Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Teraz z młodych prawie nikt nie kupuje... Mam ledwie 3 stałych klientów do magicznego wieku 40 lat. Reszta wszystko starsi. Powoli wszystko wymiera śmiercią naturalną. Kolejna stara gospodyni we wsi umarła, we wtorek pogrzeb, wszystko ona ciągnęła. 

Nażrą się młodzi tego chemicznego żarcia z marketów, a potem będą stać w kolejkach do lekarzy zanim 40 wybije, zresztą już tak się robi, ile osób koło 30 słyszy się rak, zawał, udar.

Opublikowano
Teraz, jahooo napisał(a):

Nażrą się młodzi tego chemicznego żarcia z marketów, a potem będą stać w kolejkach do lekarzy zanim 40 wybije, zresztą już tak się robi, ile osób koło 30 słyszy się rak, zawał, udar.

Ja nawet nie chodzę - wolę nie wiedzieć co we mnie siedzi. 

No i niech stoją, mam ich w... Lepiej nie będzie. Nie ma świadomości żeby coś zrobić a i często nie bez winy są starsi bo większość, nawet jak ktoś chciał, to od początku tłamsiła. Świat w piękny sposób kroczy ku swemu końcowi.

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

13 minut temu, wojtal24 napisał(a):

zmieniają się nawyki żywieniowe Polaków więc może i rolnictwo się musi zmienić dostosować. co nie którzy śmieją się tego bobu u Tomka a teraz ludzie szukają różnych " wynalazków" do jedzenia

Teraz z młodych prawie nikt nie kupuje... Mam ledwie 3 stałych klientów do magicznego wieku 40 lat. Reszta wszystko starsi. Powoli wszystko wymiera śmiercią naturalną. Kolejna stara gospodyni we wsi umarła, we wtorek pogrzeb, wszystko ona ciągnęła. 

masz rację młody opierdzieli hotdoga z ząbki czy Orlenu popije energetykiem albo kupi gotowe danie w plastiku i gotowe

Opublikowano
1 godzinę temu, 12Pafnucy napisał(a):

...na taki, to cza ...ze 4 ha...

przynajmniej 5 .na godizne zrobi.

1 godzinę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Nie sądzę, jestem zwykłym dziadem według większości i wrogiem dla dużego... Sam mi jeden z okolicy tak powiedział, może nie do końca otwarcie.

tak to jest na wsi.. tym bardziej ze i sam nie pomagasz w utrzymaniu dobrych stosunkow z sasiadami.. na pewno wplyw na tez ze twoj ojciec "ze swiata" .

wlasnie gulasz wolowy  ugotowalem -zaczalem o 12 . w sklepie by kupil wstawil do mikrofali i 10 minut gotowe.

Opublikowano
23 minuty temu, wojtal24 napisał(a):

zmieniają się nawyki żywieniowe Polaków więc może i rolnictwo się musi zmienić dostosować. co nie którzy śmieją się tego bobu u Tomka a teraz ludzie szukają różnych " wynalazków" do jedzenia

Takie to nowe, że moi dziadkowie to uprawiali w ogródku. 

Opublikowano
Teraz, jacus napisał(a):

tak to jest na wsi.. tym bardziej ze i sam nie pomagasz w utrzymaniu dobrych stosunkow z sasiadami.. na pewno wplyw na tez ze twoj ojciec "ze swiata" .

U ciebie jest zwykłe zadupie to wszyscy "swoi". U mnie w co drugiej chałupie "obcy". Bamber to wróg. Odwieczny i na wieki.

3 minuty temu, 12Pafnucy napisał(a):

...żeś Galanem poleciał teraz...🤭

 

Taka jest prawda.

Opublikowano
1 minutę temu, jacus napisał(a):

wlasnie gulasz wolowy  ugotowalem -zaczalem o 12 . w sklepie by kupil wstawil do mikrofali i 10 minut gotowe.

No i?

Boisz się że cię żona otruje że sam gotujesz, czy to z nudów!

Opublikowano
7 minut temu, jahooo napisał(a):

Nażrą się młodzi tego chemicznego żarcia z marketów, a potem będą stać w kolejkach do lekarzy zanim 40 wybije, zresztą już tak się robi, ile osób koło 30 słyszy się rak, zawał, udar.

Mam znajomego, po 13 latach zjechał z rodziną z Irlandii. Po dwóch latach od powrotu wyszedł nowotwór na jelitach. Mówi, że na sto procent to wynik konsumpcji  najtańszego marketowego żarcia, głównie z proszku..

Opublikowano
15 minut temu, jahooo napisał(a):

sugerujesz, że będzie miał wydajność 2x z 1 ch.. ??

Ja tam nie wiem, z jaką wydajnością Szymek robił 🤷...ale bez względu na to sztuka uników może mu się przydać 😊

1 minutę temu, 12Pafnucy napisał(a):

Lekarzem jest?

Konsumpcja konsumpcją, ale żeby pewne kierunki zrozumieć wystarczy wziąć do ręki książeczkę zdrowia dziecka. Najpierw swoją a potem swojego dziecka, czy wnuka i porównać jak wygląda podawanie dziecku mikroelementów od razu po porodzie 🤷

Zwykle jakiś stan rzeczy jest składowa kilku przyczyn

  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Ja tam mu współczuję... Mimo, że nie jakoś się specjalnie nie lubimy.

Ja Twoje współczucie rozumiem. Ale też wiem, że poświęcenie, które za moment Szymka czeka, jest nagradzane. To nie są jakieś wartościowe nagrody dla tych, którzy patrzą z zewnątrz, ale dla samego nagradzanego czy nagradzanej bezcenne...

