Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, Łolek napisał(a):

Akurat to mają wpojone że pracować trzeba jeśli coś chcesz mieć i że  na początku w 8 godzin to nikt majątku nie zbudował 

Przynajmniej człowiek spokojny, że sam zapracował i sam osiągnął to co ma,a nie czekał aż mu coś skapnie 👍

  • Like 1
Opublikowano
6465 napisał:

9 minut temu, Łolek napisał(a):

Płaczesz nad sobą , młody człowiek po 8 czy nawet 10 godzinach już umęczony, kurde w wieku 20paru lat to 16 godzin to była norma,moje synki też miękkiej d*py jak to całe pokolenie milenialsów 

Po tych 16h zapierdolu jechało się na wichurę piło 0,7l ma głowę i szło rwać dziewczyny do tańca. Ahh to były czasy. 

no o 4 wracało się z zabawy a o 6 ojciec budził do roboty To były czasy a teraz jak moj wróci od dziewczyny nad ranem w sobotę czy niedzielę to większe pół dnia odsypia

  • Like 2
Opublikowano
6 minut temu, Popier96 napisał(a):

Z perspektywy czasu prawie 30 latka, który ciężko pracował od najmłodszych lat i to nie u siebie czy rodziców, a u obcych na swoje zachcianki- uważam to za największą głupotę i nie ma się czym szczycić, że było się tak "zaradnym". Beztroskie czasy minęły bezpowrotnie, a kręgosłup jebie dzień w dzień. 

Nie żałuję żadnej pracy co wykonywałem , czy to u siebie czy na zarobku. Dużo mnie to nauczyło i ukształtowało. 

Opublikowano
4 minuty temu, 12Pafnucy napisał(a):

Odrobinę spore wymagania...

spora częć pracowników biurowych tak pracuje i mają lżej , bardziej przewidywalną pracę w regularnych godzinach i łatwiej dostać urlop w dogodnym terminie 

robiąc na 3 zmiany czy w przesuniętym systemie pracy trudniej o regularność i przewidywalność bo pracownikowi produkcyjnemu urlopu od ręki nie dają kiedy chce więc nie dopasuję się ani do usługodawcy ani do pogody 

 

Opublikowano
2 minuty temu, Baks00 napisał(a):

Przynajmniej człowiek spokojny, że sam zapracował i sam osiągnął to co ma,a nie czekał aż mu coś skapnie 👍

Racja 

Ale mi jeszcze nie kapie 😉

  • Haha 1
Opublikowano
2 minuty temu, 6465 napisał(a):

Nie żałuję żadnej pracy co wykonywałem , czy to u siebie czy na zarobku. Dużo mnie to nauczyło i ukształtowało. 

A ja żałuję. Bo niczego dzięki temu się nie dorobiłem, nie dorobię, a kręgosłup rozjebany. 

Opublikowano
Teraz, 6465 napisał(a):

Oni się dziwią nam że pracujemy , my się dziwimy im jak można tak przebimbać z dnia na dzień bez roboty i ambicji. 

Ale kto mówi, że my nie robimy? Ja robię od świtu do nocy, 7 dni w tygodniu. I co mam z tego? Wielkie G. Życie. 

  • Like 1
Opublikowano
Popier96 napisał:

4 minuty temu, wojtal24 napisał(a):

W czym od realnienie ?

Nie każdy jest i musi być rekinem biznesu czy innym rozwojowcem. Gdyby każdy taki tyrał w ziemi na swoich morgach to ciekawe gdzie byście się tak niby wielce rozwinęli. 

nie czuję się rekinem biznesu bo DG zamknąłem na poczatku Covida ale to i dobrze co wcześniej przez lata zarobiłem to co zarobiłem Rozwojowcem też się nie czuję to że kupiłem xx hektarów i sobie je obrabiam po godzinach. gdzie byśmy się rozwinęli tak jest ten świat skonstruowany że jedni zaczynają coś a inni z tym kończą jednym się coś opłaca innym to samo nie

Opublikowano
Teraz, Popier96 napisał(a):

Ale kto mówi, że my nie robimy? Ja robię od świtu do nocy, 7 dni w tygodniu. I co mam z tego? Wielkie G. Życie. 

A próbowałeś coś zmienić żeby mieć więcej niż tylko G?

