Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
29 minut temu, Krzysztof81 napisał(a):

Jasne znam te gadki. Tak źle a później cała rodzina w tym siedzi. Kolega w straży pożarnej ma 23 lata służby, musi jeszcze kilka przepracować żeby na jego miejsce mógł syn wskoczyć.

Sąsiad z wioski - komendant straży, syn, strażak, zięć strażak, synowa też w straży.

Drugi major w wojsku, synek w tym roku poszedł w kamasze

Wszyscy mówią że tak źle a później całe rodziny siedzą.

Kurde co ja pisze. Mój teść był pułkownikiem w wojsku. Chciał żeby synek szedł do wojska ale ten nie chciał.

Zauważyłem że źle w jest w mundurówkach to mówią ci co nigdzie indziej nie pracowali bo taka praca w takiej instytucji różni się tym od pracy w jakimś Januszexie czy korpogównie tym że masz wcześniejszą i pewną emeryture oraz świadczenia typu 13, mundurówki itp.

Moje głupie zdanie niech dzieci robią w przyszłości co chcą i lubią bo nawet jeśli zostanie lekarzem.policjantem itp.to czy będzie w tym dobry .? Czy będzie szedł na 8 godzin się męczyć....i tak przez większą część życia....

  • Like 3
Opublikowano
10 minut temu, Tomasz0611 napisał(a):

Wielu od razu rezygnuje, bo nie chce mieć do czynienia z pracą bliską ludzkiej śmierci, sam nie widzę siebie jako strażak, policjant, lekarz czy w branży funeralnej ...

To po co podejmować się czegoś, czemu z góry wiadomo że się nie podoła😳 są nabory na stanowiska biurowe i jak ktoś chce mundur nosić, a nie widzi się w podziale bojowym to opcję ma. Mówię to z perspektywy PSP.

  • Like 1
Opublikowano
11 minut temu, Tomasz0611 napisał(a):

Czyli masz zamkniętą drogę awansu, możesz sobie tylko siedzieć i wegetować gdzieś na dole ... Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ... Wakatów w policji pełno i ludzie jakoś się tam nie pchają, jak by było tak dobrze to by pustych etatów nie było, posterunku też by u mnie w gminie nie zlikwidowali, bo nie było kim obsadzić ...

Młodzi nigdzie się nie pchają. Zobacz ile firm teraz upada a dalej nie ma rąk do pracy.

 

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

Młodzi nigdzie się nie pchają. 

Mamusia, tatuś wszystko dają, samochód na start, mieszkanie, itp itd to po co ma sobie hańbić ręce pracą ??

Mechaników samochodowych przed 40-tką w okolicy kojarzę dwóch, jeden pracuje w PSP i w wolnej chwili pomaga u ojca w warsztacie, i drugi pracuje jako pomocnik u mechanika około 50-tki, innych nie znam ... Jeszcze kilka, może kilkanaście lat i mechanik to będzie fucha nie gorsza niż lekarz ... Może brudniejsza i bardziej fizyczna, ale finansowo podobna ...

Edytowane przez Tomasz0611
  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, lukasz20 napisał(a):

To po co podejmować się czegoś, czemu z góry wiadomo że się nie podoła😳 są nabory na stanowiska biurowe i jak ktoś chce mundur nosić, a nie widzi się w podziale bojowym to opcję ma. Mówię to z perspektywy PSP.

To też nie jest sprawiedliwe. Koleżanka przepracowała 20 lat na etacie księgowej w straży będąc w mundurówce. Ja zawsze myślałem że ona tam jako pracownik cywilny a ona już na emeryturze - rocznik 80.

A teraz najlepsze - jest na emeryturze strażackiej a dalej pracuje teraz jako pracownik cywilny. Gdzie tu prawo i sprawiedliwość? Myślałem że tak to nie można.

1 minutę temu, Tomasz0611 napisał(a):

Mamusia, tatuś wszystko dają, samochód na start, mieszkanie, itp itd to po co ma sobie hańbić ręce pracą ??

