Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)

No i jeżeli będe musiała to sobie zostane sama i będe sama sobie prwadzić swoje małe gospodarstwo!

I Tak będe robić to co sobie zaplanowałam...

 

 

Mam swoją malutką cześć i po przez prace sama jestem w stanie to utrzymać !

Edytowane przez Kasia22
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Tak czytam to wszystko i czytam i wydaję mi się ,że Kasia się mocno pogubiła w tym co pisała. Ja nie neguje ,ani nie przekreślam jej ambicji oraz marzeń związanych z gospodarstwem.Ale jak piszą co niektórzy wyżej,nie da się założyć w dzisiejszych czasach gospodarstwa od zera nie biorąc wysokich kredytów na lata. Po za tym nowoczesne gospodarstwa biorą kredyty aby nadążyć za wszystkim. Trzeba też spojrzeć na to tak ,że małe gospodarstwo do 10-15 hektarów to dzisiaj nic.U mnie we wsi 80 % ludzi ma małe gospodarstwa nawet więcej niż 20-30 Hektarów i chodzą normalnie do pracy jeszcze. Mam też znajomych co mają gospodarstwa po 300 hektarów i bez kredytów się nie da. Bo to trzeba ciągnik aby dawał radę w polu bo nikt dziś nie pojedzie na 300 hektarów ursusem 330.

Ale też chce powiedzieć izolda789 ,że ja się hektarów nie boję :D A gdybym miał ,żonę z gospodarstwem to cieszył bym się jak by mi pomagała w gospodarstwie. A jak by nie chciała też bym dał radę.

Opublikowano

Da sie stworzyc gospodarstwo od zera i jest to realne bez kredytow. Ja najpierw pracowalam i odkładałam każdy lużniejszy grosz, wzielam dzierżawę i kupilam pierwszą krowę, następne wychowalam od cielaków i 10 lat udalo mi się uniknąć kredytów (młodego rolnika nie dostałam). W kredyty weszłam w tym roku bo dostalam dofinansowanie na ciągnik i agencja wystawiła ziemię na sprzedaż o ktorej zawsze marzyłam i ktora zawsze mi się bardzo podobała. Gospodarstwo po rodzicach dostal brat i też nie dostal młodego rolnika bo to jeszcze przed wejściem do unii bylo. Teraz dorabiamy się razem z mężem i raz jest lepie raz gorzej jak w życiu. Szczególnie że zostało gospodarstwo po szwagrze ktore trzeba splacić aby bank nie zabrał na ktore też sam cięzko pracowal zakładająć je od zera i kredyt wziął dopiero na budowę domu i ciągnik.

Moi rodzice też kupili gospodarstwo bardzo zadlużone i splacali kilka ładnych lat i nie odziedziczyli niczego po nikim.

 

Kasia rób swoje :) trzymam kciuki żeby Ci się udało :)

Opublikowano

Nie uważam się za najmądrzejszą osobę na świecie!

Mam marzenia i są one realne !

 

Trzymaj tak dalej ;) Nawiasem mówiąc mam podobne marzenia i chodzę do szkoły po której ukończeniu mogę dostać pracę wysoko zarobkową :D

 

 

Tak czytam to wszystko i czytam i wydaję mi się ,że Kasia się mocno pogubiła w tym co pisała. Ja nie neguje ,ani nie przekreślam jej ambicji oraz marzeń związanych z gospodarstwem.Ale jak piszą co niektórzy wyżej,nie da się założyć w dzisiejszych czasach gospodarstwa od zera nie biorąc wysokich kredytów na lata.

 

Może i bez żadnego kredytu się nie da, ale da się to napewno ograniczyć do minimum. Są prace w których można dużo zarobić. Jak chcesz wiedzieć jakie mam na myśli to pisz na priv.

 

Można jeszcze próbować się dostać na Wiejską do tych debili i brać kasę za nic.

Opublikowano

Mi też wydaje się, że teraz bardzo ciężko zaczynać rozwój gospodarstwa kompletnie od zera jeżeli w ogóle jest to możliwe. Przy tych cenach ziemi, maszyn rolniczych a tych cenach płodów rolnych to prawie mission impossible. Chyba, że ma się już jakieś podstawy to można ciężką pracą i w sprzyjających warunkach dojść do czegoś :)

Opublikowano

Jak tak czytam to większość ma rację.. Niemożliwe jest założenie gospodarstwa od zera nie mając nic.. Założy się,ale z milionami do oddania co jest bez sensu według mnie,a ktoś kto ma kasę woli ją ulokować w czymś i siedzieć sobie w domku niż ganiać w gumiakach po dworze,taka jest prawda :) Bo już nie ma ludzi takich którzy mimo,że mają górę pieniędzy chcą coś robić :) Wybudować budynki średniej klasy zależy od ilości sztuk razem z garażami według mnie 500 tyś :) Ziemia w moich okolicach 30-40 tyś za hektar 10ha - 350 tyś średnio maszyny z 200 tyś trzeba liczyć te średniej klasy w miarę nie wyeksploatowane.. Dodać do tego prowizje,odsetki i nikt w to nie wejdzie... Bo zanim to spłaci z tego gospodarstwa to go bank zje. A z 10ha przynajmniej ludzie w moich okolicach uciekają,bo muszą często dokładać do interesu.. Jedyne wyjście to osobiście uważam przejęcie po rodzicach lub kimś innym :) Wtedy jest sens kontynuować rozwój :)

Opublikowano

Jedni nie mają a chcą mieć, inni mają i marudzą że mają bo np nie mogą drugiej połówki znaleźć ;) tak samo jak z dziećmi. Jedni wyprawiają cuda wianki żeby tylko mieć dziecko i nie mają, a w patologiach płaczą że za dużo dzieci mają. Czy to musi być takie trudne wszystko ;) ?

 

Zamykam ten dubel. Ten temat jest tylko powieleniem problemów poruszanych w tych starszych tematach

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/7806-dziewczyna-na-gospodarke/

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/2511-ideal-dziewczyny-farmera/

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/51596-ideal-faceta-farmerki/

Zatem proszę o podpięcie się pod najbardziej odpowiedni

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v