Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ty a ja zająca ale kurde nie zdążyłem go pocałować spierdzielił mi nawet nie wiem czy samiec czy samica z samcem jakby się zmienił byłby w domu przypał.

Opublikowano (edytowane)

Krisma, Rzepak teraz wysoki i bujny to jakaś pani mogła się zaplątać, a Ty możesz ją bohatersko uratować :)

Jonkszi, z tym zającem to niezależnie od płci byłaby zoofilia:)

Edytowane przez Niebieskooka
Gość Profil usunięty
Opublikowano

No nie raz by jej się mogła z tyłka rynna zrobić, nie zaszkodziło by jej to na pewno.

Opublikowano

ale mi chodziło o to jak w baśni czy tam bajce co żabę po pocałunku przemieniło w księcia czy tam księżniczkę a ja tam to tam mogła być i jaka rusałka czy nimfa

Gość Profil usunięty
Opublikowano
ale mi chodziło o to jak w baśni czy tam bajce co żabę po pocałunku przemieniło w księcia czy tam księżniczkę a ja tam to tam mogła być i jaka rusałka czy nimfa

Ty uważaj, ażeby raczej jakaś piękna panna po jakimś czasie w "żabę" się nie przemieniła, bo to bardziej realne. :P

Opublikowano

Nie no ja to chillout dopiero 20 na karku także desperatem nie jestem muszę się jeszcze wyszaleć z 5 lat albo więcej nie ale moja ,,przyszła'' może musi być cierpliwa bo lubię denerwować ludzi szczególnie w domu.

Opublikowano (edytowane)

Koledzy mówią u mnie tak nadzieja jest matką głupich a każda matka kocha swoje dzieci a w ogóle my tu pierdu a jak tam niebieskooka dostałaś jakąś propozycje że tak powiem matrymonialną. Jak to mówią z babą źle a bez baby jeszcze gorzej.

Edytowane przez jonkszi
Opublikowano (edytowane)

Ja myślę że już życie jego nauczy.

 

Nie rozumiem takiego stwierdzenia że muszę się wyszaleć a później będę szukał na poważnie.

 

Trzeba kuć żelazo puki gorące.

Mi się zdaje że koleżanka nie powinna narzekać na brak adoratorów.

Edytowane przez lemysz1
Opublikowano (edytowane)

To możesz wybierać i przebierać. Tylko wiesz kto zbyt wiele przebiera czasem może z niczym pozostać.

 

Buźka, ładna ładna...

Edytowane przez lemysz1
Opublikowano (edytowane)

Jak jest coś fajnego to nie kłopot odległość.

Dla mnie to wogóle nie kłopot, ponieważ od dłuższego czasu szukam gospodarstwa bo chciałbym coś swojego kupić i co rusz zaglądam tu i tam w całej Polsce.

Edytowane przez lemysz1
Opublikowano (edytowane)

Nie mam nic przeciwko. Ze mną to jest długa historia... długo by opowiadać.

Sam nie wiem jak w tym Bożym planie zostanę ujęty i gdzie

Edytowane przez lemysz1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v