Do czasu. Jak sie kaska skończy.

Opublikowano
2 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

Do czasu. Jak sie kaska skończy.

Zazwyczaj źródełko wysycha jak starych pakują w drewniane skrzynki, wtedy takie nie nauczone roboty zaczynają od wyprzedaży majątku rodzinnego ...

Opublikowano
23 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

Jasne znam te gadki. Tak źle a później cała rodzina w tym siedzi. Kolega w straży pożarnej ma 23 lata służby, musi jeszcze kilka przepracować żeby na jego miejsce mógł syn wskoczyć.

Sąsiad z wioski - komendant straży, syn, strażak, zięć strażak, synowa też w straży.

Drugi major w wojsku, synek w tym roku poszedł w kamasze

Wszyscy mówią że tak źle a później całe rodziny siedzą.

Kurde co ja pisze. Mój teść był pułkownikiem w wojsku. Chciał żeby synek szedł do wojska ale ten nie chciał.

Zauważyłem że źle w jest w mundurówkach to mówią ci co nigdzie indziej nie pracowali bo taka praca w takiej instytucji różni się tym od pracy w jakimś Januszexie czy korpogównie tym że masz wcześniejszą i pewną emeryture oraz świadczenia typu 13, mundurówki itp.

Co Ty pier..sz. Odróżnij służbę od koneksji. Nie masz zbyt wielkiego pojęcia jak się służy normalnie, bez żadnego układu. Jak długo i jak ciężko trzeba pracować, żeby sobie wypracować pozycję z której będzie można w miarę komfortowo służyć. Te wszystkie Twoje argumenty to są zachowania patologiczne, które nie powinny mieć miejsca. Mój syn teraz miewa czasem zakus i zaczyna "tata pójdę do policji". Co mam mu odpowiedzieć jako ojciec, który zna realia od środka???? Który zna tego dzieciaka od urodzenia i wie, że byłby świetnym gliniarzem, ale ma taki charakter, że przypłaciły tą służbę swoim zdrowiem psychicznym. Ja poszedłem tam służyć, a nie się zasłużyć. Nie miałem żadnego układu, układziku ani nawet ukladziatka. Robiłem swoje najlepiej jak umiałem. Mam powody myśleć, że robiłem to dobrze. Jeden komendant skierował mnie do Szczytna, a potem drugi nie dał etatu, żebym mógł podejść do oficerki. Trzeci z kolei dał, ale podziękowałem. Nigdy nie byłem przełożonym. Zawsze byłem na pierwszej linii, bo tam jest stricte policyjna robota. Zawsze dokładałem wszelkich starań, żeby mój poziom profesjonalizmu był jak najwyższy. Dlaczego? Bo miałem świadomość, że bardzo często trzymam w rękach los drugiego człowieka i od tego jakim jestem psem ten los zależy. Rozumiesz to wogóle??? Albo Ci, co ich wymieniłeś rozumieli czy rozumieją???Nie. Dlaczego??? Bo dla nich liczyły się stołki własne, stopnie i możliwość wsadzenia jakiegoś pociotka. Niegodne to. Wiesz, jakie koszty służby się ponosi. Ale takiej prawdziwej, a nie paradowania w mundurze??? Nie wiesz, bo w tym nie siedziałeś. Więc, wracając do syna, zawsze odpowiadam mu tak "to nie jest dla Ciebie, Tu jesteś zbyt charakterny i ta robota będzie Cię kosztować zbyt wiele, jako Twój ojciec nie mogę być tym zachwycony, ale jesteś dorosły i sam decydujesz, ja będę Cię wspierał bez względu na to jaką decyzję podejmiesz, ale Ci nie pomogę, nawet gdybym mógł, bo żeby godnie nosić mundur trzeba to wypracować samemu, a nie ślizgać się na plecach ojca, wujka, dziadka czy kochanki". I wyobraź sobie, że on to rozumie. Przegadaliśmy mnóstwo czasu. Zna przebieg mojej służby praktycznie tak samo jak ja sam. Narazie się nie zdecydował i mam nadzieję, że jeśli to zrobi, to będzie to jego dojrzała i przemyślana decyzja. Dałem mu do tego taki materiał, jaki tylko mogłem. Ale jeśli się zdecyduje zachwycony nie będę. Bo wiem, że będzie prawdziwym psem, a nie plecakiem, będzie myślał swoim mózgiem, będzie służył wiernie i godnie. A to nie jest i nigdy nie było doceniane. To się wiąże z ogromnym poświęceniem i stratami we własnej psychice. Tak że nie nawijaj mi makaronu na uszy o służbach mundurowych bo g..no o nich wiesz. Widzisz tylko pieniądze 🤷

