Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

 

Wziąłem w dzierżawę ze wspólnikiem 140ha gruntów i zastanawiam się w jaki sposób prawnie ułożyć współpracę, tz. jaki rodzaj spółki jest najlepszy. Sprawa wygląda mniej więcej tak że ja kupuje maszyny rolnicze do tego kolega dokłada swój kombajn i ma umowę z właścicielem gruntów o dzierżawę. Moje pytanie jest teraz takie czy najlepiej założyć spółkę cywilną i przepisać umowę dzierżawy już na spółkę i włożyć w to nasz wkład czyli maszyny czy zrobić to jakoś inaczej. W tym momencie prowadzę działalność gospodarczą, kolega także ma swoją działalność gospodarczą i z tego co wiem bierze dopłaty do jakiegoś kawałka pola, czyli już jest zarejestrowanym rolnikiem jeśli taki termin istnieje. Będę wdzięczny za pomoc jak to najlepiej zrobić.

Opublikowano

@GrzegorzGG biorąc pod uwagę specyfikę waszego przedsięwzięcia, obaj powinniście skorzystać z radcy prawnego. Tylko w ten sposób ograniczycie ryzyko zaistnienia nieporozumień między sobą. Tu internauci raczej nie pomogą.

Opublikowano

Do wyboru masz spółki kapitałowe(spółka akcyjna lub Z.O.o) albo osobowe(cywilna, jawna, komandytowa, partnerska).

Zalety spółek kapitałowych to takie że za zobowiązania odpowiadacie tylko do wysokości kapitału spółki czyli w razie problemów komornik waszych domów nie zlicytuję jeśli nie będą w majątku spółki. Wada jest taka, że musicie dwa razy płacić podatek dochodowy. Raz jako spółka a drugi jako właściciele jeśli uzyskaliście dochód ze spółki. No i spółki kapitałowe są osobami prawnymi(potrzebny zarząd, zgromadzenie wspólników). Do ich założenia spółki Z.O.o minimalna kwota jaka jest potrzebna to chyba 5 tys złotych, do akcyjnej już więcej bo chyba 100 tys. złotych. Z.O.o jest prostsza.

Spółki osobowe nie są osobami prawnymi ale to w niczym nie przeszkadza. Ich zaletą jest to, że płacimy tylko raz podatek. Wadą, że za zobowiązania spółki odpowiadamy solidarnie(w spółce komandytowej jeden ze wspólników może odpowiadać za wszystko(komplementariusz) a drugi natomiast tylko w minimalnym stopniu albo wcale(komandytariusz)) i całym swoim majątkiem. Ale chyba w spółce jawnej najpierw zobowiązania są ściągane z majątku spółki a dopiero później ze wspólników. I w przypadku działalności gospodarczej odpada spółka partnerska bo dotyczy ona tylko osób które wykonują wolny zawód.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v