Skocz do zawartości

Problem z lasem samosieją graniczoncym przy polu


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sprawdzałem opcją szukaj ale nie znalazłem podobnego tematu.Rozchodzi się o to że mam ziemi ok 18 ha w 4 kawałkach, sąsiad oddzielił swojemu bratu pole szerokości 6m na całej szerokośći i długośći rosną krzaki, drzewa przy każdym polu mam las sąsiada nachodzocy bardzo gałeziami i kożeniami na moje pole.Prosze o pomoc.

Opublikowano

Też mam podobny problem. Mam działke długości 1,5 km i prawie na całej długości na sasiadującej działce rosną samosiewy oraz chwasty, utrudniając uprawę nie mówiąc już o spadku plonu na szerokości ok. 1,5 metra od miedzy. Byłem z tym problemem w urzędzie gminy, a oni na to, że mogę jedynie sobie podciąć gałęzie, które wystają nad moim polem. Nie chcieli nawet podać danych właścicicela (jakiś miastowy) zastawiając się ochroną danych osobowych. Istna paranoja i porażka naszego polskiego prawa. Pozdrawiam i wspólnie z przedmówcą proszę o pomoc. Może jednak jakoś da się to inaczej rozwiązać ?

Opublikowano

Jak wysoki jest ten drzewostan, jeśli tą samosieje można tak nazwać. U mnie jest podobnie. Lecz od jakiegoś czasu znaleźliśmy rozwiązanie. Najpierw poszła talerzówka, a teraz co dwa lata orzemy to cholerstwo z sąsiadem.

Opublikowano

To jeszcze mam inwestować własne pieniądze żeby zaorać komuś pole, albo pryskać drzewa ????!!!!! Bezsens Chodzi mi o rozwiązania prawne, jeśli istnieją. Pzdr

Opublikowano

Ja z tym problemem byłem u wójta ,powiedział mi że takie sprawy nie należą do jego obowiązków poprostu krutko muwiąc olał mnie, mój znajomy miał ten problem poszedł do wójta ,ktury załatwił wycinke 1,5m od miedzy,napisali jakąś ugode. U mnie w gminie jest d*pa a nie wójt. Bardzo prosze o podanie tych oprysków i dawkowania albo jakiegoś mixsa żeby te drzewa nie orzyły.

Opublikowano

Prawnie to chyba jest tak jak przy zalesianiu 3 metry od granicy pola sąsiada. Pisz oficjalne pismo do gminy a oni powinni ścigać właściciela by zrobił porządek. Na pismo powinieneś otrzymać odpowiedź.

Opublikowano

Najlepiej zalatwic to po cichu, zaczynasz pisac do sadu lub gminy to potem nie dosc ze masz przewalone z lataniem na zawolanie i ciaglymi listami itp. i tak nic nie wskoraja dopuki sam tego nie zrobisz "prawnie" chyba w demokracje wierzysz?? w moim przekonaiu to wszystko to samosady a nie sady itp. instytucje.

Opublikowano

No tak, bo 10 l ropy co dwa lata to kosmiczny wydatek. Szczerze to z gminy guzik mu za to zrobią, że ma na swojej działce mały las - bo nie mają takiej mocy prawnej.

Opublikowano

Można załatwić 1 m, tylko troszkę trzeba pobiegać, taka już specyfika. Najlepiej ustalić czyje to i go poinformować, że "las" sprawia problem, po czym dogadać się z nim, że sami będziemy dbać o to by nam las nie właził na pole. Może to i głupio brzmi, ale w taki sposób będzie to działać najskuteczniej, tzw zasada "poszkodowany płaci". To nie jest sprawiedliwe, ale racjonalne, a jak już ktoś wcześniej wspomniał o sprawiedliwość w naszym kraju walczy się ciężko i zwykle efekty są bardzo marne.

 

Pomysł by coś po cichu spalić chemią, może i najtańszy, ale może doprowadzić do niemiłych konsekwencji.

Opublikowano

tez mi się wydaje że głupio pomysl z tymi opryskami czy ropą będzie widac że ktoś specjalnie opryskał kary moga byc znaczne. Najlepiej tak jak mówią przedmówcy dogadac się z sąsiadem i samemu czyścić las.

Opublikowano

Cześciowo próbowałem wyrywać drzewa, dołki kamuflowałam, ale to robota bez końca.Ten przepis 1 m od miedzy w której książce moge znajśc, bądz gdzie go szukać żeby nim sie powołać.Bo jak pojade do nich to mi powiedzą że sobie coś ubzdurałem.

 

 

 

 

Proszę o odpowiedz.

Opublikowano

Ty chyba żartujesz sobie z tą ropą.

 

 

Nie nie żartuje. Nikt nie każe Ci tego całego orać czy talerzować. Obecnie pracuję w instytucji, w której zderzamy się z podobnymi sytuacjami. Powiem tylko jedno bez dobrej woli właściciela nic nie można zrobić. Zostaje jedynie droga sądowa - musisz udowodnić że przez ten las samosieje tracisz na zbiorach.

Opublikowano

tez mi się wydaje że głupio pomysl z tymi opryskami czy ropą będzie widac że ktoś specjalnie opryskał kary moga byc znaczne. Najlepiej tak jak mówią przedmówcy dogadac się z sąsiadem i samemu czyścić las.

