Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powiem Wam Panie i Panowie że ciężko tera jest, tera kobiety chcą się spełniać zawodowo w dużych miastach, a nie na wieś się przenosić, ale jeśli relacje są bardzo dobre to jakiś kompromis z tego będzie, no chyba że chłop się zaprze nogami, widłami i zostanie na wsi, to wtedy kobieta się przenosi, albo związek się rozpada

:D

Opublikowano

a co to kazdy byle frajer jest ze mozna nim testowac i brac go do siebie jesli sie nada ?:D trzeba miec swoja godność, i wiedziec ile jest sie wartym ^^ nawet za cene wspolzycia z kims:D

Opublikowano

Tylko, że z pracą w miastach jest coraz ciężej nawet dla bardzo wykształconych kobiet, zresztą młodych kobiet za bardzo nie chcą zatrudniać, bo pracodawcy się obawiają, że dziewczyna zaraz zajdzie w ciążę. Ale załóżmy, że będzie na wsi, ale będzie się czuła niespełniona, bo chciała pracować i robić karierę, a musi czekać z obiadem na chłopa jak wróci z pola.

Opublikowano

praca na roli to jest pewnego roadzju pewniak, a realizowac to sie kazdy chce ale wychodzi to jednej na sto, ale nie zdaja sobie z tego sprawy jeszcze dlatego prubuja ale nie mysla na konsenkwencjami decyzji, poza tym jeszcze przyjdzie taki czas napewno ze kobiety same beda zabiegały o wzgledy rolnikow bo to bedzie jedynym sensownym zrodlem utrzymania rodziny a w dodatku bycie u siebie to nie u obcego co Ci mowi jak masz wykonywac robote ^^

Opublikowano

Powiem wam tez coś kuzyn znalazł sobie dziweczyne z poznania nie powiem bo są wporządku miałem doczynienia z taką .. i przed ślubem jak by mogła to by co dzien u niego była a pracą by sie zerwała a po ślubie do niczego nie chce sie ruszyć ... mnie w okolicy było tak że gospodarstwo na poziomie było przyszła synowa i wszystko poszło .. tu trzeba rozwagi bo nie chodzi tylko o rozwód czy coś ale ziemia na ktorej nasi przodkowie pracowali

 

miałem tak było pytanie wyjedziesz ze wsi " odp nie " i po sprawie

Opublikowano

dokladnie, kazdy ma inny system wartosc, jeden ceni ziemie na ktorej sie wychował a drugi ceni pieniadze ktore mozna zarobic na rozne sposoby wyzbywajac sie tego co sie w pewnym sensie miłuje, a co bylo dalej po slubie ? pewnie chodziła specjalnie zła na niego po to aby go sprowokowac do jak najszybciej mozliwego rozwodu aby sie nachapać

Opublikowano (edytowane)

No tak to jest. Co im po karierze jak własne dzieci wychwują Tobie obcy ludzie(czyt opiekunka)

Na roli zawsze jest o co ręce zaczepić a jak ktoś ma głowę na karku to można sobie jakimiś usługami dorobić i żyć całkiem dostatnio.

Na gospodarce głodu nie uświadczysz. Zawsze można sobie coś podchować jakiś drób, jajka swoje, a w mieście co?? Jak się roboty pozbędziesz to marne szanse na przeżycie.

 

Dajmy na to np gdzie lepiej dzieci wykarmisz?

Edytowane przez lemysz1
Gość Profil usunięty
Opublikowano
Ale załóżmy, że będzie na wsi, ale będzie się czuła niespełniona, bo chciała pracować i robić karierę, a musi czekać z obiadem na chłopa jak wróci z pola.

Czyżby rolnik był mniejszym złem?

Da się pogodzić jedno z drugim.

Opublikowano

1. Mężczyznom nie można już ufać. Dla przykładu Blyth przypomina stwierdzenia “wszyscy mężczyzni są 1) niewiernymi szczurami 2) opresywnymi potworami 3) kłamliwymi szujami 4) wszystkim powyżej. Kobiety natomiast… są zwycięzcami którzy triumfują, mimo działań jaskiniowców próbujących utrzymać ich tam gdzie ich miejsce.” (62-63)

 

2. Kobiety są ofiarami swej własnej płci. Blyth stwierdza że media wysyłają jasny sygnał do wszystkich: Ponieważ jesteśmy kobietami, stajemy się ofiarami w naszym prywatnym życiu, pracy, w społeczeństwie całościowo. (156) Więc co za tym idzie kobiety muszą mieć poczucie krzywdy, uprawnień i buntu. Ta sama taktyka stosowana była przy manipulacji Żydów, czarnych, robotników i geji (zobacz artykuł Makowa “Victim as Moral Zombie”).

 

3. Kobiety powinny być samolubne. ” Wyzwolenie i narcyzm połączyły się” mówi Blyth. Rozrywka oznacza teraz “czas dla siebie, spędzony samotnie lub z jedną przyjaciółką, lecz definitywnie bez partnera czy dzieci… Nieskończona ilośc artykułów naucza tej nowej feministycznej ewangelii, która ma zapewnić ci bycie zdrową, dobrze funkcjonującą kobietą.” (65)

 

4. Seks nie jest zarezerwowany dla miłości i małżeństwa. Magazyny typu Glamour czy Cosmopolitan nauczają młode kobiety być “otwartymi na pierwszej randce” i zachowywać się w łóżku jak prawdziwa atletka. Nie ma tam żadnej dyskusji na temat rodziny i małżeństwa. (160) Takie kobiety nie mogą zaufać mężczyznie wystarczająco by się w nim zakochać.

 

5. Samospełnienie się leży w karierze a nie w posiadaniu męża ani dzieci. “Akceptacja społeczeństwa wyrażana w utrzymaniu swej pracy jest podstawowym warunkiem kobiecej godności i wiary w siebie” pisała Betty Friedan. Tak naprawde “większość z tych zajęć jest wyjątkowo przeciętna”, jak zauważa Blyth (35-36). (Nie twierdze że kobiety nie powinny pracować, tylko że nie powinny się nabierać na kategoryczne odrzucanie posiadania rodziny, jeśli chcą ją posiadać.)

 

Efektem jest to że wiele kobiet zachowuje się wręcz schizofrenicznie próbując pogodzić swe naturalne instynkty z nawoływaniami do robienia kompletnie odwrotnie. Pokłosie -rozbite rodziny i dysfunkcyjni ludzie dookoła nas. W tym samym czasie Playboy i inne podobne “media” wysyłają podobny sygnał do mężczyzn. Nie musisz być żonaty by uprawiać seks. Małżeństwo i dzieci są nudne.

 

patrzcie, moze dlatego sa takie trudnosci ze znalezieniem kobiety kiedy to im wmawia sie pewne sfałszowane ideologie przez media

Opublikowano

wcale nie, ale jak by sie tak dobrze poaptrzec to jest tam zawarta sama prawda dlaczego ludzie nie potrafia sie ze soba dogadac bo maja wmowione w ktora strone kazde z nich ma isc, aby osobno i przed siebie ;] wtedy nie ma milosci, szacunku, tak sie własnie rujnuje i wywłaszcza wartosci czlowieka

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v