Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość a1fe26c2
Opublikowano

Uświadom go, że to straszny obciach. Jak ma zaniedbane paznokcie to powinien przynajmniej miesiąc wcześniej coś z nimi robić, żeby dało się je pokazać. ;)

Opublikowano (edytowane)

Na rozmowach w toku pewna dziewczyna opowiada że miała super chłopaka, i do wszystkiego i do tańca i różańca no po prostu ideał. Jednak on pewnego razu założył skarpety w kratę i ona stwierdziła że to koniec... i tydzień później koniec związku.... przez skarpety... i to bez japonek i sandał :P

Co za przypadek :D

Edytowane przez Apista
Opublikowano

Ten przypadek zapamiętałem, ale bądźcie spokojni, normalnie nie oglądam tv, za dużo tego typu durnot, reklam hipokryzji, manipulacji i przekłamania.

Opublikowano

Jakbym wiedział że tak was zakręce to bym nic nie mówił ;) . Dla mnie jak lato przychodzi i można wreszcie boso pochodzić bez butów jak Cejrowski to jest to zwłaszcza pod wieczór gorący po betonie trawniku, taki masażyk po ciężkim dniu i jest super :rolleyes: :D . Widzę że wam też jedna skarpetka ginie, teraz po głębokim przeanalizowaniu sytuacji podejrzewam międzynarodowy spisek :P . Nie wiem jak wy ale ja w myśl Sylwi Grzeszczak najlepiej cieszyć się w życiu z małych rzeczy bo wzór na szczęście w nich napisany jest B)

Opublikowano

Dzień Dobry :D

 

Co do skarpetek to moje nie giną w praniu, Moje giną jeszcze zanim włożę je do pralki :lol: :lol: :lol:

 

Miłego Dnia :P

Gość a1fe26c2
Opublikowano

Wszystkim, których opuściły skarpety, proponuję śpiewać piosenkę prokuratorską "Kiedyś Cię znajdę", :D

Ile jeszcze mogę znieść

Niepewność obezwładnia mnie

Czekam licząc każdy dzień

W nadziei, że pojawisz się

Byłam kiedyś już o krok

Wyraźnie wyczuwałam to

Trafiłam jednak na Twój cień

Mimo tego ciągle wiem

 

A kiedyś Cię znajdę...znajdę Cię

A w końcu znajdę

Jestem coraz bliżej wiem...

 

A kiedyś Cię znajdę...znajdę Cię

A w końcu znajdę

Jestem coraz bliżej....

 

Ile jeszcze mogę znieść

Cierpliwość kiedyś kończy się

Ostrożnie stawiam każdy krok

Tak łatwo jest popełnić błąd

Czasem w stresie boję się

Że nagle mogę minąć Cię

Jak rozpoznać, że to Ty

A będę szukać z całych sił...

 

A kiedyś Cię znajdę...znajdę Cię

A w końcu znajdę

Jestem coraz bliżej wiem...

 

A kiedyś Cię znajdę...znajdę Cię

A w końcu znajdę

Jestem coraz bliżej....

 

A kiedyś Cię znajdę...znajdę Cię

A w końcu znajdę

Jestem coraz bliżej...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v