Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, mam bardzo poważny problem.... W ciągu miesiąca padły mi 3 tuczniki takie 70-90kg.... Najpierw strasznie krzyczą,piszczą, pokładają się....Gdy już kończą żywot to już mają strasznie wielki brzuch.... tak jakby je rozsadzało.... Coś z układem pokarmowym,ale co? Przerazliwy pisk :wacko: Padają najwiękrze sztuki.... niektóre ze stada mają biegunkę :blink: Dostają paszę własną, 60 % pszenżyta 30% jęczmienia, 10% koncentratu,,,,, te tuczniki co padły są z tego samego stada.... z innymi stadami jest ok, w tym jednym tylko padają :( Miał z was ktoś taki przypadek? Gdy padły pierwsze sztuki jakiś miesiąc temu zmieniłem pasze na troszkę słabsza...Na miesiąc się uspokoiło..... ale teraz mają po ok 90 kg, a pasza w normie dla tuczników w ostatniej fazie tuczu..... Jeśli tak mieliście to co to może być? da się jakos zapobiec? pomocy.... Piszę może trochę chaotycznie.ale godzinę temu usłyszałęm pisk i juz taki 90kg leży :wacko:

Opublikowano

Nie jestem jakimś ekspertem ale jeśli to dotyczy tylko jednej zagrody to raczej nie wina paszy. Kiedyś miałem podobny kłopot z biegunkami u tuczników ale to przywiozłem chore prosięta kupione z targowiska. Po sprzedaży tuczników zdezynfekowałem i problem zniknął.

Opublikowano (edytowane)

Ja bym w tym przypadku dał 40% pszenżyta 30% jęczmienia 10% śruty rzepakowej/grochu i 20% owsa . zszedł bym na jakiś czas z koncentratu. Podejrzewam że niema już ratunku dla tak dużych tuczników.

Edytowane przez Ziel
Opublikowano (edytowane)

No zboże mam jeszcze z tamtego roku.... wcześniej stosowałem 40% jęczmienia i 45% pszenzyta, reszta to koncentrat sojowy no i wtedy padły pierwsze sztuki.... Domieszam sruty z jęczmienia i dodam zakwaszacz...... Mam nadzieje ze do rana wszystkie będą :blink: eh.... A no i wszystkie sztuki są po moich lochach, wiec raczej z zewnatrz nic nieprzywiozłem.... A na tej mieszance już nie jedno stado urosło, i wszystkie zdrowe, tylko to jedno stado choruje :(

Edytowane przez cover
Opublikowano

zgadzam się z starymbudzik jest to obrzękówka za dużo białka 60% pszenżyta to przesada dorób do paszy jęczmienia

Jęczmień zawiera więcej białka niż pszenżyto (niewiele, ale jednak), więc jakim cudem chcesz obniżać białko dodając go jeszcze więcej? Taka ilość pszenżyta jaka jest na pewno nie zaszkodzi wyrośniętym tucznikom

Opublikowano (edytowane)

Jeżeli moge cos doradzic to przeszczep wszystkie sztuki enroxilem oraz dodatkowo do paszy dodaj tlenek cynki w ilości 5 kg na 1 tone oraz zakwaszacz w takiej samej ilości. U mnie to pomaga. A co do sruty to ja jade tylko na jęszczmieniu i pszenicy i narazie jest wszystko ok. A moze pasza jest zbyt mało boga we włókno????

Edytowane przez Krystian86
Opublikowano

Za duze sztuki na tlenek cynku, daj zakwaszacz porządny i bedą rosły, są upały to nie ma się co dziwić, ostatnio w ciagu godziny padło 3 sztuki po ponad 125 kg jak sie duchota przed burzą zrobiła, w tym okresie to cos normalnego

Opublikowano

Witam. sądzac po opisie masz doczynienia z beztlenowcami- robiłeś sekcje - jak przeciąłeś zwierzaka to jelita wypełnione były gazami ? miały przekrwione ścianki- jeśli tak to  masz ten problem co ja u mnie pada jedna sztuka dziennie od dwóch miesiecy- aż odechciewa się cokolwiekl robić i atmosfera w domu znacznie się pogarsza. nie o mnie - jeśli masz jakiś apolikator leków do wody to zastosuj perhydrol- 30% lub kup cid2000 to jest do usuwania zanieczyszczeń z sieci wodociągowej ale działa także na beztlena. wet Ci pomożei poda dawkę. zakwasza jak najbardziej dawka ponmad 4 kilo na tone kup też jakiś probiotyk do paszy bioplus2b lub inny osłaniający jelita i wypierający szkodliwe bakterie. pasza ogranicz czarne śruty na rzecz soi gdzieś wyczytałem że obnizenie białka w paszy też daje dobre rezultaty

