Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Nie wiem czy w tym dziale powinienem o to pisać bo to bardziej o przepisy chodzi, ale myśle że coś tam nawiązuje do tego tematu. A mianowicie. Wraz z tatą myślimy nad przerobieniem połowy stodoły na chlewnie. Cała stodoła ma wymiary gdzieś w granicach 17x13 i przylega do niej obora, teraz praktycznie już chlewnia. Chcemy część stodoły gdzie znajduje się słoma czyli połowe przerobić na chlewnie. postawic ściane pomiędzy klepiskami, zalać strop no i oczywiście jakieś słupy, okna zrobić itp. I tu pojawia się pytanie ,czy na taką adaptacje potrzebujejakies pozwolenia? Aby starą z nową chlewnie połączyć wybudował bym dobudówkę, ale zmieściłbym się w 25m2 więc tylko pozwolenie by wystarczyło. Dachu na stodole bym niezmieniał, tylko ściany strop i okna. Na nową chlewnie to rózne pozwolenia są potrzebne, a na taką przeróbkę? Jak to jest? Orientuje się ktoś?

Opublikowano

witam, jestem w temacie aktualnie przerabiam stodołe na chlewnie, wieć musisz sie starać o zmiane sposobu uzytkowania budynku.. ale musisz miec projekt od architekta bo inaczej nie przyjma ci tego w starostwie. Fakt, obejdzie sie bez pozwolenia jeśli nie wylewasz fundamentów, ale zmieniasz kubature budynku oraz wykuwasz otwory okienne. wiecej pytań pisz

Opublikowano

Co do fundamentów to wylałbym jeden pod jedną ściane, która by oddzielała chlewnie od stodoły. No to czyli bez planu się nieobejdzie, ponieważ najbardziej mi pasuje zrobić okna od strony sąsiada, a tam mam do granicy 3 m. A zresztą sąsiad jest bardzo miły i jakiś nadzór mi może nasłać :ph34r: A czy jakieś pozwolenia związane z ochroną środowiska są potrzebne? Bo cos mi się o uszy obiło że przy większych obiektach coś tam jest takiego. A jak to jest z dotacjami? czy na taką adaptacje można skorzystać z jakichś dotacji z UE, np no prow? Czy to tylko pakowanie się niepotrzebnie w normy i kontrole?

Opublikowano

pakowanie sie w dotacje to juz GRUBA MISJA szczerze odradzam bo pomysł spłonie już na papierku.. jeśli chcesz zrobić okna od strony sąsiada to odległość od granicy musi wynosić min 4m. co do pozwoleń z ochrony srodowiska i zgody sąsiadów to możesz to mieć gdzieś jesli zakładana produkcja ogólna nie przekroczy 50DJP

Opublikowano

Jeśli budynek stoi mniej niż 4 m od granicy działki sąsiedniej , a chciałbyś mieć okna od strony sąsiada , zrób je z pustaków szklanych tzw luksfer. Możesz nad nimi umieścić wloty powietrza. Nikt się do tego nie przyczepi. Nieste na prace z tym związane , musisz mieć pozwolenie.

 

co do pozwoleń z ochrony srodowiska i zgody sąsiadów to możesz to mieć gdzieś jesli zakładana produkcja ogólna nie przekroczy 50DJP

Nie wiem jak z ochroną środowiska , ale jeśli Gmina nie ma aktualnego planu zagospodarowania przestrzennego , to sprzeciwy sąsiadów mogą okazać się niemałym problemem.

Opublikowano (edytowane)

mam podobny dylemat co autor tematu

posiadam murowana stodołe, wymiary 9x18

chodzi mi po głowie pomysł aby rozebrac to do fundamentów i na tych samych fundamentach pobudowac tuczarnie na głebokiej sciółce dla ok 120 sztuk

 

musze posiadac jakies pozwolenia ?

potrzebna jest zgoda sasiadów ?

fundament ten sam wymiary były by niezmienione

Edytowane przez koma666
Opublikowano

A jak murowana to nie lepiej tylko poprzerabiać? Wydaje mi się że troszkę taniej by wyszło. Co do tych okien to obowiązkowo luksfery bym założył. Produkcja raczej tam nieprzekroczy 50DJP ale lepiej się wszystkiego dowiedzieć żeby potem jakichś problemów niebyło.

Opublikowano (edytowane)

ja bym wolał rozebrac bo stodoła jest pobudowana na cegłe tzn mur ma 12 cm, wszystko z białej cegły i w dodatku ze słabej zaprawy, rozebrałbym to w mig :) i na tych fundamentach postawił mur z pustaka betonowego 24cm i dach jednospadowy ocieplony

 

w dodatku chciałbym zrobic 4 kojce i do kazdego drzwi do wybierania obornika a w tym budynku to mi nic nie pasuje, najlepiej to rozwalic i od nowa pobudowac tak jak ma byc...

