Skocz do zawartości
jaro86

Strzykawka automatyczna

Polecane posty

jaro86    9

Witam, czy ktos z was uzywa takiej strzykawki do trzody? Jesli tak czy to warte zakupu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

że strzykawkami jest tak że lekarze dostają je za darmo a rolnikom sprzedają;)

czy warte kupna hmm jak jest dobra ma dobre uszczelki nie ciągnie lewego powietrza to jak najbardziej ;) bardzo wygodna rzecz.


a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro86    9

a dajac zastrzyk poprostu dokladamy strzykawke do skory i po nacisnieciu spustu wychodzi igla i automatycznie zadawana jest porcja leku taka jest zasada działania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

M4t3usz    31

Nie, po nacisnieciu spustu zadawana jest ustawiona ilosc leku. Tak mi sie wydaje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian83    11

fajna sprawa ja jak szczepie na mycoplazme dawką 2 cm to tylko swinki łapie i daje zastrzyk bardzo ułatwia robote ;)


...zadużo kasy i wolnego czasu = porabane w głowie ROLNICTWO chroni mnie przed jednym i drugim...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak jak pisze M4t3usz igła normalnie wystaje jak w zwykłej strzykawce tylko ze naciskając spust dajesz ustawiona dawkę leku a po puszczeniu spustu sam nabiera lek oczywiście butelka jest odwrócona do góry nogami;) wystarczy wpisać w wujka Google i kliknąć obrazki i wszystko widać jak na dłoni.


a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    165

Pochwalę się że strzykawką automatyczną szczepiłem prosiaczki ponad 20 lat temu (naprawdę już wtedy w Polsce można było kupić coś takiego-ale wykonana była nie z plastiku tylko z metalu i szkła).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    268

no i teraz są dostępne strzykawki automatyczne z metalu np w grene tylko kosztują ponad 300 zł. a igła się nie wysuwa tylko wystaje normalnie jak w zwykłej strzykawce. może i sa z wysuwanymi ale ja takich nie widziałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    120

ogólnie robilem sporo zastrzyków takimi strzykawkami ale nie w PL. Bardzo podobnymi jak te z linka do sklepu GRENE.

Po prostu rolnicy dostawali je razem z lekami (np dostaje danego leku na 50 sztuk tygodniowo i co jakiś czas strzykawkę, w sumie to np zapas leku na miesiąc + 2 strzykawki). My dostawaliśmy tam co 1-2 miesiąca nowe srzykawki. Niestety plastikowe. Po zadaniu określonej ilości leku po prostu się zużywały i tylko wymiana wchodziła w rachubę.

Ładnie się podawało np porcilis ery parvo z jednego "pistoleciku" a kolega leciał czymś z drugiego. 15-20 macior w 5 minut i następne ;)

Czy są wygodne? Baaaardzo, robota idzie szybko, zwierzęta nie są przestraszone i często nie wiedzą że dostały zastrzyk.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FarmerX2    3

Osobiście mogę polecić strzykawki typu "V", pewniej leżą w dłoni i są wygodniejsze od tych typu "T" z Grene.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrk    1

niby kotlet ale. Ciekawi mnie czy strzykawki automatyczne cieszą się popularnością w waszych gospodarstwach ? sam przymierzam się do zakupu takiej. - cenowo koło 100 trzeba dać za entry level + igły ale spodziewam się że wszystkie szczepienia będą odbywały się zdecydowanie szybciej niż przy zwykłych strzykawkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agronim    1

Miałem taką ale zaworek padł i się skończyło. Ogólnie jest dobrze tylko ten przewód który w przypadku dużych i ciężkich opakowań ma sens to przy nawet 100 utrudnia. Najpierw musi dolecieć, potem trzeba dbać o butelkę żeby przewodem nie zahaczyć, na koniec musisz tak zaplanować szczepienie aby lek zszedł z wężyka albo strata. Mam pytanie do praktyków. Jest zasada: jedna locha jedna igła, jeden miot jedna igła. Jak to się ma do podawania np szczepionki przeciwko parwowirozie itp u loch? Czy odstępstwo się opłaca? Czy to nie spowoduje jakichś perturbacji zdrowotnych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

u nas szczepione 1 igla cala grupa macior i tak samo prosieta.ale wydaje mi sie ze trzeba sie bedzie przestawić tak jak kolega wyżej pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    268

1 locha 1 igła? nie róbcie sobie jaj, to wyszło by na to żebym na igły wydawał więcej jak na sam lek...