  • Like 3
Opublikowano
2 godziny temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Według 99% ludzi nie jestem wzorem do naśladowania bo żyję inaczej niż te 99% i mam inne priorytety w życiu niż bycie dobrze sytuowanym mężem i "ojcem".

Odśnieżone, obiad nastawiony, śniegiem kurzy. 

To ja jestem w tym 1 % 🤝

Oczywiście mówie o gospodarce 

Bo ja mężem może i chiałbym być ale uja warty

Opublikowano
Teraz, Qwazi napisał(a):

To nie są jakieś wartościowe nagrody dla tych, którzy patrzą z zewnątrz, ale dla samego nagradzanego czy nagradzanej bezcenne...

Dobrze to ująłeś - dla mnie to bezwartościowe. Może z jednej strony żal, że nikt tego nie przejmie ale patrząc realnie i przyziemnie - nie wiadomo czy w ogóle byłby ktokolwiek chętny to ciągnąć a jeśli nie to całe wiązanie się jak stalową linką psu o d*pę rozbić. Tu masz 50% szans, jeszcze słuchając tego co przechodzą niektórzy biorąc kobitę z dzieckiem to żal tylko chłopów. A temat mnie naprawdę zainteresował i dużo słucham o tym i nie tylko. Jest tylko jedna konkluzja, o której doskonale się domyślisz i to niezależna od moich specyficznych poglądów. Ale koniec tematu, do chliwa trza liźć...

  • Like 3
Opublikowano
5 minut temu, Qwazi napisał(a):

Ja Twoje współczucie rozumiem. Ale też wiem, że poświęcenie, które za moment Szymka czeka, jest nagradzane. To nie są jakieś wartościowe nagrody dla tych, którzy patrzą z zewnątrz, ale dla samego nagradzanego czy nagradzanej bezcenne...

👍👍👍

Opublikowano
17 minut temu, Buszmen11 napisał(a):

Mam znajomego, po 13 latach zjechał z rodziną z Irlandii. Po dwóch latach od powrotu wyszedł nowotwór na jelitach. Mówi, że na sto procent to wynik konsumpcji  najtańszego marketowego żarcia, głównie z proszku..

A ciekawe jak z rakiem jelita u samych Irlandczyków?

Opublikowano
8 minut temu, Leszy napisał(a):

A ciekawe jak z rakiem jelita u samych Irlandczyków?

Tego to nie wiem. Opowiadał tylko że w tym wykwintnym proszkowym jedzeniu gustowali głównie emigranci. 

Tymczasem wypadałoby coś chlapnąć

IMG_20250112_153533_395.jpg

Opublikowano
11 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Dobrze to ująłeś - dla mnie to bezwartościowe. Może z jednej strony żal, że nikt tego nie przejmie ale patrząc realnie i przyziemnie - nie wiadomo czy w ogóle byłby ktokolwiek chętny to ciągnąć a jeśli nie to całe wiązanie się jak stalową linką psu o d*pę rozbić. Tu masz 50% szans, jeszcze słuchając tego co przechodzą niektórzy biorąc kobitę z dzieckiem to żal tylko chłopów. A temat mnie naprawdę zainteresował i dużo słucham o tym i nie tylko. Jest tylko jedna konkluzja, o której doskonale się domyślisz i to niezależna od moich specyficznych poglądów. Ale koniec tematu, do chliwa trza liźć...

Powiem Ci tak Piorze...czasami nie można mieć wszystkiego zaplanowanego w kategoriach pewności. Wszystkiego pod kontrolą nie da się utrzymać. Życie też pisze własne scenariusze. Dlatego ja nigdy swoich dzieci nie trzymałem na powrozie i nie sterowaniem ich życiami. Same obierały swoje drogi. Swoje zadanie, jako ojca, zawsze pojmowałem, jako wspieranie ich w tym do czego dążą. Nie żałuje tego podejścia...nawet, jeśli za jakiś czas sprzedadzą wszystko do czego doszedłem 🤷

  • Like 2
Opublikowano
2 godziny temu, slawek74 napisał(a):

🤦 moze go w przedszkolu uczyć 😱😁

Jeszcze wcdrugą sttonę bym zrozumiał 

 

Screenshot_2025-01-12-15-59-44-411_com.facebook.katana.jpg

50 minut temu, 12Pafnucy napisał(a):

No i?

Boisz się że cię żona otruje że sam gotujesz, czy to z nudów!

Ze strachu 

21 minut temu, Buszmen11 napisał(a):

Tego to nie wiem. Opowiadał tylko że w tym wykwintnym proszkowym jedzeniu gustowali głównie emigranci. 

Tymczasem wypadałoby coś chlapnąć

IMG_20250112_153533_395.jpg

Zrób no i dla mnie z mlekiem poproszę 

  • Haha 1
Opublikowano
35 minut temu, Qwazi napisał(a):

Powiem Ci tak Piorze...czasami nie można mieć wszystkiego zaplanowanego w kategoriach pewności. Wszystkiego pod kontrolą nie da się utrzymać. Życie też pisze własne scenariusze. Dlatego ja nigdy swoich dzieci nie trzymałem na powrozie i nie sterowaniem ich życiami. Same obierały swoje drogi. Swoje zadanie, jako ojca, zawsze pojmowałem, jako wspieranie ich w tym do czego dążą. Nie żałuje tego podejścia...nawet, jeśli za jakiś czas sprzedadzą wszystko do czego doszedłem 🤷

Wiem do czego pijesz ale jestem pewien, że u mnie by to nie wypaliło.

Dlatego, jakby człowiek chciał wychowywać i podchodzić do tego jak Ty to lepiej aby wszystko pozostało jak jest.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v