Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Zetor5340

Transport MiędzyWioskowy :)

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Transport
Zetor5340    1

Witam,

Piszcie wszystko o transporcie bel w waszych gospodarstwach, tzn.ile macie przyczep,jakie ładowności, czy daleko macie do łąk itd...

U nas to wygląda tak:

Mamy 2 przyczepy na jedną wchodzi 12 bel owiniętych(kiszonka), a na drugą 15 owiniętych, razem 27 bel,tyle wchodzi na raz 2 przyczepami z łąki oddalonej o 15 km od domu(z niej na pierwszym koszeniu wychodzi około 270 bel, potraw około 150),a więc 27 owiniętych bel zabiera na raz Zetor 5340 dwoma przyczepami, poza tym mamy jeszcze rozrzutnik(ciągam go Escortem 450) na który wchodzi 11 bel owiniętych co łącznie daje 38, tyle wozimy na raz dwoma ciągnikami.(Kiszonka)

Nieowiniętych bel wchodzi więcej na te dwie przyczepy bo Zetor zabiera 33 bele, na jedną 17 na drugą 16 bel,Escort nie ciąga nieowiniętych bo z pola zabieramy wszystko naraz ,dlatego Zetorem ciągamy przyczepy a Escort ciągnie prasę i zgrabiarkę, w prasie przywoże jeszcze 1 belę. Czyli 34.

 

Zdjęcia przyczep i rozrzutnika dodam niedługo do galeri, także fotki ze zwózki...

 

Jak będziecie pisać o przyczepach i jeżeli będą te przyczepy (wasze) w galeri to proszę podawajcie linki...

 

 

Pozdrawiam. <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MichalR    33

Ja zwożę słomę (siana nie mam, bo nie potrzebuję) dwiema d-47 lub podobnymi. Wchodzi na nie po 6 balotów o średnicy 150cm. Załadunek i transport ursusem 1014 z turem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

coolman111    54

W moim przypadku wygląda to tak: do transportu słomy w belach używam 2 przyczep. Są top przyczepy 3,5t, a bele sa duże- na jedną przyczepę wchodzi 6 szt. Czyli jeden transport to 12 szt. Do załadunku mam TUR-a na C 360. Ostatnio woziłem słomę z dzierżawy oddalonej od domu 6 kilometrów. Dziennie robiłem 8 transportów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balzak    2

Moj transport wygląda tak ze przerobiłęm przyczepę samozbierającą na platforme tzn troche poszerzyłeł ją i sie wydłużyłęm, i jak woze słomę to spokojnie 12 sztuk na nia włoże i ciągam sie mf255 a jesli chodzi sianokiszonki to władam na nią 6-8 bel a dlatego tak mało poniewaz zbyt słąbe opony są do takiego ciązaru. czasem jak woże z bardziej oddalonej łąki to jeszcze używam rozrzutniki ale to sie srednio opłąca. pola mam nie daleko bo najdalej to max 4 km. i jak narazie jakoś sobie radze w najblizszej przyszłości planuje zakup przyczep wywrotek.

 

Pozdrawiam Balzak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mam o tyle fajnie że 95% łąk mam w obrębie 300 metrów więc czego bym nie miał to i tak przywioze. Do zwożenia sianokiszonki i słomy służy mi dzielnie przyczepa 4,5t oraz rozrzutnik. Z łąki która jest najdalej (ok 4km) zwożę tym samym zestawem + jeszcze rozrzutnik od wujka. Łąka ma niecałe 1,5ha więc żadnych cudów też na niej nie ma to 1 ewentualnie 2 kursy i spokój. wszystko to ciągam C360 i władkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    0

Ja mam najdalej pole 3 km od domu a zwozimy autosanem 4t rozrzutnikiem i dwiema małymi przyczepkami ład ok 3t ciągam Ursusem 3512 i T25

Ale mamy zamiar coś jeszcze kupić <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1

u nas rorzutnikiem wozimy ale z załorzonymi tzw."Lagrami" bo bez nich to tylko 9 by weszło(słomy na rozrzutnik wchodzi 16 bel).My mamy dwie duże łąki oddalone o 15 km od domu ,i do tego dajazdy nie sa najlepsze, cała droga to lasy ,asfaltem jedzie sie nie całe 3 km i to wszystko, dlatego jak jedziemy z kiszonką to trzeba uważać bo wiadomo wysoko załadowane a w lesie o wystającą gałąź nietrudno,do tego dochodzi jeszcz podmokły teren, więc te 15 km to załadowanymi przyczepami pokonujemy w 2 h czasem nawet dłużej schodzi,przerąbane jest tam jeździć ale robienie tam bel się opłaca więc i zwózkę można przeżyć chociaż ja to w sumie lubię tak jeździć, rekord w dojeździe na łąkę to 45 minut, uwierzcie mi że 15 km lasami po krętych dróżkach z wystającymi gałęziami i to ciągnikami z przyczepami w 45 min to naprawdę dobry wynik ,zawsze schodziło nam to do 1,5 h a wtedy to późno wyjechaliśmy i tak 4 po tych lasach żeśmy cisnęli. <_< Jak zajechaliśmy na miejsce to aż sie sam zdziwiłem...hehe

