Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, chciałem się od was dowiedzieć czy belarus 920.4 to dobra inwestycja, chodzi mi głównie czy jest awaryjny i jeszcze jak w nim wygląda spalanie, bo powiem szczerze że nigdy nie moiałem styczności z tymi ciągnikami i dlatego chciałbym się dowaiedzieć od was jak najwięcej.

Ciągnik jak na razie będzie pracował w gospodarstwie 10ha z czego 2ha to łąki. Może macie inne propozycje, co do ciągników?

 

Słyszałem że belarusy mają problemy z homologacją i że są duże problemy z rejestracją z tego powodu. Może ktoś mi napisać jakie modele mają takie problemy?

Opublikowano

Belarusy mają to do siebie że mają słabą hydraulikę skrzynia biegów jest niby zsynchronizowana ale biegi i tak zgrzytają silnik mmz jest dobry więc nie warto brać silnika deutza holomogacja to nie problem przy dobrym dilerze. Spalanie jest nawet przyzwoite wiadomo to nie perkins ale przy zetorze wypada nieżle. Awaryjnośc no wiadomo że to nie fendt ale cena ciągnika i jego są proporcjonalne. Ja uważam ze ciągnik jak najbardziej godny polecenia tylko ja bym wziął 952.3

Opublikowano

Ja mam belarusa 952.3 .. hydraulika bez najmiejszych problemów podnosi zestaw uprawowo siewny zasypany do pełna ziarnem ... z homologacją nie ma problemu .. silnik oszczedny przy bronie talerzowej 3 m grano spalanie na ha wychodzi 6,5 do 7 litrów na ha (Srednio ) z awariami nie jest wcale tak źle .. ogólnie ciagnik fajny tylko chyba az taki Nie jest potrzebny na 10 ha

Opublikowano

Na 10 ha to ja bym raczej brał 820. Ja mam 952, i b.fajny ciągniczek, jedyna awaria (która się powtarza, to czujnik ciśnienia oleju, są doniczego!!)

Opublikowano

Ja też się zastanawiałem nad 820 bo jest dużo tańsza i bardziej by mi odpowiadała, ale mi chodziło o te problemy z rejestracją, czyli mówiecie że jak jak dobry spredawca to nie powinienem mieć problemu z rejestracją? Możecie mi powiedzieć na co powinienem patrzeć żeby był dobry sprawdzony dealer i może podrzucicie mi jakichś w okolicy świętokrzyskiego

Opublikowano

W swiętokrzyskim to Kisiel w Górnie albo na trasie Opatów-Sandomierz bliżej Opatowa jest dwóch i widziałem tam belarusy nie pamietam jaka tam miejscowośc a ty skąd jestes przem

Opublikowano (edytowane)

ja jestem ze święcicy obok staszowa, u kiśla to nie wiedziałem że są belarusy, myślałem że tylko case, bo dwóch kumpli ma jx80 i chyba jx90

Edytowane przez przem159
Opublikowano (edytowane)

może i faktycznie nie ma u kisiela , sugerowałem się czesciami bo tam dostaniesz a tam jestem tylko przejazdem nigdy się nie przyglądałem nie na moją kieszeń. Pewnie gdzieś w Kielcach jest, jakiś diler. Napęd obowiązkowo musi być krzyżakowy stożek to do transportu albo czegoś a w pole to krzyżak.

Edytowane przez jonkszi
Opublikowano

Kisiel sprzedaje case a części mają do wszystkiego tylko że bardzo drogie. Weź sobie stożkowy lepsza amortyzacja. Tur'a chyba nie bedziesz do nie go montował.

Opublikowano

Popieram,jeśli nie masz zamiaru montować na nim tura to śmiało kupuj z przodem stożkowym.Jest tańszy a jesli będziesz pilnował poziomów oleju to jest nawet mniej awaryjny niz na krzyżakach.

Opublikowano

no na krzyżakach to wiadomo że krzyżaki się rozwalają, a wersje na stożku są z większymi kołami przednimi, czy tylko na tych małych, i czy mają tak uniesiony przód do góry bo to naprawdę śmiesznie wygłąda.

 

Opublikowano

o ile się nie mylę to kisiel jest dilerem pronara a on jest bezpośrednim dystrybutorem belarusow na polske to miałbyś belarusa od kisla bo kiedyś się pytałem jak bylem po części

Opublikowano (edytowane)

kżyrzak jak krzyżak, jden się sypnie inny nie, kolega ma firmę leśną i mają ursusa 1014 i 1224 i tam przedni napęd kilka razy w roku naprawiają, ale to wiadomo jakie warunki na zrywkach na to nie ma reguły, a do kiśla to zadzwonie i się zapytam i będę już wszytko wiedział.

 

To co byście na moim miejscu zrobili, brali na kżyrzaku czy na stożku. Już sam nie wiem, ciągnik tura raczej miał nie będzie bo mi jest nie zbyt przydatny, a katem maszyn to ja nie jestem, więc czy jest sens aż tyle dopłacać za napęd?

Edytowane przez przem159
Opublikowano

no na krzyżakach to wiadomo że krzyżaki się rozwalają, a wersje na stożku są z większymi kołami przednimi, czy tylko na tych małych, i czy mają tak uniesiony przód do góry bo to naprawdę śmiesznie wygłąda.

 

Chyba tylko te małe koła są. Mnie też rozśmiesza wygląd uniesionego przodu do góry

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez czaro
      Przybywało mi oleju silnikowego wiec postanowiłem wymienić pompę wspomagania na nową. Po założeniu pompy i uruchomieniu silnika spod uszczelki pompy widać jak sączy się lekko olej i daje powietrzem pod ciśnieniem. Jakiś zawór zacięty czy wina uszczelki? A może gdzieś coś zatkane?
    • Przez Adamxxx
      Tur sterowany rozdzielaczem spod deski rozdzielczej . Problem z opuszczaniem . Wajcha się blokuje a jak puści tur opada z całym impetem . Brak płynnego opuszczania . W czym może być problem?
    • Przez panmino
      Belarus 1523 - na co zwrócić uwagę przed zakupem? Trafia się w okolicy rocznik 2007 z 3600 mth na zegarze. 
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v