Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zastanawiam się nad kupnem tura. W grę wchodzą jakieś znane firmy np. hydramet, pol-mot, itp. Takie które uznają gwarancje. Ma on współpracować z ursusem 1014 (zdjęcie). Głównie tur jest mi potrzebny do odśnieżania i obornika. Zastanawiałem się nad łuchą 2m i krokodylem 1.4m na dwa tłoki . Podobno lepszy jest na dwa. A jeszcze mam pytanie jaka łycha jest lepsza duża do materiałów sypkich czy do materiałów sypkich ciężkich? Ja tura nigdy nie miałem więc nie wiem. Czy przy turze jest potrzebny akumulator przeciw wstrząsowy? Z tego co czytałem to duży komfort sprawia joystick i oczywiście rozdzielacz trzy sekcyjny. Pomóżcie, Ci co mają tura to na pewno coś wiedzą...

Opublikowano

Amortyzacja i Joy to wiadomo komfort, Joy jest w standarcie a za amortyzacje trzeba dopłacić ale warto. Nie Cierpi ciągnik ani rama podczas jazdy z czymś ciężkim i wogóle na pusto też można śmigać z max prędkością ( w miarę rozsądku ) i tur pływa na nierównościach zamiast uderzać góra dół. Trzy sekcje to moim zdaniem musi być zwłaszcza do krokodyla i chwytaka do bel. Sipma wygląda na solidny tyle ze daleko wystaje ale przy dużym ciągniku to nawet nie przeszkadza

Opublikowano

A co sądzicie o elektrohydraulicznym sterowaniu zamiast linek bowdena?

I druga sprawa - czy pompa w 1014 da sesnowną prędkość podnoszenia beli?

 

Jakiego tura polskiego producenta wybrać?

 

Tak dołączam się do pytania bo też myślę od jakiegoś czasu nad turem do Z10145 (bele słomy, trochę obornika i sporadycznie jakieś równanie terenu czy przerzucanie piasku).

Opublikowano

kupujesz na lata więc bierz z amortyzacją i 3 sekcją bo joy faktycznie w standardzie jest, bez amortyzacji to nie robota jak sie po dziurach jeździ. A czym sie te dwie łyżki różnia? 2m bedzie w sam raz

do materiałów sypkich jest większa a do materiałów sypkich cięższych jest mniejsza ale za to z grubszej blachy

Opublikowano

ja mam Tur-5 i przy 914 (patrz galeria)jest dobry, ja nie nażekam i go polecam, pod ciągnikiem nie ma żadnych lagów i innych wynalzków, do ursusa w sam raz... a co do Sipmy,,, to ja dla mnie to za duzy.. i wdziałem takiego tura i mi się nie podoba.. joy i akumulatory hydrauliczne to podstawa teraz.. ja mam tylko na joyu i żałuję że nie kupiłem akumulatorów... planuje zakałdać bo dużo robie w transporcie ciągnikiem z turem i wiem jak to boli, jak wpadnie się w jakąć dziurę.. ;)

Opublikowano

pewnie czytając ten post większość z was pomyśli : "na jakim świecie ona żyje?", ale nie znam się na turach i chciałam się zwrócić o pomoc.

problem dotyczy ładowacza do c360. jaki najlepszy do bel sianokiszonki? tylko nie mówcie mi już o tym 3b. będzie bez chwytaka, tylko widły i łycha. ale jaki? czy mechaniczny tur 2 da radę? da radę linką tę belkę pociągnąć czy musi być hydrauliczny?

Opublikowano (edytowane)

jak chcesz c360 sianokiszonki nosić to takim czymś http://www.metalfach.com.pl/chwytaki.html tur na linkę do sianokiszonki to jeśli nawet zostawisz 2 zęby i będziesz tan nosić o ile dzwignie bo konkretnych bel po prasie walcowej to mam wątpliwości to taki mechaniczny szybko rama wideł się pognie rozleci, 2 sekcje to minimum bo zawsze można sobie inaczej ustawiać kolce jak nie da się wbić to pod innym kontem, ale tur do c360 do sianokiszonki w łąki torfowe :lol: :lol: :lol: :unsure: jeśli ma być tylko do sianokiszonki to ten z linku sprzęt będzie lepszy i owinięte będzie można nosić

 

Co do tematu to nie wiem jak w ursusach są mocowania ale hydramet może ograniczać skręt ale jest to najmasywniejszy ładowacz tur 16 jest większy od tura 6 z polmotu porónywalny z turem 6A a polmot strasznie się ceni za swoje sprzęty i będzie to najdroższy ładowacz, są jeszcze ładowacze metalfachu i agromaszu

Edytowane przez Ferdek07
Opublikowano

teren spokojnie, jest twardy i nie chodzi mi tu o Bóg wie co, tych balików nie bedzie znowu aż tak wiele. sąsiad kładł sianokiszonkę starym turem z sankami, zwykłym na linke i też c 360. ale usłyszałam, że ciężko jest ręcznie taką belę "szarpnąć", więc linka raczej odpada, nie?

Opublikowano (edytowane)

Tak jak koledzy wyżej napisali -2 sekcje to minimum jeśli chcesz go używać do załadunku balotów. 1 sekcyjnym od biedy da się załadować na przyczepę baloty ,ale ze zdejmowaniem jest już problem ,wyobraź sobie że masz na przyczepie kilka warstw to te co będą na samej górze będzie trudno "nabić "na widły bo w tym turze na linkę nie ma możliwości wypoziomowania wideł (to znaczy jest ale trzeba ręcznie przestawiać )

 

ja bym ci polecał TU

 

zobaczyć .

Mam tura 2 sekcyjnego z tej firmy i nie mogę na niego narzekać .

