Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, konteno napisał(a):

może nawet lepiej jej się jechało jakby miała ze mną w byle jakim aucie

Pierwszy wyjazd z Pauliną nad morze był starą Vectra odpalana na śrubokręt 🤣 

Jak się chce razem to obojętnie gdzie i jak 🤷 pewno nie jeden potwierdzi, a zwłaszcza na początku to wszystko jedno gdzie i jak 🤭🤭🤭

Edytowane przez szymon09875
  • Like 2
  • Thanks 2
  • Haha 1
Opublikowano
2 minuty temu, szymon09875 napisał(a):

Pierwszy wyjazd z Pauliną nad morze był starą Vectra odpalana na śrubokręt 🤣

Magdę jak zabrałem pierwszy raz do Warszawy to mi kasy brakło aby zapłacić w knajpie za żarcie. Dobrze że miała trochę kasy to dołożyła 😆

  • Haha 3
Opublikowano
2 godziny temu, witejus napisał(a):

Dawno temu stary kawaler miał obok mnie pole, kiedyś ojciec pyta się go czemu się nie ożeni, kobieta by mu ugotowała, uprała gacie, na co on oburzony, coo! mam obcej babie pieniądze dawać, robić na obcą babę?!

Bo stary kawaler niech już będzie stary kawaler 

Pozna jaką starą rozwódkę z dorosłymi dziećmi 

Zaraz go przerobią i majątek pójdzie na obcych 

A tak to jaki siostrzeniec przejmie i zostanie w rodzinie 

Znam kilka takich przypadków 

 

 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, szymon09875 napisał(a):

Pierwszy wyjazd z Pauliną nad morze był starą Vectra odpalana na śrubokręt 🤣

jak się dogadujecie i umiecie wspólnie zaplanować wolny czas by jednocześnie mieć wolne i razem spędzać czas to dobrze , my tam w robocię się mijamy i urlopy też nam zazwyczaj w różnym czasie wypadają bo nie może za wiele osób jednocześnie być nieobecnych w pracy 

dałem se spokój i nie czuję się z tym źle choć niezręcznie sie wycofałem ale za dużo wysiłku mnie kosztuje sie ogarnąć i "podkulić ogon" na pokaz by się do niej dopasować na siłę , głowa u mnie nie taka co powinna być a się tłumaczyć z tego powodu i liczyć na zrozumienie i litość nie zamierzam , niech se kogoś lepszego znajdzie a samej tez źle nie będzie , jest jej lepiej w mieście to niech będzie z resztą i lepiej mieć fajnych ogarniętych i porządnych przyjaciół niż byle jakiego partnera 

Edytowane przez konteno
Opublikowano
3 minuty temu, 6465 napisał(a):

Magdę jak zabrałem pierwszy raz do Warszawy to mi kasy brakło aby zapłacić w knajpie za żarcie. Dobrze że miała trochę kasy to dołożyła 😆

Ja się kiedyś ewakuowalem z knajpy z nią jak zobaczyłem ceny w menu 🤣🤣 

W Toruniu nie pamiętam jak się ta restauracja nazywała, ona wtedy zaczynała studia, ja ostatnią klasę technikum kończyłem, weszliśmy tam, ja otwieram menu i po spojrzeniu na nią wiedziałem że też to widziała i równo powiedzieliśmy że wychodzimy chyba 🤭

Także te opowieści o tym jak to pieniądze decydują czy się kogoś ma czy nie to można między bajki włożyć 🤷

Tym bardziej że widziałeś ją, chyba jakaś ostatnia to nie jest 🤷

  • Like 3
Opublikowano

Super dziewczyna👍.  Ale właśnie takie wypady na spontanie i pełnym lajcie są najlepsze. A nie wszystko zaplanowane od pierwszej do ostatniej minuty. 

