Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, chciałem się dowiedzieć jak u was wygląda sytuacja z drogami polnymi(gromadzkimi) którymi dojeżdżacie na pola.Jak wygląda u was dbanie o te drogi, łatanie ich, koszenie itd. U mnie to różnie z tym bywa, najwięcej jest chętnych do ich podorywania ;)

Opublikowano

u mnie o drogi polne nikt nie dba, samemu trzeba naprawiać, kosić , wycinać krzaki. chyba że droga również do lasu idzie to wtedy sytuacja jest lepsza. w niektórych wioskach na krótkich odcinkach jest położony asfalt i przy tym 3800 tablic informacyjnych o finansowaniu ów drogi

Opublikowano

u nas to drogi są strasznie zaniedbywane pełno dziór , miejsc, gdzie woda stoi... w paru miejscach trochę żużlu jest wysypanego. niestety tak to wygląda

Opublikowano

U mnie każdy dba przy swoim tzn. trawę kosi i dziury zawala głównie kamieniami zebranymi podczas kopania ziemniaków ale najwięcej jest tych którzy chcą aby dróżki prowadziły przez ich pola <_<

Opublikowano (edytowane)

W mojej wsi są 2 polne drogi i jest coś takiego że każda wieś ma jakąś pulę pieniędzy (z unii chyba) na zrobienie czegoś we wsi no i nasza nieduża wieś licząca 40 parę osób dostała ponad 6tys. zł i za te pieniądze mamy żużlem wysypać jedną drogę która jest bardziej potrzebna.

Polne jak polne, ale koło mnie idzie droga powiatowa łącząca 2 powiaty i ona to dopiero wygląda jak polna ;[ Jest kilkaset metrów gdzie ciągnikiem nie pojedziesz szybciej jak 8-9km/h ;[

@lukaczmarek- skąd ja to znam :D

Edytowane przez danielhaker
Gość Profil usunięty
Opublikowano

U mnie też dobrze nie jest a najgorsze jest to że mało kto o nie dba tyczy to się szczególnie użytkowników tych dróg. Jedni dbają o ich dobry stan a wystarczy jeden oryginał który w czasie jazdy musi wszystkie kałuże zaliczyć i robi się koszmar. Po zwróceniu uwagi najczęściej słyszę odp...l się przecież tu jest droga i będę jezdzić jak mi się podoba!

Na urzędy nie ma co liczyć zatem sami dbajmy o te drogi i tępmy głupotę sami

Opublikowano

Czyli widze że sytuacja wygląda podobnie jak umnie, czyli każdy by jeżdził a robić nie ma komu. U mnie najgorsze są gruzy wywożone na jedną z dróg przez mieszkańców pobliskiego osiedla w których jest wszystko, druty, gwoździe itd.A poźniej ty po tym jeździsz i zastanawiasz się czy coś złapiesz czy nie. Poprostu drogę traktują jak wysypisko.

Opublikowano

Wszędzie jest tak samo, u nas jak ja nie wyrównam drogi na wisnę to tak wszyscy jeżdźą abo po powodzi takie lochy są że strach przejechać, o krzakach nawet nie gadać po prostu wolą wjechać w rów niż je podciąć bo po co głupi Mariusz przyjdzie i to zrobi ;[

Opublikowano

u nas gosciu sie wkurzyl jak ludzie omijali droge bo była dziurawa i jezdzili po jego polu , co prawda było to pastwisko wiec postanowił powbijac gwozdzie w deske i juz po 3 dniach złapał sie pierwszy delikwent w pułapke:)

Opublikowano

a ja mogę się pochwalić że w tym roku u nas gmina wysypała parę wywrotek piachu w największe dołki... Na najgorszych odcinkach przeszła ładowarka i wszystko wyglądało ok, tylko że zrobili to wszystko na jesień.. więc zapewne do lata wszystko wróci do stanu poprzedniego.....

