Skocz do zawartości
menos

konserwacja maszyn

Polecane posty

menos    4

chciałbym sie dowiedziec jak czyscicie maszyny na zime czym jest najlepiej jakies płyny są czy co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keram7719    0

Zależy które ale raczej tak.

Obowiązkowo kombajn po żniwach - jeśli chodzi o zabezpieczenie antykorrozyjne to ropownicą spryskujemy zespół żniwny i przenośniki olejem,

Prasę po ostatnim sianku, jeśli sie zdąży (też spryskujemy olejem co by nie rdzewiała) też kombajn ziemniaczany po zbiorze ale to stary gruchot i nie zawsze sie mu dostanie, jak jest czas to ciągnikom też się dostaje (ale one częściej).

Obowiązkowo jest muty rozrzutnik obornika oraz ładowacz trol (myjką ciśnieniową), a po myciu wszystkie łożyska są gruntownie smarowane.

Rekordzistami czystości są: opryskiwacz i rozsiewasz nawozów praktycznie po każdym użyciu są gruntownie myte - szczególnie rozsiewacz nawozów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Kombajnów zbożowych lepiej nie myć wodą bo mimo uszczelniaczy dostaje się do łożysk itp. i stoi póżniej całą zimę i rdzewieje. Przychodzi sezon i awaria gotowa. Najlepiej sprężonym powietrzem wydmuchać i jak mówi kolega keram 7719 zaropować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

andrzej2110    529

ja prasy i siewnika nie myje bo by tylko zardzewiało wszystko. Wystarczy na sucho oczyścić i gotowe. W pługu odkładnie poleje starym olejem lub smarem żeby nie rdzewiały (stoi cały czas na dworze). Rozrzutnika nie myje bo co chwila jest potrzebny. kosa czasem się umyje a czasem nie (zleży czy się zabrudzi czy nie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1rajdzik    14

kombajn i prasy (teraz dwie) to na sucho, a reszta jak tylko potrzebuje to do akcji wkracza Karcher :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniomax    1

jak miałem zbożowy kombajn to tylko kose i stół w hedrze olejem lub ropą>wody przy sprzęcie żniwnym lepiej nieużywać....lepiej niech będzie zakurzony niż zardzewiały...

myjka idzie w ruch do ciągnika rozrzutnika przyczep kombajnu ziemniaczanego itp....a wszystkie elementy gdzie wysiera sie farba>ropoownicą>lub zużytym olejem silnikowym(odkładnice w pługach redła w obsypniku>wyorywacz w kombajnie i lemiesze...a łożyska przesmarowuje....no nie zawsze starcza czasu aby wszystko zrobić jaknależy....bo ubytki w lakierze powinno sie farbą chociaż podkładową zaciągnąć..ale to by było zbyt perfekt ;-) B) ..generalnie staram sie nie zostawiać sprzętu tak aby zardzewiał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    62

A ja robię tak....

 

Rozrzutnik po wywozie obornika myję karcher`em i smaruję wszystkie kalamit ki smarem a podłogę leję starym olejem i do stodoły...

 

Rozsiewacz nawozów po pracy myję karcher`em i smaruję starym olejem i rozsiewacz do garażu....

 

Pług po orce myję karcher`em i odkładnie smaruję starym olejem żeby nie zardzewiały i pług idzie do garażu.....

 

Ładowacz cyklop po wywożeniu myję karcher`em i tak stoi na polu cały rok... B) :) - ale już nie długo....

 

Koparkę do ziemniaków po wykopkach myję karcher`em i smaruję starym olejem i do stodoły....

 

No i oczywiście ciągnik po ostatniej pracy tzn. po orce myję karcher`em i smaruję smarem i do garażu....

 

I jeszcze takie rzeczy ja wałki to tez smaruję smarem i chowam je do garażu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misiek10    1

maszyny zniwne (kombajn i prasa) tylko przedmuchuje sprezarka, a maszyny do pracy w polu woda z weza pod cisnieniem, a potem smaruje olejem przy pomocy pedzla. i to w zasadzie wszystko. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DjKrak    0

Najważniejsza zasada jaką nalezy stosować Nie myć wodą, a przedmuchać. Ciągniki i inne korpusy zamknięte jak najbardziej woda. Ale maszyny typu kombajn, prasa, itp. lepiej wydmuchac i nasmarować po pracy, wtedy jest w miare pewne, że maszyna nie odmówi współpracy przy następnym użyciu.