 

"Podlewając" dzrewka ropą skazi wody powierzchniowe i prawdopodobnie głębinowe. Olej napędowy nie rozkłada się łatwo, prosto i przyjemnie w środowisku. Autorowi tego pomysłu polecam puknięcie się w głowę (im mocniej tym prawdopodobnie skutek będzie lepszy)

 

Nie nie żartuje. Nikt nie każe Ci tego całego orać czy talerzować. Obecnie pracuję w instytucji, w której zderzamy się z podobnymi sytuacjami. Powiem tylko jedno bez dobrej woli właściciela nic nie można zrobić. Zostaje jedynie droga sądowa - musisz udowodnić że przez ten las samosieje tracisz na zbiorach.

 

I takie zalecenia wydajecie w tej instytucji? Co to za jednostka?

Przez wylewanie ropy obok swojego pola na pewno zyskasz na plonach, nie wspomnę o zdrowiu.

Opublikowano

Nadleśnictwo ci pomoże, przynajmniej gdy ja zakładałem las na nieużytkach, gdy mi się właściciel nie zgodził musiałem zachować metr odstępu.

 

Ponownie polecam załatwić sprawę racjonalnie. Odszukaj właściciela i dogadaj się z nim, że na swój koszt będziesz powiedzmy 2 m od granicy czyścił działkę z zarośli. Zapewniam, że wbrew pozorom wyjdzie cię to taniej, niż miałbyś jeździć i załatwiać to urzędowo czy sądownie, w dodatku oszczędzisz sobie nerwów.

Opublikowano

Obawiam się że śąd niewiele tu pomoże co innego celowe sadzenie lasu co innego samosiewy drzew które tam rosna saamoistnie. Generalnie bez dobrej woli właściciela ciężko bedzie sprawnie i szybko to usunąć.

Opublikowano

"Podlewając" dzrewka ropą skazi wody powierzchniowe i prawdopodobnie głębinowe. Olej napędowy nie rozkłada się łatwo, prosto i przyjemnie w środowisku. Autorowi tego pomysłu polecam puknięcie się w głowę (im mocniej tym prawdopodobnie skutek będzie lepszy)

 

 

 

I takie zalecenia wydajecie w tej instytucji? Co to za jednostka?

Przez wylewanie ropy obok swojego pola na pewno zyskasz na plonach, nie wspomnę o zdrowiu.

 

A kto tu pisze o wylewaniu ropy? Przeczytaj co napisałem w pierwszej wypowiedzi, bo nie będe sie powtarzał.

A jeśli chodzi o to co jesteśmy w stanie zrobić to tylko poinformować właściciela i ewentualnie poprosić o skoszenie/zlikwidowanie. Na swojej działce możesz robić to co dozwolone i to co nie przeszkadza w znacznym stopniu sąsiadom - to wynika z prawa własności. A w przyszłości to ja polecam puknąć sie w głowę i przeczytać wątek od początku, a potem dopiero wkładać do ust ludziom słów, których nigdy nie powiedzieli.

Opublikowano

U mnie w okolicy czlowiek zaczął wycinac las kolo swojego pola las byl sasiada, no 3m pas zaczą szatkowac bo ponoc mądrzył sie takim prawem no i przyjechała psiarnia i pojechał na wakacje i taka to jest polityka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Galandir
      Mam okazje zakupić grunty rolne o łącznej powierzchni 17ha (w jednym kawałku, z dojazdem asfaltowym) w cenie ok. 10tys/ha. Ziemia ta niestety przez ok. 10-15 lat była ugorowana, wiec większość porosły samosiejki, krzewy bądź duże drzewa. Działka posiada klasę ziemi III, IV, łąki, nieużytki, las. Pytanie z mojej strony jest takie: czy opłaca się zakupić taki grunt i zrekultywować go pod uprawę. Ile mniej więcej wyniosła by taka inwestycja (rekultywacji). Dodam, ze w miejscowości w której mieszkam grunty są bardzo drogie, rolników mało. Czy taka inwestycja mogła by się wrócić. Jestem bardzo zafascynowany rolnictwem i produkcją roślinną. Swoją przyszłość chciałbym związać właśnie z tym zawodem. Tato trochę gospodarzy ale na zaledwie 5ha z czego większość to dzierżawa, zajmuje się głowie produkcją ziemniaka na okoliczny rynek, nie ukrywam pieniądz z tego jest dobry. Na przepis ziemi nie liczę ponieważ na własność posiadamy jedynie 1,5ha ziemi. Inwestycje tą chciałbym związać z premią dla młodego rolnika (gdyby została przydzielona pokryła by 50% poniesionych kosztów na zakup gruntu) i wspomóc się kredytem i pomocą rodziców. Tato do tej inwestycji jest sceptycznie nastawiony, twierdzi ze nie ma sensu w dzisiejszych czasach posiadać ziemi na własność, lepiej takową dzierżawić poza tym według niego koszty rekultywacji takiej ziemi są niewyobrażalnie wysokie i nie wiadomo czy w ogólne kiedykolwiek się zwrócą. Zapraszam do dyskusji :lol:
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
    • Przez PatrykReich
      Witam, mam pytanie odnośnie przetargu na grunty rolne. KOWR wystawia na licytację działkę, która leży w sąsiedztwie mojej działki, jestem jej właścicielem. Na przetargu będzie wielu chętnych na tą działkę, Czy mogę się starać aby wydzierżawić tą działkę bez licytacji i w jaki sposób ? 
      Kiedyś, gdzieś w TV mowili o możliwości odstąpienia od licytacji lub przetargu jeżeli napisze się podanie do dawnego ANR jeżeli się sąsiaduje z tą działką i jest się jej właścicielem. 
    • Przez MICH4Ł
      Witam. Chciałbym zacząć coś działać z usługami rolniczymi. Podpowie ktoś coś czy warto w to wchodzić, od czego zacząć i na co teraz jest zapotrzebowanie? Z góry dzięki za odpowiedź.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v