v