  • Like 6
  • Thanks 3
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
26 minut temu, Krzysztof81 napisał(a):

Historia najlepszym nauczycielem. A rody magnackie czy szlacheckie? Olbrzymie firmy motoryzacyjne typu Ford, Mercedes, Opel. Gdzie są dzieci założycieli. Poza nielicznymi wyjątkami wszystko poszło w obce ręce.

Claas firma rodzinną do teraz i wiele innych by znalazł

Edytowane przez Mateusz1q
Opublikowano
2 minuty temu, Mateusz1q napisał(a):

Claas forma rodzinną do teraz i wiele innych by znalazł

Bo tu też jest jak z gospodarstwami, w niektórych ojciec z synem razem podejmują decyzje, ciężar decyzji powoli przechodzi coraz bardziej z ojca na syna i wtedy raczej wszystko hula dalej, każdy jest w jakimś stopniu zadowolony ale i musi ustąpić, a są takie gdzie stary forsajd rządzi do grobowej deski, a następcę ma tylko za parobka, a potem jak parobek się dorwie do władzy to różnie się kończy ...

  • Like 2
Opublikowano
27 minut temu, Krzysztof81 napisał(a):

 Tak samo jest w niektórych pracach zwłaszcza w dużych firmach, korpogównach i urzędach  typu ministerstwo, urząd marszałkowski itp. Przecież taka policja czy straż pożarna to jest "firma" tyle że realizująca określone cele społeczne. 

Kolega ten w straży czasami wpada w gatke jak tam jest przejebane bo jeden drugiego podpierdala, ludzie chcą po trupach do celu, zrobią wszystko dla.awansu itp. Ja mu odpowidam czyli tak jak w każdej większej firmie🤷‍♂️. Nie pracowałeś to nie wiesz - jeden by drugiego w łyżce wody utopił. Jak tam  robiłem to przed świętami była wigilia firmowa 🤢, prezes składał życzenia, obejmował itp a na drugi dzień zwolnił kilka tych samych osób z którymi łamał się opłatkiem. W mundurówce to cie chociaż nie wy***ią za nic.

Znowu źle pojmujesz. W mundurówce możesz wylecieć tylko za to, że jesteś niewygodny. Jest coś takiego jak zwolnienie "dla dobra służby". To raz. Dwa to nie jest jak inna firma. Między służbą a pracą jest ogromna różnica 

  • Like 2
Opublikowano
12 minut temu, wojtal24 napisał(a):

no chyba że jesteś zimnych h*jem ui Cię takie sytuacje nie ruszają

Żeś odleciał trochę... w czasie działań z czym by Ci nie przyszło do czynienia musisz być skupionym i zrobić to najlepiej jak potrafisz i jak Cię wyszkolili. Zdarzeń przez lata służby jest mnóstwo i jeśli nie nauczysz nie brać tego do głowy to byś nie wytrzymał. Dużo osób ma z tym problem, stąd % i inne problemy w życiu poza służbą.

@Krzysztof81 jest wiele rzeczy, które ciężko zaakceptować. Psuje to wizerunek służby. 

  • Like 2
Opublikowano
15 minut temu, Krzysztof81 napisał(a):

Co to za Fendt? Na sprzedaż szykujesz?

