Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Też to przerabiałem tylko, że ja założyłem na wąż zwykły nypel który zrobił mi tokarz z otworkiem w środku średnicy 1,5mm. Nie ma problemy z podnoszeniem maszyny (testowałem na dużym pługu obrotowym) a i opuszcza tak jak należy.

to masz podłączone podnoszenie tak jakby to był siłownik zewnętrzny od tura? a co zrobiłeś z węzami wychodzącymi z regulatora po prostu zaślepić? Mnie wkurza to przy pługu, bo ten rozdzielacz jest z zatrzaskiem i jest niewygodnie, a gałkę od podnoszenia mam max do tyłu, nigy w nim nie działało normalnie te podnoszenie koło siedzenia, ja bym najchętniej wywalił ten cały badziew i założył zwykły rozdzielacz z pozycją pływającą w miejscu gałki od podnoszenia, tylko nie wiem jak to połączyć mniej więcej tak jak rozdzielacz na błotniku w c 330? ominąć cały ten regulator siłowy? Normalnie mnie ta sytuacja w mtz zatrważa od dawna ;[ , jak olej ciepły to sam opuszcza i co chwila "cykanie na podnośniku" bo pług opada na poprzeczniku albo w orce idzie za głęboko a tak nowy rozdzielacz by ładnie trzymał B) Dla mnie takie udogodnienie najprostsze i najtańsze :rolleyes:

 

Ps: tego Iwana do końca życia nie ogarnę :ph34r: ,

Opublikowano

Ja mam cały regulator wyje****! Nic prostszego. Omijasz wszystko a ciągniesz nowe węże wprost z rozdzielacza obok kierownicy tak jakbyś miał sobie podłączyć siłownik dwustronnego działania pod wyjścia zewnętrzne. Dokładnie tak podłączasz siłownik podnoszenia pod ostatnią sekcję rozdzielacza (pierwszą z prawej strony) Masz wówczas wszystko na sztywno jak we władimircu. Nie mam żadnych zastrzeżeń o działania może dlatego, że bardzo długo pracowałem władkiem i nie jest to dla mnie nic nowego. Działaj a będziesz zadowolony.

Opublikowano

a na przykład jak z agregatem jadąc poprzecznie przez głęboką bruzdę to ciągnik lekko się uwiesi na agregacie jeżeli jest na sztywno, to właśnie mnie nurtowało bo też tak chciałem podłączyć :mellow:

a jeżeli bym ominął regulator i po prostu podłączył bym zamiast regulatora rozdzielacz jedno sekcyjny ( z sekcją pływającą) to czy będzie mi działał rozdzielacz koło kierownicy jeżeli olej nigdzie nie skierowany będzie biegł w koło, B) bo jak np mam zablokowany pług na podnośniku (dźwignie od podnoszenia koło siedzenia zluzuje) to wówczas nie mogę obrócić pługa, a jeżeli znowu cofnę dźwignie do tyłu to zaczyna obrót :ph34r:

Opublikowano

a acha nigdy nie wiedziałem do czego ta 4 pozycja :D ,a masz założony jakiś dławik na opuszczanie żeby nie połamać czegoś, bo mam agregat ważący ponad tone i jak opuszczam gałką przy kierownicy to bardzo gwałtownie opada :o

Opublikowano

No jak mogłeś nie wiedzieć - nigdy nie kiprowałeś przyczepy? Dławienie mam zrobione na szybkiego po partacku gdyż założyłem na wąż od podnoszenia dławik ( u mnie zwykły nypel robiony u tokarza z otworkiem fi 1,5mm ). Jest to mało profesjonalne rozwiązanie gdyż dławi również przy podnoszeniu. Ale to też jest konieczne gdyż u mnie podnosił tak szybko że nie można było nic ustawić ani podczepić dlatego na razie tego nie zmieniam. Opuszcza wyśmienicie wcześniej mało grubera nie połamałem jak uderzył w ziemię to wał na pół metra w górę podskakiwał. Teraz wszystko ładnie siada.

Opublikowano

Zaślep przy regulatorze a w miejsce gdzie jest on wpięty w rozdzielacz wpinasz siłownik podnośnika.

 

Jeśli kolega nie ma wzmacniacza hydraulicznego ciężaru przyczepnościowego to będzie jak piszesz ale jak ma to ustojstwo to jedna rurka od rozdzielacza najpierw idzie do tego wzmacniacza a dopiero od niego do regulatora. Ja oczywiście proponuję pozbyć się również tego wzmacniacza i broń boże wpinać się w akumulator hydrauliczny jeśli taki w ogóle jest. Ma on za słabą sprężynę i przy podnoszeniu nawet lekkich maszyn najpierw olej idzie do akumulatora do pełna a dopiero w siłownik. Przez to raz, że jest opóźnienie przy podnoszeniu a dwa, że nie ma żadnej amortyzacji. Chyba że ktoś ma ochotę spróbować poszukać twardszej sprężyny do niego to była by bajka.

 

Wspomnieć też trzeba, że wywalenie regulatora wiąże się z przeróbką powrotu oleju z rozdzielacza oraz dorobieniem dodatkowego wężyka przy rozdzielaczu żeby nie gotowało oleju w układzie.

 

Tak czy inaczej warto :)

Opublikowano

cały czas jeszcze myślę o tym sowiecie i jak lepiej podłączyć zaraz za rozdzielaczem całkowicie omijając regulator? bo pod wyjścia hydrauliki zewnętrznej niechętnie bym podpinał bo potrzebuje :) ale mnie zastanawia jedno czy jak po prostu założę nowe dłuższe węże omijając regulator to czy jak nie będzie używana hydraulika to czy będzie wolny przepływ oleju, a pompa nie będzie cały czas próbowała tłoczyć :ph34r:

Opublikowano

Spokojnie możesz podłączyć bezpośrednio pod rozdzielacz a całe ustrojstwo zdemontować. Ja w sobotę zdemontowałem ostatnie dźwignie regulatora. Musisz jedynie pamiętać o zdławieniu przepływu oleju na powrocie z siłownika bo ja założysz coś ciężkiego to jak Ci Jebn** na ziemię to zobaczysz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez czaro
      Przybywało mi oleju silnikowego wiec postanowiłem wymienić pompę wspomagania na nową. Po założeniu pompy i uruchomieniu silnika spod uszczelki pompy widać jak sączy się lekko olej i daje powietrzem pod ciśnieniem. Jakiś zawór zacięty czy wina uszczelki? A może gdzieś coś zatkane?
    • Przez Adamxxx
      Tur sterowany rozdzielaczem spod deski rozdzielczej . Problem z opuszczaniem . Wajcha się blokuje a jak puści tur opada z całym impetem . Brak płynnego opuszczania . W czym może być problem?
    • Przez panmino
      Belarus 1523 - na co zwrócić uwagę przed zakupem? Trafia się w okolicy rocznik 2007 z 3600 mth na zegarze. 
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v