 

Edit: Przypomniałem sobie że mam numer tel. do producenta

Tel.693433007 i drugi numer tel.609820373

 

Wiedz o tym że tur przy ciągniku bez przedniego napędu i wspomagania kierownicy to taka zabawka ,ale od czegoś trzeba zacząć -Młoda Rolniczko ;)

Edytowane przez czacha17
Opublikowano

wczoraj zakładałem temat ale nie było tam jakiegoś konkretnego odzewu.

 

Ostatnio pracowałem takim zestawem CASE MAXIUM 110 + ładowacz CASE LRZ 120 przy załadunku piachu, łyżka jakie wymiary miała to nie pamiętam ale brała dealnie na szerokość ciągnika po nabraniu pełnej czasem podrywało tył (bez dociążenia) a sam ładowacz przy takim ciężarze się dziwnie przeginał wystarczyła minimalna różnica żę z którejś strony łyżki było więcej towary to zaraz ramie z tej strony ładowacza siadało do dołu.

 

I tak się zastanawiam czy wszystkie tak mają a jesli nie to który producent robi najbardziej wytrzymałe, czy po prostu miałem za mały ładowacz no i jak długo może ładowacz wytrzymywać takie skrętne ruchy.

Słyszałem o ładowaczu

stolla PROFI LINE HD podobno bardzo mocny miał ktoś z nim do czynienia, i z jaką inna marką można go porównać?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez bellarosa1122
      Witam użytkowników,
      Zastanawiam się nad zakupem ładowacza do Belarusa 952. Poszukałem trochę po OLX, zadzwoniłem do kilku sprzedających, i mam rozstrzał cenowy od 13 tyś za agrosped v-1500 do 18500 za metal technik. Moje pytanie brzmi jak wygląda sprawa z jakością? Cudów nie wymagam, wiadomo, że mówimy tutaj o najtańszych ofertach. Jak wygląda sprawa z pośrednikami? Proszę szanowanych użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniami.
    • Przez porosdawid000
      szukam opinii o ładowaczu inter-tech, metal-technik sonarol itp budżet do 25tys netto do new Holland t4.65 65km jaka markę byście polecili byłem przekonany do sonarolu ale okazało się że nie ma poziomowania a przy rozładunku palet bardzo dobra sprawa.
    • Przez Arturo1610
      Witam mam problem ze sterowaniem ładowacza mx takim joistickiem. Problem jest taki ze po popchnieciu dźwigni lekko do przodu ładowacz opada tylko pod własnym ciężarem a hydraulika wgl nie daje cisnienia. A gdy docisne go na Maxa do przodu to wtedy idzie ciśnienie ale jak np docisne ładowacz do ziemi aż podniosę przod ciagnika to on nie trzyma tylko jak puszcze joistick to odrazu tak jakby sie luzuje i ciagnik opada. Z tego co wiem to po popchnieciu lekko do przodu powinna działać hydraulika a gdy dam na max do przodu to powinna byc funkcja pływająca a tu jest jakby odwrotnie. Ktoś wie jak to powinno byc? Taki joistick 

    • Przez kaczmi
      Witam wszystkich, mam taki problem z ładowarką którą ostatnio kupiłem, jeśli ładowarka stoi to nie mogę podnosić opuszczać wysuwać ramienia ;/. W biegu działa wszystko normalnie bez problemowo gdy się znowu zatrzymam to po kilku sekundach opuszczania i podnoszenia znowu to samo ładowarka zaczyna się trząść i nie idzie ani podnieść ani opuścić wie ktoś co to może być ????gdzie szukać przyczyny ???
       
       
      Sory nie ten dział nie wiem jak usunąć ;/;/
    • Przez Maikerus
      Witam. W tym roku prawdopodobnie zaczniemy naszą przygodę z kiszonką z kukurydzy. Przydałoby się zatem jakieś narzędzie, które będzie można uwiesić naszemu 4514 na turze i które umożliwi pobranie paszy z pryzmy i przeniesienie jej do obory. Teraz do sedna: Domyślam się, że ogólnie najlepszym wyborem jeśli chodzi o wybieranie QQ jest wycinak do kiszonki, jednak wydaje mi się, że w naszym przypadku będzie to trochę "przerost formy nad treścią". Mamy małe gospodarstwo (~10 ha ziemi, aktualnie 7 krówek, 2 jałówki i 2 cielaki), Ursus na co dzień jest uzbrojony w widły, którymi podgarnia bądź rozwozi się obornik na polu, przewozi się baloty sianokiszonki/słomy albo inne pierdoły, jak np. wyrwane wcześniej, niepotrzebne drzewka , czy palety z materiałem. Słowem: zestaw 4514+widlak jest zawsze w pogotowiu i do wszystkiego. Chwytak zakładany jest tylko przy prasowaniu i owijaniu sianokiszonki no i jakichś precyzyjnych pracach związanych z ustawianiem balotów w stodole. Generalnie jak można się domyślić chodzi o to, że najlepszy byłby taki sprzęt, który tak jak dotychczas pozwoli na wykonywanie wymienionych wyżej prac, plus będzie się "w miarę" nadawał do przewozu kiszonki z kukurydzy. Myślałem nad krokodylem, takim z gęstymi zębami u dołu i dodatkowymi  po bokach, coś jak połączenie tego (boczne zęby):

       
      z tym (gęstość zębów- małe odstępy):

       
      Rozważałem też łyżko krokodyla, ale nie wiem jak w moim przypadku będzie z jego "uniwersalnością"
       
      Proszę zatem gorąco o weryfikację mojego kierunku rozumowania, za każdą pomoc i wszystkie porady będę bardzo wdzięczny
       
      Edit: Coś pokręciłem z nazwą tematu i nie wiem, jak to zmienić : <_<
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v