Nie to dla gospodarza ma go już 3lata i od razu nie zrobił bo chcieli 5 tysięcy to zapłaci teraz 

A to seria 700 Vario 

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, lukasz20 napisał(a):

Zdarzeń przez lata służby jest mnóstwo i jeśli nie nauczysz nie brać tego do głowy to byś nie wytrzymał. Dużo osób ma z tym problem, stąd % i inne problemy w życiu poza służbą.

Tylko dlaczego tak się kończy, procentami czy innymi problemami, bo Ci ludzie się nie nadają psychicznie a nie do końca są tego świadomi ... Strażak, ratownik medyczny na karetce itp to wcale nie jest fajny kawałek chleba jak niektórym się wydaje ... W niektórych przypadkach może by pomógł jakiś dobry psycholog, ale do tego w naszej kulturze jeszcze daleka droga gdzie wizyta u psychologa traktowana jest jako słabość a nie siła świadomośći własnych słabości ...

Edytowane przez Tomasz0611
  • Like 3
Opublikowano
6 minut temu, Mateusz1q napisał(a):

Claas firma rodzinną do teraz i wiele innych by znalazł

A wiele poszło się yebać w zasadzie prawie wszystkich. Z rolniczych dobry przykład. A gdzie reszta? Fendt, Lamborghini, Deere?

Opublikowano
3 minuty temu, Qwazi napisał(a):

Znowu źle pojmujesz. W mundurówce możesz wylecieć tylko za to, że jesteś niewygodny. Jest coś takiego jak zwolnienie "dla dobra służby". To raz. Dwa to nie jest jak inna firma. Między służbą a pracą jest ogromna różnica 

To po co tam siedziałeś jak tak źle? 

Trzymał ktoś?

Chyba nieźle sie spalałeś jak ci deski dawali?

Trzeba mieć odwage pierdolnąć i iść do jakiegos Januszexu albo korpo i yebqć od rana do nocy.

Widzisz ja pracowałem w korporacji 6 lat i w końcu to pierdolnołem. Miałem na tyle odwagi, mimo iż miałem kredyt na dom itp a drugiej pracy nie miałem. Powiedziałem sobie dość i tyle, dam rade i bez was.

A Ty mówisz swoje i siedziałeś tam mimo.wszystko i to więcej jak 15 lat czyli ktoś tu się mija z prawdą? Ja czy Ty?

Typowe gadanie - oj jak tam źle niedobrze a siedze dalej.

Opublikowano
4 minuty temu, lukasz20 napisał(a):

Żeś odleciał trochę... w czasie działań z czym by Ci nie przyszło do czynienia musisz być skupionym i zrobić to najlepiej jak potrafisz i jak Cię wyszkolili. Zdarzeń przez lata służby jest mnóstwo i jeśli nie nauczysz nie brać tego do głowy to byś nie wytrzymał. Dużo osób ma z tym problem, stąd % i inne problemy w życiu poza służbą.

@Krzysztof81 jest wiele rzeczy, które ciężko zaakceptować. Psuje to wizerunek służby. 

Łukasz w moim odczuciu to jest tak. Najpierw działa na ciebie wszystko. Widok zwłok, obrażeń, fochy przełożonych itd itp. Potem przychodzi znieczulica. Możesz spokojnie jeść kanapkę nad rozczłonkowany ciałem. Ale potem pomimo, że nadal ta kanapka możesz zjeść, to jak wrócisz do domu obraz tych zwłok pod powiekami wróci razem z Tobą. I to jest czas, kiedy trzeba powiesić mundur na kołku, jak się chce jeszcze trochę pożyć, jako zdrowy psychicznie człowiek. Dlatego ten mundur odwiedziłem do szafy

  • Like 3
Opublikowano
2 minuty temu, Tomasz0611 napisał(a):

Tylko dlaczego tak się kończy, procentami czy innymi problemami, bo Ci ludzie się nie nadają psychicznie a nie do końca są tego świadomi ... Strażak, ratownik medyczny na karetce itp to wcale nie jest fajny kawałek chleba jak niektórym się wydaje ... W niektórych przypadkach może by pomógł jakiś dobry psycholog, ale do tego w naszej kulturze jeszcze daleka droga gdzie wizyta u psychologa traktowana jest jako słabość a nie siła świadomośćc własnych słabości ...