No ale z belami na pace już tak nie pogrzejesz- -- wiadomo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mój cały sprzet na sianokosy to 330, 360, ptzyczepa 4t, rozrzutnik, wóz i mój wynalazek czyli przewobiona stara maszyna do młucenia zboza- warmianka diaksem wyciołem wszystkie calowniki i została sama dolna rama na kołach hehe, później dospawałem przez środek rurke i włala miesci sie na niej 14 rolek, łąki mam w promieniu 1 km wiec na raz zabieram w sumie 39 rolek wiec z moich 3.5 ha robie 2 pełne kursy a po reszte jade jeszcze raz wozem lub przyczepą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lysyrolnik    14

To u mnie do transportu bel sluzy jedna Autosanka 4,5t i 6t bez burt tylko z przodu i z tylu dorobione ograniczniki. Na mniejsza wchodzi 10bel a na wieksza 12. bele o wymiarach 120x120. a jak sie spieszylo to zaprzedniete byly tez Hl801, Autosan 6t do zboza, Autosan 4,5t do wywozu obornika i rozrzutnik, cziagane bylo to ciagnikami MTZ-82TS, Zetor 5211 i Ursus "wszechmocny" C330 <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Mam przyczepe 3 osiową na balonach o platformie długości 7,6 m i szerokości 2,3 więc na max ładuje 22 bele ale to tylko na łące i polu oddalonym o 14 km a większośc mam oddalone o 4 - 5 km i tam ładuje po 17 bel 2x6 dół plus 5 do góry i to jest max na mf 255 a przyczepe musze ustawiac na skraju łąki lub na drodze, ciagałem też 2x 3,5 t wywrotki kolgi, ale jak mi przy skręcie jedna wywineła orła z belami ( koła 20' i przednie zapadło się w torf) dałem sobie spokój, na 20' dużo lżej toczy się cały ładunek, ale w łace się zażynają. Jak mam blisko nie bawie się w ładowanie niewiadomo ile bel, zaczepiam wtedy c330 i podjeżdza ktoś pod belki, a do przyczepy mf 255 z krótkim kolcem do bel ( nie mam tura) i wtedy po 10 - 14 belek szybciorem na przyczepe i na kolcu 11 i dyla na chate. Nie chce tura, bo z jakim turem mógł bym poginac po łące lub polu 20km/h z belą siana lub słomy bez uszczerbku dla ciągnika. Przez miedze koleś ładował c 360 z turem to zanim pozbierał z łąki i założył 10 belek to ja już wyjeżdzałem z 17toma a moja łąka jest dużo niżej i napewno topił by się przód w turze, nie wspomne już o tym jak lekko się keruje <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
at_horses    0

t050/1 przerobiona na bele poszeżona do 2.50m długa na 7.6m woże na niej 10 bel kiszonki 120x150 więc bela +- 1 tona a u mnie górki są spore, siana wchodzi bez stresu 14-16 jak jest dojazd w miare po prostym to 20 a raz 24 to nie dowiozłem bo wywróciłem przyczepe na polu (1 oś).......

w planie na podwoziu tandemowym z przyczepy silosowej deutz fahra na ok 10 m długości paki... na przyszły rok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1
nie wspomne już o tym jak lekko się keruje <_<
w 5340 mamy tura i z belą kierownice mozna paluszkiem kręcić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
A dlaczego na gore kladziesz tylko 2 bele? Ja klade po 10 na taka przyczepe jak Twoja 1 od strony ciagnika

Hehe, akurat więcej nie było więc kładłem po dwie <_< Kłade i po 4 a czasem nawet po jednej na dyszel żeby potem nie jechać specjalnie tylko po dwie bele. Chociarz wole jeździc z dwiema na górze bo miejscami mam nierówny dojazd i jak są 4 to potrafią czasem spaść (poza drogami publicznymi nie używam pasów do spinania jak widać).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1

u nas asfaltem kawałek ciągamy jakies 3 km może ale na tyle to pasów nie trzeba zresztą tam nie ma takiego ruchu <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1
O i to jest fajna sprawa, owiniesz i zwozisz sobie kiedy chcesz. A ja musze sie sprężać żeby zebrać bele, zwieść i owinąć... czasami zastaje mnie noc...

i u nas było identycznie,a ze łąk przybyło to i bel przybyło, czasem się owijało całymi nocami, no i wujek zaczał sie rozglądac za czymś co by nam pomogło no i znalazł...owijarkę samozaładowczą... <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×