Opublikowano

Jeśli gmina interesuje się drogą to dobrze,ja jakieś 3 lata temu złożyłem podanie do gminy o załatanie dziur,wysypanie czegoś, po pół roku przysłali równiarkę,przejechali dwa razy i tyle, droga trochę się utwardziła ale dziury zostały.

Opublikowano

ja zrobilem inny szczytny cel :P.. mialem do zasypania staw w narozniku pola. z kolei rów idacy wzdłuz pola graniczył jednoczesnie z polna droga ktora na wiosne wygladała strasznie nie dosc ze dziury to jeszcze woda miejscami pod kolana poniewaz nie było odpływu bo rów nalezało oczyscic. jednoczesnie moje pole tez zalewalo i na wiosne makabra była zeby przejechac od strony rowu. wiec napisalem papier do gminy . burmistrz przysłał koparke ktora odkopała mi rów a ziemie z rowu sypalismy w staw ( około 80 przyczep) , i teraz wyszlo tak ze kazdy na tym skorzystał , staw zasypany , rów odkopany i bedzie lepszy odpływ wody ze zbieraczy ktore przebiegaja w poprzek pola , jednoczesnie droga bedzie odwodniona i przejezdna :P.

Opublikowano

Przez nasza wioską przechodzi kolej i w 2011 wymieniali podsyp z torów udało sie nam kupic 200 ton (na fakture), reszta w kieszeń dla operatora fadromy, na drogi woziliśmy 2 dni. Ja sam przewiozłem około 200ton a woziło nas 4. Wydaliśmy na to około 3tys. i własne paliwo do ciągników, zrobilismy 2,5km polnej drogi, teraz można jechac w pole. Ale sa u nas tacy co mało im pola i muszą orać drogę.

Opublikowano

Witam.Ludzie to gdzie wy żyjecie i w którym wieku.W mojej gminie drogi gminne są pokryte dywanikiem asfaltowym a dojazdowe do pól- tłuczniem i o wszystkie drogi gminne dba gmina bez udziału rolników.Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

widocznie masz bogatą gminę skoro drogi dojazdowe do pół są utwardzone tłuczniem:) tylko gratulować dobrobytu;)

u nas w większości nie są utwardzone... no ale jeszcze nie jest tak źle... Da się po nich jeździć i nie jest dziura na dziurze:)

a to że nie którzy skrobią drogę to już ich sprawa... taki to polak...

Edytowane przez radex
Opublikowano

U mnie nie ma takiego dobrobytu... Położyli trochę asfaltu ale co z tego jak już są dziury?? Winna jest forma która położyła za cienki asfalt i gmina która odebrała tako fuszerkę. Do tego jedno drogę okopali rowami ze ciężko się minąć..

Opublikowano

Czytając ten temat,że niemal wszyscy mamy ten sam problem z dojazdami na nasze pola-a mianowicie sąsiadów,którzy zaorują drogi.....u mnie w wiosce i gminie w której mam gospodarstwo to jest naprawdę masakra są ludzie, którzy potrafią z 6 metrowej drogi na odcinku 1km zrobić ścieżkę rowerową o szer.2-3 metrów i gmina się tym za bardzo nie interesuje ;[ Tyle co ja pism napisałem będąc sołtysem to głowa mała-te odcinki o które interweniowałem były naprawiane ale na krótko....jesienią znowu podorane....w jednym przypadku gdy rolnik zaorał drogę w całości na odcinku 300metrów doszło do rękoczynów pomiędzy nim a mną bo strasznie mu przeszkadzało,że jeżdżę po jego polu....... Lepiej rzecz się ma jeżeli chodzi o drogi polne będące dojazdami do innych osad tam gmina rokrocznie wysyła równiarkę.......

