Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, PRIMO napisał(a):

👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏

 👌Rysiek przestań się brandzlować z kolegą Michałkiem bo to 🤮🤮🤮🤮🤮

Nic dziwnego że Polską rządzą zdrajcy jak wśród polaków są tacy co ich popierają . Za chwilę Przemku zlikwidują rolnictwo wybiją ci krówki i z czego będziesz żył. Ale popieraj ich dalej 🤮👏

Opublikowano
28 minut temu, GRZES1545 napisał(a):

Będzie jak na zachodzie, bez ogrodzeń 🤷‍♂️ ale jak widzę te bunkry co ludzie robią murowane i z tonami kutej stali to niech ich podatkuja. 

Ale zobacz jaki on zawzięty...Nie ustąpi ani na krok 🦊

To tak jak Rysiek ,uparty jeden i drugi, zobaczymy komu więcej sił starczy i kto pierwszy ustąpi 😜😄😁

1 minutę temu, Desperado napisał(a):

No ktoś takich ludzi wybiera.

Debil debila wybiera

1 minutę temu, Desperado napisał(a):

No ktoś takich ludzi wybiera.

Debil debila wybiera

  • Like 2
Opublikowano
2 minuty temu, marulekk napisał(a):

Jak wszyscy pójdą na etat to i etatów zabraknie

Tak z pewnością będzie i kto będzie chciał pracować będzie musiał robić za groszę . Wtedy z pewnością nie będzie minimalnej 30zł /h

Opublikowano

No kurła, cytując klasyka! Oprócz błękitnego nieba, nic mi więcej nie potrzeba. Rano -6st, śniegu leży jeszcze całkiem sporo. Nie wiem czy się nie przejadę popołudniu na narty. Od lutego wiosnę wieszczą. Pasowałoby zajrzeć do odkładów czy aby żarcia nie brakuje 🤔

Opublikowano
2 minuty temu, Michal2399 napisał(a):

Tak z pewnością będzie i kto będzie chciał pracować będzie musiał robić za groszę . Wtedy z pewnością nie będzie minimalnej 30zł /h

Będziemy za***rdalać za miskę ryżu

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, marulekk napisał(a):

Będziemy za***rdalać za miskę ryżu

Kto ma hektary i połączy z etaty to biedy mieć nie będzie. Ale sam etat to bida z nędzą jeśli ktoś nie jest fachowcem. Praca w kołchozie nie może być szczytem marzeń. 

  • Like 3
Opublikowano
1 minutę temu, Popier96 napisał(a):

No kurła, cytując klasyka! Oprócz błękitnego nieba, nic mi więcej nie potrzeba. Rano -6st, śniegu leży jeszcze całkiem sporo. Nie wiem czy się nie przejadę popołudniu na narty. Od lutego wiosnę wieszczą. Pasowałoby zajrzeć do odkładów czy aby żarcia nie brakuje 🤔

Już dawno wszystko siedzi u góry, w połowie tygodnia do niektórych druga dawka.

Teraz, Popier96 napisał(a):

Ale sam etat to bida z nędzą jeśli ktoś nie jest fachowcem.

Jak ma po rodzicach jakiś dach nad głową i jest sam to tragedii nie ma. Zależy też od potrzeb.

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Już dawno wszystko siedzi u góry, w połowie tygodnia do niektórych druga dawka.

Jak ma po rodzicach jakiś dach nad głową i jest sam to tragedii nie ma. Zależy też od potrzeb.

U mnie też siedziały u góry tam gdzie daszek z styroduru- muszą mieć tam cieplej, ale wzdłuż ramek sporo żarcia więc nie dokładałem. Zresztą, każda rodzina minimum 12kg cukru dostała + to co sobie przyniosły z nawłoci i wszystkiego innego po lipie + podkarmianie po 3-4kg ciasta końca lipca. Więc myślę, że żarcia bez tragedii. Ale odkłady inna bajka i trzeba będzie rzucić po kilogramie na ramki. 

Zgadza się. Aczkolwiek, ja będąc kawalerem mam nieco większe aspiracje i po prostu zadupcam od rana do nocy po 6 dni w tygodniu. Życie :). 

Opublikowano
12 godzin temu, marulekk napisał(a):

Jak wszyscy pójdą na etat to i etatów zabraknie

Na szparagi pojadą

Opublikowano
12 minut temu, Michal2399 napisał(a):

Nic dziwnego że Polską rządzą zdrajcy jak wśród polaków są tacy co ich popierają . Za chwilę Przemku zlikwidują rolnictwo wybiją ci krówki i z czego będziesz żył. Ale popieraj ich dalej 🤮👏

Screenshot_20250119_080713_com.opera.browser_edit_238135708156891.jpg

  • Haha 2
Opublikowano
1 minutę temu, Popier96 napisał(a):

Zgadza się. Aczkolwiek, ja będąc kawalerem mam nieco większe aspiracje i po prostu zadupcam od rana do nocy po 6 dni w tygodniu. Życie :). 

Nie będę zapi*rdalał, tym bardziej w zimie - idę na 8h, po fajrancie zwierzakom dać jeść i się przeważnie op*rdalam albo gotuję na kolejne dni. Nie mam takiej potrzeby bo nie mam nikogo na utrzymaniu i potrzeby zapewnione. W lecie trochę inaczej bo więcej zajęć. 

Opublikowano
2 minuty temu, MonteChristo napisał(a):

Na szparagi pojadą

Na zachodzie też szału nie ma z robotą. Europa powoli czuje zastój wszelaki. Rynki zbytu sankcjami m.in. poblokowali. 

Opublikowano
12 godzin temu, Popier96 napisał(a):

Na zachodzie też szału nie ma z robotą. Europa powoli czuje zastój wszelaki. Rynki zbytu sankcjami m.in. poblokowali. 

