Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Przeczytałem cały temat i jestem daisy pełen podziwu i wierze, że uda Ci się to poukładać...a co do pracy na wsi to pracujesz dla siebie i na swoim i nikt Cie nie wygoni za 10-15 lat, a garba od roboty to w dzisiejszym świecie wszędzie musisz się dorobić by coś na tej ziemi mieć z tego....i wszędzie czy za biurkiem czy na roli czeka Cie ciężka praca.

A jeżeli swoją przyszłość wiążesz z gospodarstwem to zaczynaj jak najszybciej ale i z głową

Pozdrawiam

Opublikowano

przeczytałem cały temat i jestem pełen podziwu dla ciebie daisy.nie wszyscy dzis chcą pozostac na wsi a tym bardziej kobiety.co do rodziców to sie nie przejmuj ja miałem duzo gozej pomysl jak wytrzmac z zacofanymi tesciami?jestes wzorem kobiet do nasladowania.trzymam kciuki

Opublikowano (edytowane)

@daisy chciał bym mieć taką żonę jak Ty, wyjdziesz za mnie :rolleyes: ?

 

A tak na poważnie pisałaś że wszystko robisz ręcami w oborze, krowy też ręcznie doisz? Może byś opisała jak wygląda obora w środku to może byśmy coś doradzili co zmienić żeby było lżej.

 

Jeszcze ta sprawa z podjęciem pracy to z tego co ja wiem, to przez te 5 lat od przekazania na strukturalną nie mogę się zatrudnić i nawet nie chciałabym skoro mogę pracować u siebie.

 

Kto Ci tak powiedział? Pierwsze o czymś takim słyszę.

 

Bo w rodzicach to jest jeszcze stare przekonania że młody pracuje a stary gospodarz trzyma kasę. Ja też miałam taką sytuację tylko upór i stanowczość słuchać robić po swojemu tak jak nam pasuje

 

Chyba w większości przypadków tak jest że nawet po przepisaniu gospodarstwa starzy nadal chcą rządzić i tylko na siłę da się ich odsadzić od stołka.

Edytowane przez st220
Opublikowano

Oooo,widzę ze choć minął rok od kiedy postanowiłam się "wygadć",poradzić to nadal jest temat na topie. Co oczywiście mnie cieszy :D . Pewnie też powodem jest to,że teraz ciut więcej czasu na przeglądanie tematów. Ja jestem bardzo związana z tym miejscem i nie potrafię jak niektórzy wyjechać gdzieś i zostawić dom. Dla mnie jest nawet męką wyjechać na weekend w wakacje,jeden dzień OK ale dłużej to już nerwy mnie biorą czy coś się nie dzieje,zaraz mam wyrzuty sumienia,że mogłam zostać. Wychowuję się od dziecka na gospodarstwie i sądzę,że to ma ogromny wpływ na mój charakter. Szczerze się przyznam,chociaż może i nie powinnam :P ale nie cierpię stać przy garach,jest to dla mnie zło konieczne,mogę robić wszystko inne byle tylko omijać gary szerokim łukiem. Kocham zwierzęta,nawet za te sińce na nogach ;[ ,super sie patrzy jak rosną aż duma rozpiera,że to nasza zasługa. Chęci pracy w gospodarstwie to nie wszystko,bo tak naprawdę to trzeba kochać to co sie robi żeby nie znienawidzić tego,a powodów też nie brakuje bo i zwierzęta chorują ,i ceny za nasze towary są nie zawsze zadowalające,czasem "wali"się wszystko naraz a wtedy to trzeba mieć silne nerwy. Czasem są dni gdy wszystko jest piękne i pozytywnie człowieka nastawia ,że wzbić by się można i latać, a czasem wręcz odwrotnie wtedy to złość ogarnia z byle powodu. Ale takie dni to chyba każdemu sie zdarzają bez względu na wykonywaną pracę. Póki co u mnie beż zmian,no może poza tym,że już nie rozmyślam o szukaniu pracy bo jednak mam jej dość u siebie. Krówkom się nie poprawia w związku z czym w najbliższym czasie kilka się wymieni ale to już nie zamierzam się tym zamartwiać aż tak bardzo, bo nie warto zdrowia tracić na takie sprawy. Najważniejsze,że zdrowi jesteśmy,mam wspaniałego, zdrowego syna który rozwesela mi każdy dzień,rodzice nadal są "na chodzie" i razem tak dzień za dniem. Najgorsze jest tylko to co się dzieje w tej "naszej" polityce,jak rolników chcą ukochać i dowalić oby jak najciężej mieli,a co tam wojnę przetrwali,to kolejne eksperymenty trzeba przeprowadzać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez moss
      Jeszcze się nie udało go całkowicie napełnić ale niewiele brakuje 


    • Przez miscigoski
      Witam mam problem z dojarka alfalaval Archimedes problem polega na dziwnej pracy dojarka chodzi jak motor a powinna wyć ciśnienia też nie ma takiego jak powinna mieć bo ma 0,4.jak może być przyczyna?.
    • Przez piotrp89
      Witam chce przerobić bydynek na opasy luzem wewnatrz 9x6m i korytarz paszowy obok.

      W jakis spoosb zoorganizowac wygrodzenia aby bylo jak najmniej pracy z przeganianem i najbezpieczniej?





    • Przez kuna9977
      Czy wirówka do mleka faktycznie działa i zbija komórki somatyczne. Czy ktoś to stosował jak się to sprawdza? Jak to się obsługuje? Czy dużo czasu zajmuje mycie? 
      Wyskoczył mi problem z komórkami somatycznymi i nie mogę sobie z nimi poradzić robiłem badania mleka na bakteria. Antybiogramy dobierałem z weterynarzem antybiotyki. U jednych krów antybiotyk wogule nie działa a już dwa różne były dobierane. U innych antybiotyk pomógł ale po dwóch miesiącach problem powraca. Też wymieniłem kilka krów z dużymi komórkami. Ale najgorsze jest to że krowy były zasuszone antybiotykiem żeby zbić komórki i po wycielenia i jednych pomogło i innych nic kolejny antybiotyk i dalej nic a szkoda świeżo wycieloną krowę dać na rzeź. Czy ktoś miał podobny problem jak sobie z tym poradził? Jeden gościu właśnie mi poradził do puki nie uda mi się wyleczyć stada to żebym zainwestował właśnie w wirówkę. Wiem już że za luty pójdzie mi po za klasowe w styczniu grudniu było ok sale listopad, październik też się nie zmieściłem w normie. Co myślicie o tej wirówce?
    • Przez kuba13x
      Planuje przejść z konwi na dojarke przewodową i kupić jakąś używaną w grę wchodzi delaval albo gea pytanie jakich szukać na jakim wyposażeniu za co warto trochę więcej dołożyć a czego unikać mile widziane wady zalety i jakieś rady użytkowników 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v