Maszyny mają odwalać za nas robotę, a nie wyglądać!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mistqo    0

my to zawsze naszą 28 myjemy karsherem wszystko silnik itd, itp potem smarujemy i gotowe , ale jak mój dziadek wpadnie to wszystko będzie ze spalonego aleju bo on ma taką manie malowania spalonym olejem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hinco    0
my to zawsze naszą 28 myjemy karsherem wszystko silnik itd, itp potem smarujemy i gotowe , ale jak mój dziadek wpadnie to wszystko będzie ze spalonego aleju bo on ma taką manie malowania spalonym olejem

Mój tak samo, ale w sumie do pługów itp to dobra sprawa, potem ziemia nie trzyma sie, nie rdzewieje, ale smarowanie tym całych maszyn(ostatnio całą rotacyjną(2 letnią)) jest przesadą, nie da sie dotknąć, dlatego zawsze używam rękawic..

W tym roku przyczepe po sezonie zakonserwowałem tak, że najpierw umyłem wodą, wyschło, kupiłem 2 puszki chlorokauczuku czcy jakoś tak, do pistoletu bez rozcieńczania i miejsca obite są już bezpieczne, i przyczepa znowu jak nowa jest :) a koszt to tylko 40zł co sie odrobi przy pierwszym kursie z dachówką czy kręgami..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mistqo    0
Mój tak samo, ale w sumie do pługów itp to dobra sprawa, potem ziemia nie trzyma sie, nie rdzewieje, ale smarowanie tym całych maszyn(ostatnio całą rotacyjną(2 letnią)) jest przesadą, nie da sie dotknąć, dlatego zawsze używam rękawic..

W tym roku przyczepe po sezonie zakonserwowałem tak, że najpierw umyłem wodą, wyschło, kupiłem 2 puszki chlorokauczuku czcy jakoś tak, do pistoletu bez rozcieńczania i miejsca obite są już bezpieczne, i przyczepa znowu jak nowa jest :) a koszt to tylko 40zł co sie odrobi przy pierwszym kursie z dachówką czy kręgami..

mój dziadek to nawet burtu przyczepy wysmarował olejem spalonym pług, brony wszystko dosłownie jest z oleju już tak se kilka koszulek ubrudziłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hinco    0
mój dziadek to nawet burtu przyczepy wysmarował olejem spalonym pług, brony wszystko dosłownie jest z oleju już tak se kilka koszulek ubrudziłem

Dawniej to nawet ciapka całego oprócz kierownicy i siedzena tak smarował :) chore.. Ale w niektórych wypadkach to dobra sprawa (oczywiście części roboczych), deski do przyczepki jak pare lat temu zostały wysmarowane to do teraz nie tknięte przez korniki czy 'korozje' ;]

Tak na codzien to w ciapku smaruje rzeczy typu śruby rzymskiej, łańcuchów przy tuzie i przekładni kierowniczej, więcej nie trzeba..

A w maszynach to kosiarke smaruje bo sporo sie nią jeździ..

Trzeba bedzie pomyśleć o zadaszeniu na cały park maszynowy, i znaleźć miejsce żeby tyle sprzętu upchać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    0

My najczęściej czyścimy sprężarką kombajn prasę. A inne maszyny pługi, agregaty, przyczepy, sadzarki, kosiarki..... czyścimy myjką ciśnieniową i zasmarowujemy spalonym olejem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529
Dawniej to nawet ciapka całego oprócz kierownicy i siedzena tak smarował :) chore.. Ale w niektórych wypadkach to dobra sprawa (oczywiście części roboczych), deski do przyczepki jak pare lat temu zostały wysmarowane to do teraz nie tknięte przez korniki czy 'korozje' ;]

Tak na codzien to w ciapku smaruje rzeczy typu śruby rzymskiej, łańcuchów przy tuzie i przekładni kierowniczej, więcej nie trzeba..

A w maszynach to kosiarke smaruje bo sporo sie nią jeździ..

Trzeba bedzie pomyśleć o zadaszeniu na cały park maszynowy, i znaleźć miejsce żeby tyle sprzętu upchać..

 

Jak nie zmieścisz u siebie to u sąsiada :)

 

Ja na zime prawie wszystko chowam. Od wiosny do jesieni cżęść maszyn soi na dwożu a część jest pod dachem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hinco    0

Tia sąsiada, wywiózłby na złom w pare chwil by miec na denaturat.. ;/

 

No ja sie ograniczam do przykrycia folią maszyn, bo nie ma żywcem ich gdzie trzymać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Garażowanie to oczywiście najlepiej pod dachem lub wiatą. Jeżli nie mamy miejsca folia ale założona tak aby woda nie wcikała a był przewiew. Powietrze musi mieć ruch bo inaczej rdza żre stare żelastwo i kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Niestety przepalony olej zawiera sadzę i inne związki korodujące z metalem. Lepiej konserwować najtańszym olejem przekładniowym ale nowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

A w nowym, to gdzie się te związki podziały. Chodzi tu raczej o opiłki metali zawarte w przepracowanym oleju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Chodzi o agresywne substancje wywołujące korozję. Kiedyś smarowałem odkładnie przepałem i po jakimś czasie były pordzewiałe, teraz smaruje nowym hipolem i jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×