Ciężko wypowiadać się za ogół, pytanie też czy przykładowe problemy z alko wynikają z obciążenia służbą czy z innych problemów poza nią🤷‍♂️ 

Powiem Ci tak po spotkaniu z psychologiem z KW to potrzebny jest dobry psycholog🤦‍♂️

Opublikowano
Teraz, Krzysztof81 napisał(a):

To po co tam siedziałeś jak tak źle? 

Trzymał ktoś?

Chyba nieźle sie spalałeś jak ci deski dawali?

Trzeba mieć odwage pierdolnąć i iść do jakiegos Januszexu albo korpo i yebqć od rana do nocy.

Widzisz ja pracowałem w korporacji 6 lat i w końcu to pierdolnołem. Miałem na tyle odwagi, mimo iż miałem kredyt na dom itp a drugiej pracy nie miałem. Powiedziałem sobie dość i tyle, dam rade i bez was.

A Ty mówisz swoje i siedziałeś tam mimo.wszystko i to więcej jak 15 lat czyli ktoś tu się mija z prawdą? Ja czy Ty?

Typowe gadanie - oj jak tam źle niedobrze a siedze dalej.

Siedziałem tam, no to lubiłem. A to dlaczego siedziałem tyle, a nie więcej lub mniej to masz poniżej tego posta, który teraz cytowałem. Mogłeś siedzieć w korporacji dłużej, gdybyś to lubił. Nie lubiłeś to wytrzymałej aż 6 lat🤷

Opublikowano
5 minut temu, Krzysztof81 napisał(a):

po co tam siedziałeś jak tak źle? 

Trzymał ktoś?

Chyba nieźle sie spalałeś jak ci deski dawali?

A jeszcze. Nigdzie nie napisałem, że tam mi było źle, czy jest źle. Napisałem Ci, że nie wiesz jak tam jest. A desek miałbym pewnie więcej, gdyby nie to, że od 2007 do 2017 roku celowo brałem urolop w czasie eliminacji powiatowych. To są zawody, gdzie liczą się umiejętności i wiedza, a zwykle policjanci mają umiejętności, ale wiedzą taka stricte podręcznikowa ucieka z czasem. Ja jestem odmieniec, bo łącze teorie z praktyką i mi pewne rzeczy nie uciekają. I masz całą tajemnice desek. A dla Twojej ciekawości powiem Ci jeszcze, że mam jeszcze jedna deskę, która przedstawia dla mnie większą wartość niż tamte trzy. Bo na nią nie pracowałem przez trzy dni konkursu, tylko naście lat, będąc opiekunem z ramienia policji jednej wiejskiej gminy. Tak właśnie postrzegam rolę dzielnicowego

Powiem Ci więcej. Na ostatnim konkursie, w 2018 roku celowo spieprzyłem strzelanie oddając dwa strzały w powietrze a cztery do tarczy. A i tak go wygrałem. We wcześniejszych pewnie też bym tak zrobił, tylko, że na nich nie było strzelania. Pewnie ktoś zapyta dlaczego🤔

Opublikowano
9 minut temu, lukasz20 napisał(a):

Ciężko wypowiadać się za ogół, pytanie też czy przykładowe problemy z alko wynikają z obciążenia służbą czy z innych problemów poza nią🤷‍♂️ 

Powiem Ci tak po spotkaniu z psychologiem z KW to potrzebny jest dobry psycholog🤦‍♂️

Każdy jest inny i inaczej reaguje na bodźce zewnętrzne, ja osobiście nie widzę siebie w pracy związanej z ludzką śmiercią, i na całe szczęście nie muszę jej wykonywać ... Doświadczenie wypadku śmiertelnego w którym próbowałem udzielać pierwszej pomocy tylko mi to potwierdziło ...

  • Like 4
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v