Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, 12Pafnucy napisał(a):

Panie...tu inny asortyment...🤷

No fakt dziwny ten żelazny sklep u ciebie co nie ma młotków wkrętów i czegoś tam jeszcze co kiedyś chciałem

Za pisu było inaczej...

  • Haha 3
Opublikowano (edytowane)

O najważniejszej sprawie zapomnieliście że mam trzy typy weterynarzy z powołania, dla pieniędzy jak i z powodu tego że rodzinna chciała mieć lekarza w rodzinie. Właśnie takich z powołania jest z świeca szukać. 

Poza tym trzeba mieć też samemu olej w głowie aby nie dawać się w konia robić. Jednak o tym ludzie zapomnieli i wolą wierzyć we wszystko co mu ktoś powie tym bardziej weterynarz. 

 

Edytowane przez Bezduszna
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Tomasz0611 napisał(a):

Jakbyś miał kobitę lekarza to też miałbyś za co inwestować w hobby xD 3 stówki za wizytę 15 min i się gospodarstwo rozwija xD

Wyczułem zazdrość w twoim wpisie 😄😄

52 minuty temu, Qwazi napisał(a):

A rozdrabniałaś czy dawałaś w całości 🤔...i co ona dostawała jeszcze oprócz tej marchwi 🤔...i ile tej marchwi na raz dostawała 🤔...i czy od samego początku nie jadła, czy przestała później 🤔

Rozwój 🤔...oparty na NFZ...przecież on nawet flizu bez recepty nie mógł kupić 🤷

Mariusz nie przyganiaj Wieśkowi. Bo też z budżetu państwa może dokładasz? Można by tak rzec 😄

Edytowane przez 6465
  • Haha 3
Opublikowano
3 godziny temu, Qwazi napisał(a):

Dzień dobry...

Wiesiek, przeczytałem to trzy razy i mam przykry wniosek, którym jest pytanie...jak Ty żeś się pieniędzy z gospodarki dorobił z takim myśleniem 🤔...od mojej córki byś Ty dostał w dupsko hormon za takie podejście🤦

NFZ 

@malaczarna ojca opasy jedzą 10kg  marchewki i 10kg buraka  dziennie do tego ospa i siano. Buraka z początku nie chętnie jadły teraz ryczą jak przychodzi godzina jedzenia.

Siema szaro buro i ponuro. Skończyć pauzę i wracać na bazę 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Myślisz, że zgłupiałem? W życiu.

Kazdy wybiera swoją ścieżkę życia.

Jednak jestem tego samego zdania co Pafnucy czas zmądrzeć a co za tym idzie dorosnąć. 

Edytowane przez Bezduszna
Opublikowano
Teraz, 6465 napisał(a):

To nie zazdrość Wieśkowi. Chłop zaradny i tyle. 

To nie zazdrość - to szczera prawda. On ma z zaradnością tyle wspólnego co ja z baletem. Jakby był zaradny to by potrafił sam to rozwinąć do tego poziomu co ma bez żony i bez jej finansów.

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, Bezduszna napisał(a):

Kazdy wybiera swoją ścieżkę życia.

Jednak jestem tego samego zdania co Pafnucy czas dorosnąć. 

W twoim przypadku czas zmądrzeć bo przez całą swoją bytność tutaj nie napisałeś nic mądrego. 

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, Chłoporobotnik napisał(a):

To nie zazdrość - to szczera prawda. On ma z zaradnością tyle wspólnego co ja z baletem. Jakby był zaradny to by potrafił sam to rozwinąć do tego poziomu co ma bez żony i bez jej finansów.

No tak rozwinął.

Pisał o tym.

Zainwestował w żonę..

Po za tym całkiem spore gospodarstwo prowadzi.

Widzisz Pioter....we dwoje dużo łatwiej coś osiągnąć.

Opublikowano
Teraz, 12Pafnucy napisał(a):

No tak rozwinął.

Pisał o tym.

Zainwestował w żonę..

Po za tym całkiem spore gospodarstwo prowadzi.

Widzisz Pioter....we dwoje dużo łatwiej coś osiągnąć.

Jak mam coś osiągnąć z kimś czyli mieć z tego de facto połowę to wolę być sam i mieć połowę a choćby i nawet 1/3 tego ale SAM.

Opublikowano
7 minut temu, 6465 napisał(a):

Mariusz nie przyganiaj Wieśkowi. Bo też z budżetu państwa może dokładasz? Można by tak rzec 😄

No nie bardzo by można. Już kiedyś pisałem, że mam oddzielne konta po to żeby wygodnie i łatwo kontrolować czy gospodarstwo zarabia. Można to traktować jako hobby, ale to musi zarabiać. Dokładnie jest dla mnie bez sensu. Jak nie będzie zarabiać na tym co robię, to się przekwalifikuje na co innego albo odd w dzierżawę. Jest też opcja sprzedaży, która się kierowałem kupując ziemię, jako jedna z głównych. Pisałem tu kiedyś, że nie kupiłem działki, którą mam pod nosem, choć była oferowana w niezłych pieniądzach. Właśnie dlatego, że przy potrzebie sprzedaży miałbym z nią problem. 

A inne dochody nie są od tego, żeby dokładać do gospodarki. Tak to każdy idiotą by potrafił gospodarzyć 🤷

Opublikowano
Teraz, Chłoporobotnik napisał(a):

Jak mam coś osiągnąć z kimś czyli mieć z tego de facto połowę to wolę być sam i mieć połowę a choćby i nawet 1/3 tego ale SAM.

Głupio rozumiesz.

Czy jak mają razem no np. dom czy auto, to tylko połowa jeżdżą?

Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Jak mam coś osiągnąć z kimś czyli mieć z tego de facto połowę to wolę być sam i mieć połowę a choćby i nawet 1/3 tego ale SAM.

Jesteś głubszy niż tusk

  • Haha 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v