Ja igły jednorazowe zmieniam po zaszczepieniu całej grupy, natomiast igły do strzykawek automatycznych to dopiero jak się zużyją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agronim    1

Igły jednorazowe nie pasują do automatów? U mnie pasują. Masz sterylizator? Jeśli chodzi o zasady to tylko pytam i oczekuję rzeczowej odpowiedzi, za którą oczywiście będę wdzięczny. Mam jakieś doświadczenie ale nikt nie wie wszystkiego. Sam tego nie wymyśliłem, a jeśli u ciebie nie ma żadnych kłopotów zdrowotnych w stadzie podstawowym lub są ograniczone to świetnie i sam chętnie nie będę tak często zmieniał igieł. Kiedyś rozmawiałem z chyba najlepszym w Polsce wetem od świń i on powiedział mi coś co zapamiętałem, że najlepsze są szczepionki z krwi ale jest to tak ryzykowna sprawa wynikająca z wielości czynników że nikt jej nie stosuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    268

Nie no wiadoma sprawa że najlepiej było by zmieniać igły po każdej sztuce, bo to jak sama nazwa mówi igły jednorazowe.

Ale w praktyce chyba nie ma gospodarstwa które by tak robiło przynajmniej ja o takim nie wiem.

Igły jednorazowe nie nadają się do automatycznych strzykawek. Nie wiem jaką masz strzykawkę, ale ja mam w domu chyba z 5 i wszędzie są specjalne wkręcane igły, a nie tylko wciskane jak jednorazowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agronim    1

Ja mam tylko 2 i w obu przypadkach jednorazówki pasują, z tym że są to plastiki, jedna typu V, a druga z wężykiem. Z tymi zasadami to jestem przeczulony bo swego czasu miałem nie najlepsze wyniki w rozrodzie i długo szukałem przyczyny. Teraz chociaż jest dużo lepiej to i tak nie wiem do końca o co chodziło, a między innymi zmieniam igłę więc jeśli ktoś mi nie powie że nie zmienia w obrębie grupy i jest git to nie będę sobie ułatwiał życia. Dobry wynik to dla mnie 26 prosiaków odsadzonych od PBZ x WBP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez jaceko
      Proszę o opinię na temat loszek a AgroSokołowa ponieważ chciałbym od nich je zakupić, a nie wiem co one są warte...
       
    • Przez Elrond
      Niestety mamy przypadek ASF na wstawce warchlaka. W gospodarstwie było ok 600 warchlaków które przyjechały miesiąc temu, Gospodarz twierdzi że musiał kupić już chore ...
    • Przez globus512
      Witam. Ktoś się orientuje jak to jest z tą rekompensatą ? To jest na terenie całego kraju? Zastanawiamy się nad wygaszeniem produkcji, co trzeba spełnić i do kogo się udać aby dostać taką rekompensatę, w jakiej jest ona kwocie i przez jaki okres, jak to wygląda? Jeśli ktoś wie będę wdzięczny za pomoc. 
    • Przez padalec
      Szukam wiadomości na temat szczepienia loch na PRRS. Szczepiliśmy lochy 4 miesiące temu po raz pierwszy bo wet. stwierdził,że tak trzeba i ,że to choróbsko już dotyczy większości hodowli. Po 4 miesiącach kolejne szczepienie i tu jakby piorun strzelił, sześć loch na dniach miało się prosić dostały szczepionkę i się zaczęło. Cztery z biedą urodziło po trzy ,cztery prosiaki,wyglądalo to tak jakby w ogóle nie miały bóli porodowych, po podaniu oxytocyny nadal nic,po kilku godzinach rodziły nieżywe (po 6,7 sztuk) prosiaki w łożyskach. Czy szczepienie moglo mieć jakiś wpływ na to? Nigdy takich "cudów" przy proszeniu nie było, owszem czasem zdarzyło się w miocie jedno lub dwa nieżywe ale żeby aż tyle?
    • Przez karuś
      Na rynku jest kilka zakładów mięsnych co prowadzą taką formę współpracy. Według mnie jest to bardzo dobre. Ma się pewną dostawę warchlaków i pewny zbyt, a to dzisiaj przy dużej produkcji jest bardzo ważne.
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.