Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przestań z tymi punktami(wprawdzie z 8 by było)-a gdzieś ze 3 stówki(jeśli to miesiąca nie przekroczyło-wykroczenie do dnia wypisania,wezwania),ale można się liczyć z maksymalnym mandatem-z braku delikwenta chętnego przyjąć punktację.

Opublikowano (edytowane)

@GoRAL1-jak pisałem twojego postu jeszcze nie było-jeśli nie będą mieli komu punktów dać to mogą i 500 nałożyć-za dobre chęci :lol:

 

@Migotka-co ja?ja w życiu punktu nie miałem-konto czyściutkie jak łza :P -tylko na profilu dwóch mi zerową punktację spaskudziło :lol:

Edytowane przez wiesmag
Opublikowano

Ja tam też nie jadę 30 bo to też przestępstwo - za niska prędkość do panujących na drodze warunków i spowalnianie ruchu. Bardzo lubię szybką jazdę w końcu 2,5 litra coś potrafi :P A mam prawko od 4 lat i jeszcze ani jednego mandatu na koncie :)

Opublikowano

500 zł- trafiłeś, ps jak to brak potencjalnego delikwenta ? a ty ? :)

500zł za przekroczenie o 40 km??? Tyle to jest ale powyżej 50km/h (przedział jest 400-500)Ty powinnaś mieć 300 zł no chyba ze na zdjęciu jest jeszcze jakieś wykroczenie.

Opublikowano

no ja tez mam od ponad 4 lat, i w końcu przyszła ta pora nawet na mnie...

 

przekroczenie na zdj... ? taaak, chyba znaczek okreslający markę i ewnetualnie to że z daleka widac że wariat jedzie haha

Opublikowano

hah jakbym miala taki wybor to i tak wolałabym się przytulać, mimo wszystko ...

 

hah, udaje sie do czasu, mi sie z reguły udawały spotkania z policjantami, randka z radarem to po raz pierwszy ...

Opublikowano

Dlaczego @Migotka boisz sie punktów, one nie gryzą a tak odrazu Ci prawka nie odbiorą a i dopłacać do nich nie musisz... (nie rozumiem takiego szumu wokół tych punktów) bo większość z Nas tutaj dziennie przekracza przepisy że kwalfikują się do zabrania prawo jazdy. Sam mam prawko 5 lat, kilka spotkań z włądzami, fotoradar ustrzelony narazie jeden ale zero punktów na koncie dodam że zrobione już dobrze ponad 200tyś kilosów i punkty jakoś bym sie nie przejął...

Opublikowano (edytowane)

E tam punkty już liczycie a może nieczytelne blachy były a autem pewnie mama jub z rodziny ktoś jechał nie ma się martwić co na zapas :P W zeszłym roku znajomu kupił sobie nowego pasożyta 6teczke no i chłopacyw przeciągu tygonia go niestety namierzyli ale tylko 200 i 4 punkty dostał i to przeżył ale co w domu się nasłuchał bo jego z nim jechała to lepiej nie mówić <_< , nastepnego dnia jego wzieła auto a on z kolegą do roboty jechal nieztety zaspała do pracy i jeszcze korek do władysławowa więc but a tu jeszcze tajniacy byli wyprzedzani po drodze i ogulnie nazbierało się strzałem przez ok 20s. 21 punkcików Znajomy nic nie mówił a ona musiała się na kurs zapisać żeby punkty skasować i wruciła do poluwki. jaki morał z tego albo pamiętać gdzie są nabite śmietniki albo mieć włączone radyjko albo i jedno i drugie :D

Edytowane przez Arturo
Opublikowano

Migotka mój kolega miał taki przypadek, zdjęcie od tyłu , przyjechał do mnie i wymyśliliśmy i napisaliśmy pismo , że nie jest w stanie wskazać kto prowadził o owej godzinie i w tym dniu pojazd, gdyż jest wielu użytkowników tego pojazdu, blee blee, i wysłaliśmy pod wskazany adres, w ciągu tygodniu dostał wezwanie, chodziło o 4pkt. i 200zł , tam się po prostu dogadywali, wręcz targowali, skończyło się na 100zł i 0pkt, a więc co by nie było interweniuj

Gość Profil usunięty
Opublikowano

@Migotka mnie randka z suszarką w święta by kosztowała 5pkt i 500zł ale jakoś mi się upiekło :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

wyraz twarzy Panów bezcenny,że kobieta pirat drogowy :lol: :lol:

Opublikowano

znam dużo kobiet piratów drogowych i to wcale nie jest rzadki widok, przy ważnie są to kobiety które dobrze radzą sobie za kołkiem.Kiedyś byłem pod wrażeniem jak kobieta cofała tirem pod rampę gdzie panowie nie mogli sobie dać rady

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v