Opublikowano

w ubiegłym roku miałem często problem z beztlenowcem, szczególnie zimą. Zmieniłem zakwaszacz na taki, który ma 5 kwasów w składzie, stosuję przez cały cykl tuczu. Ponadto w chlewniach zamontowałem lampki ledowe podłączone pod czyjnik zmierzchu. Kiedy robi się ciemno na dworze u świń zapalają się ledy i mają dostęp swobodny do paszy całą dobę. Zimą to ważne, nie przejadają się tuż po świcie. To nie są duże koszty, na chclewnie o obsadzie 2000szt. wyniosło mnie w sumie 1400zł, swojej pracy nie liczę. Od tego czasu tylko sporadycznie wystąpił upadek spowodowany beztlenowcem.

Opublikowano

w tym roku po raz pierwszy u mnie też wystąpił - może przez te upały.. ale jest to masakryczne, bo w stadzie nic się nie dzieje, wchodzisz rano do chelwni a tam leży jakiś z napompowanym brzuchem :/  Dobrze że dzis podobno ostani dzien upałów, ale u mnie padło już 3% świn - w zasadzie prawie wszystkie przez to, a mają okolo 90kg, wiec nie wiem co się będzie działo nim dorosną :/  Zakwaszacz dostają oporowo - 2 kg do paszy i w wodzie ze 4 litry dziennie, a i tak nic nie daje, śrute tylko sojową i to w obniżonej dawce. Chętnie zmniejszył bym jeszcze obsade ale 90kilowe świnie żal sprzedawać. Co jeszcze może pomóc? może jakiś antybiotyk? czy tylko pogorszy sprawe ?? 

Opublikowano

najsensownej to jak byś ją rozciął i wrzucił pare fot. a pomóc może inny zakwaszacz bo żeby sie nie okazało ze to co dajesz to jest to samo tylko w innych formach, a z antybiotyków Tylozyna rozwiąze sprawe około 2g czystego sładanika na 100kg żywej wagi przez 3 dni poźniej 1g/100kg 3 dni i powinny dojechać do końca w komlecie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez mrlighter99
      Dzień dobry, czy montował ktoś podobny paszociąg z czujnikiem indukcyjnym i klapkowym. Trudno jest mi powiedzieć jak zamontować te czujniki. Do zestawu jest skrzynka taka jak na zdjęciu.




    • Przez Neveragain
      Macie jakies sposoby na ograniczenie wypadania odbytów u warchlaków 30-60 kg? 
      Czasami zdarza się u kilku sztuk z dostawy a czasem u kilkudziesięciu. 
      Jak sobie z tym radzicie? 
    • Przez MichałMalec
      Jaką paszą najlepiej karmić trzodę i zaoszczędzić kasy mam około 60 sztuk 
    • Przez Mateusz100
      Witam w lipcu tego roku był program o nazwie bioasekuracja czy cos takiego dla rolników produkujących trzodę chlewną i miała być to jakaś refundacja do 100% czyli rolnik mógł kupić za np. 10 tyś zł jakieś urządzenia przedmioty potrzebne do tej bioasekuracji a oni powinni oddac dokładnie tą samną kwotę 100%. Ja wziąłem trochę sprzętu odzieży na kilka tyś zł dziś dopieru po tylu miesiącach przyszło pismo z agencji przed samymi świętami i podali tam kwotę brutto jaka mi zwróca i ze to jest 100 % a wyszło na to ze dobre 5 tyś zł poszło gdzieś w las bo o tyle mniej dostanę zwrotu więc sie pytam gdzie jest to 5 tyś zł kto je wziął i na co poszło? Miał ktoś z was taki sam przypadek ? Ileż można pozwalać na takie akcje jak był program na zwrot 100 % to rolnik musi dostac wszystko a nie jakieś oszustwa faktury agencja dostała wszystko było i jest... Najlepsze jest to że na jakieś zastrzeżenia i odwołania mam czas 7 dni dziś przyszło pismo tydzień mija w poniedziałek  teraz świeta agencje pewnie zamknięte i jak tu cos zgłaszać odwoływać sie ? po prostu żarty i tyle rolnik całe życie na innych robić musi i jeszcze batem dostanie na koniec... Ma ktoś podobny problem ze nie zwrócili całej kwoty komuś? Proszę pisać śmiało i sie dzielic informacjami. 
    • Przez dicloduo
      Witam, czy są tu rolnicy hodowcy świń?
      Jak są niech napiszą czy otrzymali zwrot za zakup środków bioasekuracyjnych. Płatność miała być w formie krajowej deminimis?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v