natomiast w wiosce w której obecnie mieszkam rzecz ma się zupełnie inaczej tu wiele spustoszenia robiła i robi Spółdzielnia której pracownicy likwidowali każdą drogę,która przeszkadzała im w "scalaniu" gruntów....działo się tak do ostatnich wyborów samorządowych latem 2011roku nowy burmistrz wynajął firmę geodezyjną by odnowić dawne drogi i po ok 2 miesiącach mieliśmy już sporo odtworzonych pięknych szerokich dróg....z tego co rozmawiałem z burmistrzem najdalej do końca tego roku mamy mieć odtworzone wszystkie drogi należące do Gminy-Miasta-a jest czy też bylo ich ponad 10 km i kosztem ich odbudowy obciążono Spółdzielnie....... :) :) :) :)

Opublikowano

W 2010 roku gmina robiła droge między moją wioska a sąsiednia około 1,3km. Droga koło mojego pola na odcinku 600m, myślałem ze przyjdzie geodeta wymierzy i beda robić, a przyjechała fadroma troche wyrównała, pójźniej przywieźli kilka przyczep szlaki i łopatami sypali z przyczepy, nawet nie wycieli kszaków i nie poobcinali gałęźi z drzew. Koszt "inwestycji" ponad 150tys. zł??? :blink: gdzie rzeczywiaty koszy nie przekroczył 5 tys zł. Za sam projekt zapłacili 20tys zł. W zeszłym roku i tak musielismy poprawiać 300m drogi bo woda stała.

Opublikowano (edytowane)

no przecież plany najważniejsze i najdroższe :lol: :lol: :lol: no i oczywiście dochodzi BAKSZYSZ dla włodarzy za wygranie przetargu i się nazbiera.... :D :D :D

p.s. @ danielhaker te pieniądze o których piszesz nie pochodzą z UNII tylko z budżetu państwa i nazywa się je FUNDUSZEM SOŁECKIM :) :) :)

Edytowane przez soltys48
Opublikowano (edytowane)
widocznie masz bogatą gminę skoro drogi dojazdowe do pół są utwardzone tłuczniem:) tylko gratulować dobrobytu;)...

albo gmina ostro tnie koszta i mało dopłaca do GOPSu na bezrobotnych i ma z czego inwestować albo włodarze gminy są wybierani przez tych co dostają kasę z GOPSu a nie ma kasy na drogi.

 

Ja na drogi u siebie za mocno narzekać nie mogę bo tam gdzie chcę aby była zrobiona to się uprę i jest zrobiona. Po prostu należy nękać wójta i UG podaniami najpierw o naprawę drogi, odmowa, potem o umorzenie podatku lub jego części bo nie można było dojechać na czas i zrobić zabiegów, odmowa, potem podanie o odroczenie bo z czego jak do pola dojechać nie mogę, i tutaj odrocznie jest np do września i te parę złoty w kieszeniu (bo gmina kredytuje mnie przez ten okres). Powiecie że głupi sposób? Zmówcie się z sąsiadami i jak wpłynie np 20 podań i na 20 trzeba odpowiedzieć i tak co kwartał to zrobią drogę ;)

Dla was koszt żaden bo w UG i tak bywacie więc tylko wydrukować podania i nawet znaczka was kosztowac nie będzie ale kogoś w UG trafi szlag że musi odpisywać, latać na pocztę itp.

Poza tym co roku macie spotkania z wójtem, sołtysem itp.

Panie wójcie należy zrobić drogę bo nie możemy dojechać do pól a podatek rolny zostal podniesiony a skoro tak to macie ekstra pieniądze na naprawę dróg. Jak do pola nie dojadę to podatku nie zapłacę bo z czego? Naprawdę dużo zależy od mieszkańców. Niestety rolnicy nie chcą przychodzić na takie zebrania bo nie tylko oni mieszkają na wsi i często przylazą głównie bezrobotni i marudzą że pracy nie ma, pieniędzy z GOPSu też nie ma, że chodnik trzeba zrobić bo józek se rękę złamał po pijaku i inne dyrdymały.

 

 

Innym problemem są u mnie krowiarze - wiecznie osrane drogi, jak jest błoto to paćka porobiona no i oni jeżdzą cały rok ciągnikami więc najwięcej niszczą.

