Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam mam problem z turem mianowicie podnoszenie, opuszczanie (1 sekcja) oraz tak zwane "branie na siebie" (2 sekcja) działa bez problemu lecz w drugą stronę czyli wyrzucanie z łyżki już nie, ponieważ musze poruszać kilka razy joystickiem aby zadziałało i dało się opróżnić łyżke, na wysokich obrotach nie ma mowy o działaniu jedynie na bardzo wolnych obrotach że aż ciągnik przygasa da się bez problemu opróżnić i wysypać pełną szufle bez żadnego zacięcia się. Najczęściej jednak trzeba kilka razy poruszać w lewo i prawo joystickiem aby się odwiesiło w czym może być problem? Dodam że jak się już zatnie to przewody lekko są naprężone i słychać pompe ciągnika, po poruszaniu joystickiem już działa lecz tak jak pisałem na bardzo małych obrotach silnika

Opublikowano
Godzinę temu, escha napisał(a):

A ja obstawiam na szybkozłącza. W jedną stronę przepuszczają olej a w drugą nie. 

na bardzo małych obrotach siłowniki się wysuwają bez problemu ale na wysokich nie ma szans żeby się wysunęły, trzeba poruszać joystickiem i przede wszystkim zmniejszyć obroty silnika 

Opublikowano (edytowane)

"A ja obstawiam na szybkozłącza. W jedną stronę przepuszczają olej a w drugą nie. "

I jak porusza to przepuszczają w drugą stronę :P

Wg. mnie problem po stronie hydraulicznej rozdzielacza, linki raczej nie maja z tym nic wspólnego 

Edytowane przez akmaly
Opublikowano
45 minut temu, akmaly napisał(a):

"A ja obstawiam na szybkozłącza. W jedną stronę przepuszczają olej a w drugą nie. "

I jak porusza to przepuszczają w drugą stronę :P

Wg. mnie problem po stronie hydraulicznej rozdzielacza, linki raczej nie maja z tym nic wspólnego 

rozdzielacz pierwszy do sprawdzenia do tego przecieka i wszystko wokół niego jest teraz w oleju

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez bellarosa1122
      Witam użytkowników,
      Zastanawiam się nad zakupem ładowacza do Belarusa 952. Poszukałem trochę po OLX, zadzwoniłem do kilku sprzedających, i mam rozstrzał cenowy od 13 tyś za agrosped v-1500 do 18500 za metal technik. Moje pytanie brzmi jak wygląda sprawa z jakością? Cudów nie wymagam, wiadomo, że mówimy tutaj o najtańszych ofertach. Jak wygląda sprawa z pośrednikami? Proszę szanowanych użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniami.
    • Przez porosdawid000
      szukam opinii o ładowaczu inter-tech, metal-technik sonarol itp budżet do 25tys netto do new Holland t4.65 65km jaka markę byście polecili byłem przekonany do sonarolu ale okazało się że nie ma poziomowania a przy rozładunku palet bardzo dobra sprawa.
    • Przez Arturo1610
      Witam mam problem ze sterowaniem ładowacza mx takim joistickiem. Problem jest taki ze po popchnieciu dźwigni lekko do przodu ładowacz opada tylko pod własnym ciężarem a hydraulika wgl nie daje cisnienia. A gdy docisne go na Maxa do przodu to wtedy idzie ciśnienie ale jak np docisne ładowacz do ziemi aż podniosę przod ciagnika to on nie trzyma tylko jak puszcze joistick to odrazu tak jakby sie luzuje i ciagnik opada. Z tego co wiem to po popchnieciu lekko do przodu powinna działać hydraulika a gdy dam na max do przodu to powinna byc funkcja pływająca a tu jest jakby odwrotnie. Ktoś wie jak to powinno byc? Taki joistick 

    • Przez kaczmi
      Witam wszystkich, mam taki problem z ładowarką którą ostatnio kupiłem, jeśli ładowarka stoi to nie mogę podnosić opuszczać wysuwać ramienia ;/. W biegu działa wszystko normalnie bez problemowo gdy się znowu zatrzymam to po kilku sekundach opuszczania i podnoszenia znowu to samo ładowarka zaczyna się trząść i nie idzie ani podnieść ani opuścić wie ktoś co to może być ????gdzie szukać przyczyny ???
       
       
      Sory nie ten dział nie wiem jak usunąć ;/;/
    • Przez Maikerus
      Witam. W tym roku prawdopodobnie zaczniemy naszą przygodę z kiszonką z kukurydzy. Przydałoby się zatem jakieś narzędzie, które będzie można uwiesić naszemu 4514 na turze i które umożliwi pobranie paszy z pryzmy i przeniesienie jej do obory. Teraz do sedna: Domyślam się, że ogólnie najlepszym wyborem jeśli chodzi o wybieranie QQ jest wycinak do kiszonki, jednak wydaje mi się, że w naszym przypadku będzie to trochę "przerost formy nad treścią". Mamy małe gospodarstwo (~10 ha ziemi, aktualnie 7 krówek, 2 jałówki i 2 cielaki), Ursus na co dzień jest uzbrojony w widły, którymi podgarnia bądź rozwozi się obornik na polu, przewozi się baloty sianokiszonki/słomy albo inne pierdoły, jak np. wyrwane wcześniej, niepotrzebne drzewka , czy palety z materiałem. Słowem: zestaw 4514+widlak jest zawsze w pogotowiu i do wszystkiego. Chwytak zakładany jest tylko przy prasowaniu i owijaniu sianokiszonki no i jakichś precyzyjnych pracach związanych z ustawianiem balotów w stodole. Generalnie jak można się domyślić chodzi o to, że najlepszy byłby taki sprzęt, który tak jak dotychczas pozwoli na wykonywanie wymienionych wyżej prac, plus będzie się "w miarę" nadawał do przewozu kiszonki z kukurydzy. Myślałem nad krokodylem, takim z gęstymi zębami u dołu i dodatkowymi  po bokach, coś jak połączenie tego (boczne zęby):

       
      z tym (gęstość zębów- małe odstępy):

       
      Rozważałem też łyżko krokodyla, ale nie wiem jak w moim przypadku będzie z jego "uniwersalnością"
       
      Proszę zatem gorąco o weryfikację mojego kierunku rozumowania, za każdą pomoc i wszystkie porady będę bardzo wdzięczny
       
      Edit: Coś pokręciłem z nazwą tematu i nie wiem, jak to zmienić : <_<
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v