Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W gumiakach rzadko chodzę, śmierdzieć nie śmierdzę bo hodowli nie prowadzę, do ciągnika wsiadam w koszuli i wychodzę po 12 h orki mało zmęczony, idę z miłą chęcią i humorem do domu .

U mnie tak wieś wygląda więc mnie nie poprawiaj, bo nie masz z czego .

 

Chociaż po Twojej wypowiedzi można pomyśleć, że myślisz o rolniku tak, że chodzi codziennie brudny, śmierdzący i nie potrafi skleić porządnego zdania, bo mówi gwarą wiejską 

Jeżeli u Ciebie taka kultura to ja nic do niej nie mam, ale u mnie stereotyp śmierdzącego rolnika się skończył . 

Opublikowano

Tak odnośnie "zapachów" to niestety osoba która nie miała wiele styczności tak czy inaczej będzie to i po paru dniach odczuwała zdecydowanie wyraźniej. Podstawowym składnikiem większości tych zapachów na wsi jest amoniak który podrażnia błony śluzowe i nie każda osoba po kilku godzinach odczuje wyraźne osłabienie węchu bo zwyczajnie nie zdąży on wystarczająco podrażnić błon chyba że ktoś by siedział kilka godzin wąchając odchody zwierzęce :) co do słabej wentylacji... W oborze- i tu kłaniają się obory, chlewnie na rusztach poziom amoniaku osiąga dość wysoki poziom stężenia, dobra wentylacja poprawia warunki w oborze (chlewni,kurniku) ale nie w samym naszym wiejskim powietrzu które przyjmuje wszystko czy to duża ferma czy skupisko wiele mniejszych budynków inwentarskich. To podobnie jak z raportami rolno- środowiskowymi, jeśli w pierwszej analizie wychodzi zbyt duże stężenie to wystarczy zrobić drugą analizę (teoretyczną rzecz jasna) która wykaże że te smrodliwe składniki chemiczne są w stanie przenosić się pod wiatr (raporty robią prywatne osoby z uprawnieniami a nasz klient- nasz pan bo zapłaci 20 tys zł a kilkadziesiąt stron bełkotu który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością) mimo że zaprzecza to wszelkim prawom fizyki i wogóle jakimkolwiek prawom natury- a coś takiego już widziałem. Także czystość wiejskiego powietrza pozostawił bym bez dalszego komentowania, zapewne jest ono czystsze niż w mieście ze względu na ilość i częstotliwość poruszania się pojazdów lecz nie nazwał bym go czystym a jedynie czystszym niż w mieście.

Opublikowano (edytowane)

W szpilkach fajnie łydki się wyrabiają  :lol:

 No teraz Adrian mnie zaskoczył ja przeważnie do łydek używam  obciążników neoprymowych. ale jeśli wolisz szpilki tooo...???. nie no żart!!!  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:

Edytowane przez miglanc88
Opublikowano

boxer to się inaczej nazywał , odśwież pamięć 

 

Tak piszesz pewny siebie, że trochę wątpię czy byś z którąś miał szansę pójść na kawę .

 

I tak Cię jeszcze pouczę, że to jest forum, także mógłbyś zacząć używać zmiękczeń w wyrazach, bo się źle czyta .

 

Piszą mądrze no i co z tego ? Ich wypowiedzi się miło czyta, a Twoje tak nie bardzo, wręcz wolałbym ich nie czytać 

Opublikowano

Te KilerKiler, a co Ty tu tak na "obrońce" pretendujesz? Prosiły Ci o to miłe koleżanki? Jak nie to zajmij sie swoją robotą, one sobie dadzą rade bez ciebie jak poczują się urażone. To jeszcze robisz to w jakiś prymitywny sposób..., a o Twojej składni to już nawet nie chcę wspominać, bo trzeba główkować aby się w tym połapać..

Opublikowano

tomekkomar jeszcze się nie poznaliśmy a Ty już mnie podrywasz na chatę? Jak masz nowy traktor lub płot to się dobrze zastanów ;) .

 

Faktycznie, na wstępie Cześć, jestem Tomek, mam na przedmieściu domek, a w domku wodę, światło, gaz... hmm, c.o. gazowego nie mam, muszę koksować w piecu :)

 

Jak to powiedział jeden z uczestników 2 edycji RSŻ, mam agrocasco :P

Opublikowano

Patrzcie tak temat dobrze szedł i znów bandytyzm w biały dzień :(
Jak mi tu jakiś niepożądany znów wyskoczy to mu dam wciere,że sie bedzie rok składał w całość :)
Tomek do Agi to luksus jeszcze kup do tego ogródka koze zeby zwierzaka miała .
Acha płot betonowy postaw co by znów nie rozwalila czymś..

Opublikowano

 hej  :)  Widzę że pogoda dopisała to się wszyscy rozbrykali na forum :) 

  Aga myślę że tomeklodzkie chętnie by zobaczył jak sobie radzisz w tych szpileczkach i mini ....

Że nie wspomnę jeszcze o tych paznokciach sztucznych ha ha  

Ansja  ja agroturystki nie prowadze ale jak będzie potrzeba mogę i dwie dziewczyny przenocować, łóżko duze mam ;) Gwaranuje ze po dniu pracy ktory nie bedzie tak lekki jak skubanie gaski u marka w RSZ :)  zgubicie szpilki  :rolleyes:  ale bedzie ubaw  :P  albo sie zdziwie i dziewczyny daja rade :blink:  to by trzeba sprawdzic  B) 

Opublikowano

W szpilkach i mini sobie swietnie radze. 10 metrow plotu w pol minuty obalone.
Ania tamten plot byl betonowy. Ten zielony traktor wujka jakos to przezyl ale ta maszyma z tylu... kuzyn prawie plakal.

Opublikowano

Tomcio wiesz,że za kilka dni w łódzkim bede to pierw na 18 z 18 imprezę odbedziemy.. A później łodzią po Łodzi poplywamy.
Age zostaw,bo przez nią te twoje krowy na bezrobociu beda...mleko przestaną dawać ha ha

Opublikowano (edytowane)

Adrianek nie uciekaj

 

Trafiła kosa na kamień

 

 

 

 

A kto jest w tej sytuacji kosą, a kto kamieniem ? 

 

 No i Adrian pojechal  :D

 

Mam swój środek transportu i nie potrzebuje łapać stopów, żeby gdzieś dojechać.

 

Nadal piszę, więc chyba raczej nie pojechałem. Kilera brakło to pewnie on się załapał, może miał nawet na Imię Radek 

Edytowane przez adrian3005
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v