Kolejny problem - 3 typów wiecznie jeździ gruntowymi bo bez prawek są/ ciągnik nierejestrowany zamiast jechać asfaltem, żeby nie oni to byłoby super.

Żeby chociaż wzięli po sobie te drogi poprawili jak poniszczą to bym nie marudził.

Edytowane przez Nikita_Bennet
Opublikowano

Rozmawiałem z sąsiadami o tym żeby wziąć geodetę i wymierzyć najgorszą drogę która przez lata była podorywana, z 10 planowych metrów zostało może 5-6, jest dziurawa a do tego wszystkiego nieużyty sąsiad wyoruje taką bruzdę że jesienią strach jeżdzić. Koszt na trzech jakieś 700 zł ale mysle że święty spokój jest tego wart.

Opublikowano

jak droga ma 5-6metrów to gra nie warta świeczki. Zrobicie drogę 10 metrów i tylko chwasty będą rosły w których pijaczki będą rzucać butelki, ktoś zostawi jakiś kamień większy - sami się wsadzicie kiedyś w to bo kosić tego nikt nie będzie.

 

U nas nikt tam nie robi problemów jak jest trochę zwężona droga, grunt że są bez dziur i często wykoszone (latem na jednej pamiętam że poginałem dużym fiatem 75km/h).

No i chwasty nie rosną bo jak ruch jest mały to wszyscy jeżdżą środkiem i po bokach rosną chwasty których nie ma komu wykosić.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Witajcie,
      Jestem na etapie podłączania nowej instalacji energetycznej i wodnej na gospodarstwie.
      Chciałbym od razu zaplanowac sobie miejsce do mycia maszyn rolniczych, od razu przy jednej robocie można podciągnąć siłę i wodę do takiego stanowiska.
      Jak to macie u siebie rozwiazane? Na co zwrócić uwagę? Co powinno być na takim stanowisku? Jak odprowadzać błoto z takiego miejsca?
    • Przez Percinowak
      Wynalazek o którym piszę ma już ponad 150 lat ! Co oznacza, że dzisiaj można go zbudować TYLKO w wersji LEPSZEJ, bardziej efektywnej/wydajnej. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do kontaktu oraz do wczytania się w temat : "Hot Box" Horace-de-Saussure'a z 1767 r. - pomysł, który ja TYLKO dopracowałem i dostosowałem do współczesnych i łatwo dostępnych materiałów.

    • Przez stokrotka120
      Witam,
      planujemy budowę budynku gospodarczego do 300m2 na zgłoszenie. Czy ktoś budował coś podobnego na zgłoszenie i chciałby się podzielić jak to u niego wyglądało?
      Czy potrzebny jest projekt budynku zrobiony przez architekta czy wystarczy własnoręcznie zrobiony szkic? Czy potrzebna jest mapa do celów projektowych czy wystarczy mapa zasadnicza? Czy potrzebne są warunki zabudowy na tę działkę? Czy szerokość budynku może mieć więcej, niż 7m? Np. 9m podparte słupem w środku. Po wizycie w Starostwie niestety nie uzyskaliśmy odpowiedzi na te pytania, skierowali nas do gminy a gmina nic nie wie w tym temacie..
      Dobrze by było coś nieco wiedzieć przed następną wizytą w Starostwie... 😅
    • Przez Anicia
      Dzień dobry, zastanawiam się nad zakupem silosu płaskodennego lub lejowego? Proszę Was o informację jak to jest z ich użytkowaniem? Bo widzę, że ten płaski jest dużo tańszy ale jak jest później? Jak się zachowuje zboże w nim?
      Będę wdzieczna za informacje.
    • Przez pawlik794
      Witam, na wiosnę będę zmieniał kocioł,na rynku dużo jest kotłów na drewno i pellet. Mam  oczywiście opór owsa więc proszę o opinię na temat takich kotłów żeby spalać też owies. Palniki do pelletu są też różnego typu, które nadają się do palenia mieszanką pelletu z owsem. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v