Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam. Wstyd się przyznać, ale kilka dni temu brat zalał wodę do silnika koparki jumz i zapomniał spuścić na noc. Konsekwencje są takie, że cała woda znalazła się w oleju, a na zewnątrz wysadziło metalowe korki w bloku silnika w pobliżu głowicy. Czy ktoś mi może podpowiedzieć jak bardzo trzeba rozebrać silnik, aby go naprawić, tzn najprawdopodbniej pospawać uszkodzone przegrody? Nigdy jeszcze mi się to nie przytrafiło i nie wiem jak się do tego zabrać. Przede wszystkim nie chciałbym rozbierać zbyt dużo, bo silnik do teraz był w bardzo dobrym stanie, ma niwiele mth, fabryczny nigdy nie rozkręcany.

Edytowane przez Geo
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Nie wiem czy blok dobrze pospawasz bo jest odlewany z żeliwa a silnik raczej trzeba rozebrać cały żeby stwierdzić w których miejscach doszło do pęknięć.

Moim zdaniem lepiej by było kupić inny blok części przełożyć ze starego jeśli są dobre i by chodził.

Opublikowano

Ruskie żeliwo raczej jest spawalne. Można użyć np. metody TIG do spwania. Wystarczy żeby było szczelnie. Już spawałem korpus podnośnika w T-25 i trzyma do dziś.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

No chyba że tak. Ale ja osobiście nie był bym pewny na takim łataniu co innego korpus podnośnika a co innego silnik, no ale twoja maszyna rób jak chcesz byle by było dobrze.

Opublikowano

ja tam bym kupił blok będzie szybciej i bez problemów bo ze spawaniem to różnie bywa i nie wiadamo czy się da pospawać wiesz możesz sprawdzić czy przecieka do silnika wystarczy włożyć korki i nalać wody może tylko uszczelko puściła

 

a swoją drogą to lepiej zalać płynem nie ma wtedy problemów ja tam swoje wszystkie mam zalane płynem to nie jest duży koszt ale spokojna głowa

Opublikowano

Trochę późno, ale silnik już po drobnej rozbiórce tzn. zdjęta misa olejowa i pokrywa zaworów. Okazało się, że wyszedł środkowy korek w głowicy. Niestety najpierw zdjąłem misę olejową ;). Silnik jeszcze nie zmontowany do końca, ale wydaje się, że poza tym wszystko ok. Obejrzałem silnik od dołu i nie widać żadnych pęknięć. Od góry doszedłem tylko do pokrywy zaworów i po zalaniu wody okazało się, że leci dopiero z tego korka. Silnik chodzi na "sucho" (czyli bez wody) normalnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Barteksie
      Witam. Poszukuję uszczelnień do  pompy nsz50. Jednak jedyne jakie pasują do mojej są na Rosyjskich stronach. W załaczniku przesyłam jak wyglądaja uszczelki. Może ktoś wie gdzie mogę takie dostać.

    • Przez rastafarmer
      Witam wszystkich bardzo serdecznie!
      Jestem nowym użytkownikiem- pomimo tego że przeczytałem regulamin, proszę o troszeczkę wyrozumiałości i uwagi jeśli robię jakieś błędy
      Mianowicie posiadam MTZ-ta 82 z przednim napędem. W najbliższym czasie chciałbym wymienić w nim opony z przodu.
      Fabrycznie mam wstawione 11,2 R20. W związku z powyższym mam do Was pytanie- czy jest możliwość wstawienia opon 12,4 R20? Czy to się wszystko "zgra" bez wymiany tylnych opon?
      Proszę o porady i uwagi.
      Pozdrawiam!
       
      Szymek
    • Przez Pawerol
      Witam. Cieknie a raczej tryska mi spod uszczelki paliwo. czy jest jakiś zestaw naprawczy uszczelek? nigdzie nie widzę takich zestawów naprawczych do pompy paliwa. Czym to może być spowodowane - pęknięta uszczelka? ta pompa jest przykręcana na 6 śrub. czy jet to trudny zabieg wymienić taką uszczelkę? 

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez Majster333
      Witam, pisze z zapytaniem odnośnie nowego typu walka WOM, który mam, na wstępie otóż oczywiście walek zaczął się ślizgać wiec wymiana taśm niby wszystko ładnie pięknie, z tym że u mnie te taśmy na pierwszy rzut oka wyglądają jeszcze w miarę w porządku (chyba że się mylę) a brakło już mi możliwości podciągnięcia tych taśm tymi lizakami (dźwignia już nie chciała się zakleszczyć tylko już odbijla z powrotem) i teraz się zastanawiam, czy w tym nowym typie jeden z tych walków osiowych ma coś wspólnego z naciągiem (ten, na którego nadziewa się te taśmy), bo u mnie jest taka blaszka na frezy, przez co mogę obracać ta jedna oska (ta druga oska jest stala), ona ogólnie tak wygląda jakby do tego służyła ma po prostu, z tym że na tych ruskich filmach o naprawie tych walków są zazwyczaj bez tej blaszki, a naprawiam to pierwszy raz stad moje zapytanie, z drugiej strony tez trochę lipa, że niema zbytnio jak podejrzeć, ile właściwie one się wytarły, a tak to trza rozbierać i się babrać :). Jeszcze jedno takie pytanie, bo miałem problem nawet z samym ściągnięciem tych taśm, one przy ściąganiu zapierają się o te małe kola satelitów dosłownie same końcówki tych trybów dotykają okładzin gdzieś tak ok po 1mm, teraz się zastanawiam jak to złożyć :D?



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v