Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Teraz, simsones napisał(a):

Kurde, a ja ostatnio rozglądam się za nowym ciągnikiem , lovol, solis, LS Kubota , coś do 50 km . Ale sądząc po Twoim zdaniu i czytaniu opinii to trzeba mieć szczęście żeby trafić na dobry egzemplarz . Każdy mówi co nowe to nowe, ale tam takie pierdoły blokują pracę ci w 30 nie ma tego .

W życiu bym tego dla siebie nie kupił. To już stara siuntka 100x lepsza niż to, była na zastępstwo. Może komfort niski ale części, choć marnej jakości, za rogiem, żadnych wynalazków. 

Czyli nie warto sobie tym głowy zawracać . A tak mi się marzył nowy ciągnik

Opublikowano

Myślałem że nowy to nowy i spokój na kilka lat by był . Z drugiej strony do takiego Ursusa czy Zetora to części wszędzie i wyrazie czego to samemu można ogarnąć , ewentualnie kogoś do pomocy. w końcu tyle tego po wsiach

Opublikowano
15 minut temu, Buszmen11 napisał(a):

Jeżeli działka jest oznaczona jako grunt rolny w ewidencji to płaci się podatek rolny, mimo że w planie zagospodarowania jest pod zabudowę. Jeżeli podzielisz na działki i nie zmieni się oznaczenie na Bp, a działki będą nadal użytkowane rolniczo to podatek zostaje rolny. 

Czyli ktoś nie dopełni obowiązku i nie zmieni oznaczenia...

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

5 minut temu, simsones napisał(a):

Czyli nie warto sobie tym głowy zawracać . A tak mi się marzył nowy ciągnik

Ten jest z 2022. Pługa czy ciężkiej uprawy nie widział nigdy. 

Ile tego pola masz, że większy traktor trzeba? 

Koło 3 ha już może coś jeszcze dojdzie, plus trochę usług robię i w lesie. Te kilka km więcej nieraz by się przydało

Opublikowano
10 minut temu, Qwazi napisał(a):

Czyli ktoś nie dopełni obowiązku i nie zmieni oznaczenia...

U mnie w gminie jak dzielisz rolną na budowlane na podstawie WZ  (nie  ma planu), geodeta zostawia dalej rolną. Tam gdzie było w planie pod zabudowę robili Bp 

Opublikowano
23 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

Jest jakaś ustawa czy zobowiązania do UE że do końca roku wszystkie gminy muszą go opracować.

Ja to jestem ciekaw jak w dłuższym okresie będzie rozwiązana sprawa działek gdzie stoją panele fotowoltaiczne. Jeżeli jako rolna no to wiadomo grosze ale jeżeli pod działalność gospodarczą to są grube pieniądze. U mnie w firma za działke 1 hektar płaci 56 tys rocznie.

U nas plan zagospodarowania jest od zawsze. Podatek jest naliczany od tego, co jest w planie. Podatki od nieruchomości są w połowie stawki. Tam są widełki wskaźnika, teraz nie pamiętam jakie one są. Że zmianą w planie nie ma żadnego problemu, bo to jest uchwała rady gminy. Przychodzi człowiek, składa wniosek, plan jest aktualizowany raz w roku. Ile złożonych wniosków, tyle zmian. Chce płacić od nieruchomości to nie ma powodu, żeby mu utrudniać. Marek był u mnie i widział ilu sąsiadów mi się wybudowało. Na tych wszystkich działkach jeszcze niedawno były grunty rolne. A w innych gminach kombinują może trochę politycznie, moze piarowo, nie wiem, to albo nie mają planów albo mają rozbieżności między planem a ewidencją podatkową. Myślę, że u nas akurat to jest dobrze. A ten obowiązek planu zagospodarowania to jest od dawna. To unijne tylko go powiela i nałożyło termin. Nawet ustawa o samorządzie gminnym o tym mówi 

Opublikowano
4 minuty temu, Buszmen11 napisał(a):

U mnie w gminie jak dzielisz rolną na budowlane na podstawie WZ  (nie  ma planu), geodeta zostawia dalej rolną. Tam gdzie było w planie pod zabudowę robili Bp 

Geodeta chyba nie bardzo może inaczej

Opublikowano

Te przeznaczenie działek to następna sprawa na której można dobrze wziąć w łape. Daleki wujek menelisko sprzedawał kilka hektarów nad jęziorem. Pośrednik podzielił na działki, zmienił przeznaczenie, uzbroił  i sprzedał za grubą kase. Zbiegiem okoliczności jedną "kupił" wójt.

Opublikowano

Dobrze, że wziąłeś w cudzysłów...

3 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

Te przeznaczenie działek to następna sprawa na której można dobrze wziąć w łape. Daleki wujek menelisko sprzedawał kilka hektarów nad jęziorem. Pośrednik podzielił na działki, zmienił przeznaczenie, uzbroił  i sprzedał za grubą kase. Zbiegiem okoliczności jedną "kupił" wójt.

 

Opublikowano
Teraz, slawek74 napisał(a):

Napij się 🙋‍♂️🤦🤣🤣🤣

Idź po mleczko. Mleczny człowieku... 

12 minut temu, simsones napisał(a):

Koło 3 ha już może coś jeszcze dojdzie, plus trochę usług robię i w lesie. Te kilka km więcej nieraz by się przydało

Sporo. W każdym razie na to coś na pewno bym się nie zdecydował. Bardzo lekki jest w dodatku i masa nieodpowiednio rozłożona, z przodu ma ciężarki bodajże 100 czy 120kg, na kołach z tyłu obciążniki i nieraz w terenie mocy niby jeszcze trochę było ale uj z tego jak przyczepności brak. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v