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Popier96 napisał(a):

A ja żałuję. Bo niczego dzięki temu się nie dorobiłem, nie dorobię, a kręgosłup rozjebany. 

A kto ma zdrowy , młodzież też narzeka,rodzice z nastolatkami na rehabilitację bo ich plecy bolą ale z wf-u zwolnienia bi się spocą 

  • Like 2
Opublikowano
Teraz, Popier96 napisał(a):

Ale kto mówi, że my nie robimy? Ja robię od świtu do nocy, 7 dni w tygodniu. I co mam z tego? Wielkie G. Życie. 

Widocznie słabo robisz

Jak ktoś chce robić to robota jest wszędzie i pieniądze również 

  • Like 1
Opublikowano
Popier96 napisał:

2 minuty temu, 6465 napisał(a):

Po tych 16h zapierdolu jechało się na wichurę piło 0,7l ma głowę i szło rwać dziewczyny do tańca. Ahh to były czasy. 

Z perspektywy czasu prawie 30 latka, który ciężko pracował od najmłodszych lat i to nie u siebie czy rodziców, a u obcych na swoje zachcianki- uważam to za największą głupotę i nie ma się czym szczycić, że było się tak "zaradnym". Beztroskie czasy minęły bezpowrotnie, a kręgosłup jebie dzień w dzień. 

to że Cię coś boli to znaczy że żyjesz

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Popier96 napisał(a):

Ale kto mówi, że my nie robimy? Ja robię od świtu do nocy, 7 dni w tygodniu. I co mam z tego? Wielkie G. Życie. 

To nie chodzi o to że ja kogoś oceniam , daleko mi do tego ale nie lubię użalania się nad sobą, po prostu trzeba próbować poprawiać sobie byt często małymi krokami i kosztem zdrowia 

Ja doszedłem albo inaczej my z żoną doszliśmy do tego etapu że w sumie mogę z dnia na dzień zamknąć to co działam i iść na lekki etat i też przeżyjemy 

Edytowane przez Łolek
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, 6465 napisał(a):

No tak. Tylko ja mam dla kogo pracować. On chyba nie. 

myślisz że jak miałbym to bo coś zmieniło , kosztem żony i dzieci o robieniu innych rzeczy i realizacji innych celów musiałbym zapomnieć 

Edytowane przez konteno
Opublikowano
Teraz, konteno napisał(a):

myślisz że jak miałbym to bo coś zmieniło , kosztem żony i dzieci o robieniu innych rzeczy i realizacji innych celów musze zapomnieć 

Jeżeli nic byś nie zmienił,to za kobietę i dzieci się nie bierz

Opublikowano
5 minut temu, Łolek napisał(a):

Kopa chcesz na odmulenie 🤔

Nie pomoże 

Cały sezon spierniczyłem, strata w roślinnej, dosyć spora

Trzeba będzie pod kościołem niedielami stać, to co dadzą 

Opublikowano
1 minutę temu, konteno napisał(a):

myślisz że jak miałbym to bo coś zmieniło , kosztem żony i dzieci o robieniu innych rzeczy i realizacji innych celów musze zapomnieć 

Może by cię zmobilizowała, poparła twoje pomysły, doceniła twoje zdolności. Uwierzył byś w siebie i stał rekinem biznesu.

  • Haha 2
Opublikowano
Popier96 napisał:

1 minutę temu, Łolek napisał(a):

Tu nie o morgi chodzi tylko i chęć pracy i rozwoju można to robić na wiele sposobów 

Ale po co? Tak szczerze, po co? 

po to chociaż by żeby jeździć nowszym samochodem czy większym czy lepszym po to żeby mieć wygodniejsz dom po to żeby mieć w zimę ciepło w domu a w lato chłodno po to żeby wyjechać czy polecieć coś zobaczyć po to żeby vos lepszego czy innego zjeść po to żeby coś innego wypić i może przedewszystkim i głównie po to żeby coś mieć bo nie każdy ma tak dobrze ze dostanie dom po rodzicach czy będzie mieszkał z rodzicami może chce mieszkać na swoim i żyć po swojemu żeby mu się nikt w te życie nie wpierdalał a Ty żonaty? bo z wypowiedzi można wywnioskować że raczej stary kawaler

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v