 

chodzi tylko pozwolenia i inne sprawy o których moze nie wiem ...

Edytowane przez koma666
Opublikowano

Co sądzicie o wsparciu dla producentów świń z nowego prowu?

Ja to widzę tak. Najmniejsza chlewnia -150 loch to 2500000zł. oni obiecują 500000zł zwrotu czyli przyjmując zwrot na poziomie 50% to wychodzi 1000000zł do których przysługuje zwrot. Reszta kasy to w większości kredyt. Trzeba kupić lochy - kolejne kilkaset tyś. Do tego żeby ruszyć potrzeba kilkaset ton paszy, obsługa weterynaryjna itd.

Jeszcze z obecną produkcją musisz się zmieścić między 15-100tys.euro. Dla mnie taka pomoc jest bez sensu bo sok w produkcji jaki się od nas wymaga jest zbyt duży jak na polskie warunki. To na co zachód pracował długimi latami polscy rolnicy mają zrobić za kilka. Napiszcie co o tm myślicie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam, chciałbym wybydować w niedalekiej przyszłości tuczarnie 500-800 sztuk. Taka rozbierzność, ponieważ nie wiem ile wynosi koszt budowy i czy w budżecie się zmieszczę. Bardziej rozważam opcje z rusztami, koszt budowy na ściółce znacznie wyższy.  Ktoś postawił chlewnie na 750 sztuk i powiedział, że całkowity koszt budowy i wyposażenia wyniósł go niespełna 600 tyś brutto. Jest to realne ? 
      Ile trwa załatwianie formalności przy budowie takiej tuczarni ?
      Jakie dokumenty są potrzebne ? 
      Jakie ciekawe rozwiązania można zastosować jeśli chodzi o wyposażenie tuczarni ? 
      Ruszta, jak to zrobić aby zmniejszyć ryzyko zachorowań, zniwelować zimno itd.  
      Ktoś niedawno budował tuczarnie ? 
      Może ktoś posiada tuczarnie na ściółce o dużej obsadzie ? 
      Jeśli tak to jak to wygląda, jeśli chodzi o obornik. 
      pozdrawiam. 
    • Przez bart07
      Witam,
      Mam kilka pytań dotyczących adaptacji pomieszczenia na chlewnię.
      Budynek, w którym znajduje się pomieszczenie składa się z parteru i "1 piętra"
      Na dole jest garaż i pomieszczenie - graciarnia, które chciałbym przerobić na chlewnię.
      Na górze natomiast jest spichlerz. Trzymamy tam zboże.
      I tutaj pojawia się pytanie. Czy robiąc na dole chlewnie ciepło i opary od zwierząt i obornika nie będzie przechodziło przez strop co doprowadzi do zawilgocenia zboża, co jest równoznaczne z jego popsuciem?
      Oczywiście  byłyby wykute w ścianie "lufta" do wentylacji, ale obawiam się, że może to nie wystarczyć. W aktualnej oborze przy ostatnich mrozach ściany miałem mokre.
      Macie może jakieś sposoby, aby zabezpieczyć strop od strony chlewni aby nić przez niego nie przenikało? Może są jakieś środki, tynki, które zatrzymają wilgoć.
      Planowana obsada tego pomieszczenia to około 40 tuczników.
      Może ktoś z Was miał podobny problem i podzieli się spostrzeżeniami.

      Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi i sugestie.
      Pozdrawiam
       
    • Przez fart23
      http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dziennikarka-i-operator-tvp-pobici-przez-rozwscieczonego-rolnika/202b03
       Czy wie ktoś o co tak naprawdę chodzi???
       
    • Przez DawidWachnik
      Witam kupię 50-60 prosiąt w wadze około 20-30kg ,województwo Łódzkie powiat Piotrkowski
    • Przez BartekRogacki
      Witajcie. Piszę tutaj z bezradnością i nadzieją na ratunek. Nie wiem co ale coś złego dzieje się w moim budynku, dwóch weterynarzy oglądało padłe prosięta i łapią się za głowę. Kilka dni temu padło przez noc 9 sztuk prosiąt z jednego kojca w wieku kilka tygodni po odsadzeniu. Ładne, zdrowe, grube prosięta, sekcja nic nie wykazała. Lekarz zapisał specjalny proszek do paszy który miał temu zapobiec ale bez zmian, prosiaki wylatują jeden za drugim. Może to przyczyna mikroklimatu budynku? Nie jest to nowoczesna chlewnia. Może macie jakieś pomysły?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v