Zdechlaki wybić jakąś pandemią i po problemie

Opublikowano
Teraz, Chłoporobotnik napisał(a):

Nie będę zapi*rdalał, tym bardziej w zimie - idę na 8h, po fajrancie zwierzakom dać jeść i się przeważnie op*rdalam albo gotuję na kolejne dni. Nie mam takiej potrzeby bo nie mam nikogo na utrzymaniu i potrzeby zapewnione. W lecie trochę inaczej bo więcej zajęć. 

Lubię to robię. Z jednego etatu schodzę, to idę dorobić gdzie indziej, u siebie warsztat okupuje wieczorami. W sezonie dochodzi pole + pszczoły. Kwestia organizacji i wszystko idzie obskoczyć. Ale fakt, opierdalać się nie opierdalam. 

Teraz, MonteChristo napisał(a):

Zdechlaki wybić jakąś pandemią i po problemie

"zdechlaków" nie wybiją bo nad tym czuwa za***iście wielki przemysł farmaceutyczny. 

Opublikowano
Teraz, Popier96 napisał(a):

Lubię to robię. Z jednego etatu schodzę, to idę dorobić gdzie indziej, u siebie warsztat okupuje wieczorami. W sezonie dochodzi pole + pszczoły. Kwestia organizacji i wszystko idzie obskoczyć. Ale fakt, opierdalać się nie opierdalam. 

No właśnie - ja nie czuję takiej potrzeby, nie mam zainteresowań poza pszczołami i polem ani umiejętności. Na życie i na odłożenie wystarczy. Choć wnet podatek będą roznosić to znów wydatek.

Opublikowano

Cóż, nie każdy musi się dorabiać. Ja wychodzę z takiego założenia, że póki mi zdrowie pozwala, mam chęci to chcę zdobyć taki fundament, który kiedyś pozwoli mi robić to co lubię i jak lubię, nie będąc na niczyjej łasce. 

  • Like 1
Opublikowano
Michal2399 napisał:

Godzinę temu, szymon09875 napisał(a):

Michałek to meci chujek co to pisze to co akurat pasuje 🤭 albo straszy jak Pafnucy duchami albo po ryskowemu pisze 🤣

Nie widzisz że T niszczy polską gospodarkę jak i rolnictwo . Za chwilę polikwidują hodowlę bydła . Ty masz etat to jakoś przeżyjesz a inni 😟

przestan powtarzać te populizmy to sami rolnicy likwidują chodowle jednym się nie opłaca innym się nie chce. @szymon09875 ma i etat I chodowle

  • Like 3
Opublikowano

Zależy przy czym robisz. Jak jesteś fachowcem- choć sam się za takiego nie uważam - i robisz u kogoś to masz świadomość ile ktoś zarabia na Twojej pracy. Przychodzi moment w którym postanawiasz przestać się dzielić całym tortem z kimś, ot co. Dlatego był wysyp ( a może i dalej jest?) wszelakich jednoosobowych działalności gospodarczych.  

Opublikowano

Zwolniłem się z bycia "fachowcem" i poszedłem do roboty jako zwykły robol. I jest mi lepiej. Spokój, całkowity brak głębszego myślenia (machinalne, systematyczne czynności każdego dnia), płaca - nieco mniej, nie powiem. Do tego praca "od do". Ale nikt od ciebie nic wielkiego nie wymaga. Ogólnie żałuję, że straciłem prawie 5 lat na pracę "fachowca".

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Zwolniłem się z bycia "fachowcem" i poszedłem do roboty jako zwykły robol. I jest mi lepiej. Spokój, całkowity brak głębszego myślenia (machinalne, systematyczne czynności każdego dnia), płaca - nieco mniej, nie powiem. Do tego praca "od do". Ale nikt od ciebie nic wielkiego nie wymaga. Ogólnie żałuję, że straciłem prawie 5 lat na pracę "fachowca".

Zależy jakim fachowcem byłeś i przy czym robiłeś. Ale spoko, kwestia podejścia. Ja się dziwię tutejszemu Marcinowy vel. Ursus934, że nie robi po godzinach w drewnie mając multum budynków i miejsca. 

  • Haha 1
Opublikowano
Teraz, Popier96 napisał(a):

Zależy jakim fachowcem byłeś i przy czym robiłeś. Ale spoko, kwestia podejścia. Ja się dziwię tutejszemu Marcinowy vel. Ursus934, że nie robi po godzinach w drewnie mając multum budynków i miejsca. 

Siedziałem w chałupie przed komputerem i pod telefonem. Męczyło mnie to psychicznie. Nigdy nie wiedziałeś kiedy zadzwoni telefon z problemem. Tu się ucz tego, tu tego, język angielski zaczął być podstawą. Więc wypowiedzenie. Trafiła się oferta, praca prosta, pojechałem na rozmowę, przyjęli i już jestem tam prawie rok. 

Opublikowano
Popier96 napisał:

1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Zwolniłem się z bycia "fachowcem" i poszedłem do roboty jako zwykły robol. I jest mi lepiej. Spokój, całkowity brak głębszego myślenia (machinalne, systematyczne czynności każdego dnia), płaca - nieco mniej, nie powiem. Do tego praca "od do". Ale nikt od ciebie nic wielkiego nie wymaga. Ogólnie żałuję, że straciłem prawie 5 lat na pracę "fachowca".

Zależy jakim fachowcem byłeś i przy czym robiłeś. Ale spoko, kwestia podejścia. Ja się dziwię tutejszemu Marcinowy vel. Ursus934, że nie robi po godzinach w drewnie mając multum budynków i miejsca. 

jego wybór a z drugiej strony dla kogo ?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v