Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spuszczenie oleju,to najmniejszy problem.Sprawdź na bagnecie gdzie jest poziom i będziesz wiedział.Ale jak już wyjmiesz,żeby włożyć z powrotem musisz mieć ściągniętą pokrywę tylnego mostu,żeby założyć koło zębate na półoś.Troszeczkę roboty jest.

Opublikowano

KUrde nie na rękę mi za dużo roboty a problem jest taki że z tego rowka na klina na pół osi wyłupało mi troszeczkę się tego rowka zostało może ze 3 - 4 milimetry to akurat na tej stronie co ciągnie koło a wszytko przez to żę te podkładki owalne popękały i koło było luźne a nikt tego wcześniej nie zauważył;/

Opublikowano

Klin trzyma piaste w jednej pozycji a cała siła która powoduje że piasta się nie obraca na osi jest w mocnym ścisku czterema srubami. Jak mocno dokręcisz to miedzy osią a piastą jest taki opór że nie pozwala się obrócić. Klin w życiu by nie utrzymał siły jaka tam występuje. Tylko utrzymuje to w stałym położeniu po popuszczeniu i regulacji żeby ślimak szedł w rowkach. Tyle.

Opublikowano

Seweryn Wielkie dzięki:) spróbóje nadspawać lekko lub nawet troche przyspawac ten klin i dokrecić te śruby na klej do gwintów szkoda mi rozbierać tylnego mostu bo ma dopiero 4 lata a wiadamo że już tak samo nie bedzię

Opublikowano

Spawaj rowek na klin tak po 2-3 cm a polem szlifuj, dłutuj i pasuj klin. Jak będzie ok to znowu kawałek i tok do kończ. Przyspawanie klina nic nie pomoże a narobisz sobie kłopotu jak będziesz musiał wymienić uszczelniacz.

Opublikowano

Miejmy nadzieje że nię będe musiał bo mój Ojciec dzisiaj już zaspawał tego klina pól automatem jak wróciłem z pracy wszystko było ładnie wyszlifowane i zrobione ( no ale musiał bo ciągnik szybko potrzebny jest ;/ dzięki seweryn :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Barteksie
      Witam. Poszukuję uszczelnień do  pompy nsz50. Jednak jedyne jakie pasują do mojej są na Rosyjskich stronach. W załaczniku przesyłam jak wyglądaja uszczelki. Może ktoś wie gdzie mogę takie dostać.

    • Przez rastafarmer
      Witam wszystkich bardzo serdecznie!
      Jestem nowym użytkownikiem- pomimo tego że przeczytałem regulamin, proszę o troszeczkę wyrozumiałości i uwagi jeśli robię jakieś błędy
      Mianowicie posiadam MTZ-ta 82 z przednim napędem. W najbliższym czasie chciałbym wymienić w nim opony z przodu.
      Fabrycznie mam wstawione 11,2 R20. W związku z powyższym mam do Was pytanie- czy jest możliwość wstawienia opon 12,4 R20? Czy to się wszystko "zgra" bez wymiany tylnych opon?
      Proszę o porady i uwagi.
      Pozdrawiam!
       
      Szymek
    • Przez Pawerol
      Witam. Cieknie a raczej tryska mi spod uszczelki paliwo. czy jest jakiś zestaw naprawczy uszczelek? nigdzie nie widzę takich zestawów naprawczych do pompy paliwa. Czym to może być spowodowane - pęknięta uszczelka? ta pompa jest przykręcana na 6 śrub. czy jet to trudny zabieg wymienić taką uszczelkę? 

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez Majster333
      Witam, pisze z zapytaniem odnośnie nowego typu walka WOM, który mam, na wstępie otóż oczywiście walek zaczął się ślizgać wiec wymiana taśm niby wszystko ładnie pięknie, z tym że u mnie te taśmy na pierwszy rzut oka wyglądają jeszcze w miarę w porządku (chyba że się mylę) a brakło już mi możliwości podciągnięcia tych taśm tymi lizakami (dźwignia już nie chciała się zakleszczyć tylko już odbijla z powrotem) i teraz się zastanawiam, czy w tym nowym typie jeden z tych walków osiowych ma coś wspólnego z naciągiem (ten, na którego nadziewa się te taśmy), bo u mnie jest taka blaszka na frezy, przez co mogę obracać ta jedna oska (ta druga oska jest stala), ona ogólnie tak wygląda jakby do tego służyła ma po prostu, z tym że na tych ruskich filmach o naprawie tych walków są zazwyczaj bez tej blaszki, a naprawiam to pierwszy raz stad moje zapytanie, z drugiej strony tez trochę lipa, że niema zbytnio jak podejrzeć, ile właściwie one się wytarły, a tak to trza rozbierać i się babrać :). Jeszcze jedno takie pytanie, bo miałem problem nawet z samym ściągnięciem tych taśm, one przy ściąganiu zapierają się o te małe kola satelitów dosłownie same końcówki tych trybów dotykają okładzin gdzieś tak ok po 1mm, teraz się zastanawiam jak to złożyć :D?



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v