Skocz do zawartości

Rozmowy o wszystkim i o niczym osób w związkach


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Ja zdawałem w 90. W styczniu na motor a w czerwcu na samochód i ciągnik. Nauka i egzamin na Daci 1300, WSK i c 330. Egzamin samochodowy, polegał na wykonaniu elementów :garaż i zatoczka, oraz na przejechaniu jakichś 3-4 km bocznymi uliczkami 17 tysięcznego wówczas miasteczka. Tak jak pisze Mariusz...czasy ciut inne były ;)

Opublikowano (edytowane)

Dacia  1310  , to mój  pierwszy  samochód , gdyby nie  to że  strasznie  z rudą  się lubili - to  całkiem niezłe  autko  , jak na  tamte czasy  ;)

 

Na  egzaminie  to  ze  20 - 30 minut  jazdy było ,m.in.  ruszanie  pod górkę  , parkowanie  przodem , tyłem . Zawracanie  na  wąskiej uliczce , tak  całkiem  łatwo nie  było  ;)

Edytowane przez mariuszd93
Opublikowano

ale sprawiedliwość ja chyba z 30 km zrobiłam  i mnie tak wkurzył że na końcu chciał mnie reanimować . :D byłam zestresowana 

Opublikowano

Zdałam za pierwszym razem ,roku pańskiego ...wolę nie pamiętać  :D

Plac manewrowy ,sporo do zrobienia było ....zawracanie na jezdni ,jazda po łuku ,parkowanie tyłem ,przodem do garażu ,zawracanie na jezdni ,wjazd pod górę z ręcznym noooo i koperta ...którą do dziś mam perfekt opanowaną ,bo to czasem przy dzisiejszych zatłoczonych parkingach jedyna metoda by ''osiąść'' autkiem  :D

Potem jazda na miasto ( Włocławek ) z  ''wielkim '' panem egzaminatorem ,że mi auto ściągało od jego wagi w prawą stronę ,albo powietrza  w którymś prawym kole brakował ...nie wiem . Facet był ogromny krótko mówić ,ale chyba musiał być taki ,bo miał wielkie serce ....do dziś miło wspominam egzamin na mieście ,tylko przez uliczki jednokierunkowe ,by mi zaliczyć ,jak to wieki pan powiedział ,bo na  placu  manewrowym go urzekłam...oczywiście umiejętnościami   :rolleyes:  :D

 

 

Opublikowano

Ja byłem w jednej z pierwszych grup co test był na kompie zamiast kartek. Za godzinę praktyka. Z 18 zwycięsko wyszły tylko dwie osoby.

Mówią że jak ktoś wiele razy podchodził to lepiej umie niż taki co za pierwszym.

Opublikowano

Byle od tej wielokrotności nie popaść w rutynę ,przyzwyczajenie ,bo akurat w tym konkretnym przypadku to kosztuje  :P

Gość aletes
Opublikowano

Nie pocieszajcie mnie ;) ale teraz chociaż się nie boję na Szczecin jechać...a mój kuzyn co to zdał za pierwszym,ma pietra na większe miasto jechać :)
To chyba zależy od takich predyspozycji psychicznych ludzi...jak reagują na stres...he,he

Opublikowano

Egzamin to jedno a jazda na codzien to drugie ,trzeba sie przyzwyczaić i sie nie bac ,ja zdawałem w Poznaniu i choc miasto znałem bardzo dobrze stres był spory ,dziś smigam wszedzie bez problemu  ,lubie jeździć po dużych , dobrze oznakowane kilka pasów  i pomimo korków droga ubywa

Opublikowano (edytowane)

Mi się  udało zdawać 7 razy na 5 kategorii t,a,b,c,e  na  b bardzo  miła  pani   powiedziała  mi że  następnym razem na pewno zdam bo  nie  poinformowałem jej  że  będę  musiał przy  omijaniu zestawu musiał  najechać  na linię P4  a 2 razem W Manie  taki roz....ny   zaczep  był  że  nie  chciał się  zapiąć...Stres to  chyba  naturalna sprawa w czasie  egzaminu....A jazda  na  co  dzień to drugie.. bo w moim przypadku  to najchętniej  pojeździł bym sobie na miejscu  pasażera i wypoczywał

 

Edytowane przez damo
Opublikowano

Cześć :-) zmienie temat oglądałem uwaga po uwadze o lekarzu co lekcewarzac stan zdrowia plodu doprowadzil do śmierci dziecka Co myślicie na temat służby zdrowa? Ja mam źle zdanie

Opublikowano

Liczę na rozsądne wypowiedzi Master ty zmień swojego bo oszukuje ciebie
Laki racja tylko jest problem ,bo jak większość stać na wizyty prywatne tak szpital jest po zazasięgiem

Opublikowano

To chybiona dyskusja . Wiadomo od dawna że ten sam lekarz często w prywatnym gabinecie staje się dużo lepszym fachowcem . Jeszcze te beznadziejne terminy wizyt u specjalistów "na fundusz". Wiele razy próbowano uzdrowić chorą służbę zdrowia , ale póki co efektów brak . 

Opublikowano

No na prywatny szpital stać nie wielu , a póki co trzeba się wspomagać "prywatnie" . Ale jest wyjście z sytuacji - wystarczy nie chorować ;) . Czego WSZYSTKIM bez wyjątku życzę B) .

Opublikowano (edytowane)

Zetorki i jak  tu się z Tobą nie zgodzić ....daleko od noszy...trzymajmy się tego  :D

Lepiej mi powiedz ,co Ty dziś popsułeś ,bo wiem że się bez tego nie obyło ....? :D

Jutro przy porannej kawie sobie poczytam  ;)  :P

Edytowane przez Meg5
Opublikowano

Tam zaraz popsułem . Reperowałem tylko to , co się samo popsuło ;) .

Opublikowano

Liczę na rozsądne wypowiedzi Master ty zmień swojego bo oszukuje ciebie

 

 

Po co oglądasz takie programy , systemu nie zmienisz , składki płacić musisz, ale sobie ponarzekasz...no w somie każdy sposób dobry na poprawę nastroju no nie? :)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v