  • Like 2
Opublikowano
7 godzin temu, konteno napisał(a):

jak się dogadujecie i umiecie wspólnie zaplanować wolny czas by jednocześnie mieć wolne i razem spędzać czas to dobrze , my tam w robocię się mijamy i urlopy też nam zazwyczaj w różnym czasie wypadają bo nie może za wiele osób jednocześnie być nieobecnych w pracy 

dałem se spokój i nie czuję się z tym źle choć niezręcznie sie wycofałem ale za dużo wysiłku mnie kosztuje sie ogarnąć i "podkulić ogon" na pokaz by się do niej dopasować na siłę , głowa u mnie nie taka co powinna być a się tłumaczyć z tego powodu i liczyć na zrozumienie i litość nie zamierzam , niech se kogoś lepszego znajdzie a samej tez źle nie będzie , jest jej lepiej w mieście to niech będzie z resztą i lepiej mieć fajnych ogarniętych i porządnych przyjaciół niż byle jakiego partnera 

Ty to wszystko piszesz jak by połowa kobiet z twojej pracy na ciebie leciała jak na jakiego casanowe 🤣🤣🤣🤣🤦 masz fantazję 😁

42 minuty temu, 12Pafnucy napisał(a):

          ..yyy..

...świętujeta dzisiaj..??🤔😉  

                  🙋

A gdzie buuu 🤔🤭😉  no pewnie 👍 że świetujemy zaraz po dojeniu.... siema chłopy i....🤭😁

  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano

Dzień dobry 🙋 🎄🥪🥃 świętowania ciąg dalszy 🙆

Opublikowano
10 godzin temu, gregor1284 napisał(a):

Ile kosztuje miesięczne utrzymanie kobity?

Jedzenie, plus prąd, woda więc licząc na szybko, i to wyłącznie na swoich produktach i bez jej wymagań co do malowania, dbania o siebie i wyjazdów to 1000 braknie. 

10 godzin temu, danielhaker napisał(a):

Zawsze można swoje utrzymywać 🤔

Na szczęście nie jestem do tego zdolny aby mieć swoje.

-7, wiatru brak.

  • Haha 1
  • Confused 1
Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Jedzenie, plus prąd, woda więc licząc na szybko, i to wyłącznie na swoich produktach i bez jej wymagań co do malowania, dbania o siebie i wyjazdów to 1000 braknie. 

Na szczęście nie jestem do tego zdolny aby mieć swoje.

-7, wiatru brak.

Co wy tam macie za kobiety że świniaka co miesiąc opierdzieli sama ? 

Się nie dziwię że nie chcesz żadnej jak na samą wegetację i to na własnych produktach tyle pieniędzy potrzebne 

  • Haha 5
Opublikowano
2 minuty temu, szymon09875 napisał(a):

Co wy tam macie za kobiety że świniaka co miesiąc opierdzieli sama ? 

Się nie dziwię że nie chcesz żadnej jak na samą wegetację i to na własnych produktach tyle pieniędzy potrzebne 

Chleb - pół bochenka dziennie czyli licząc na szybko jakieś 7zł dziennie w najtańszej wersji czyli 200 miesięcznie.

Ziemniaki - 15kg miesięcznie razy 2,50zł - 40zł na okrągło i skromnie licząc.

Jakieś warzywa, przetwory - co najmniej 100zł. 

Mięso, wędliny - tylko licząc skromnie po 30 deko dziennie i uśredniając wszystkie ceny do 30zł/kg - 300zł.

Herbata, cukier, miód - niech będzie 50zł miesięcznie. 

Jakiś ciuch, amortyzując co miesiąc - 50zł.

Woda - z 20zł trzeba liczyć.

Śmieci - 37zł.

Prąd i gaz - myślę, że przy zwiększonym gotowaniu, ogrzewaniu i zużyciu bo osobne pokoje itd to razem jakaś stówka miesięcznie w górę. 

Zwiększone zużycie paliwa na dojazdy na zakupy - 100zł miesięcznie. 

Już jest 1000 i to w bardzo optymistycznej wersji. 

  • Haha 5
Opublikowano
6 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Chleb - pół bochenka dziennie czyli licząc na szybko jakieś 7zł dziennie w najtańszej wersji czyli 200 miesięcznie.

Ziemniaki - 15kg miesięcznie razy 2,50zł - 40zł na okrągło i skromnie licząc.

Jakieś warzywa, przetwory - co najmniej 100zł. 

Mięso, wędliny - tylko licząc skromnie po 30 deko dziennie i uśredniając wszystkie ceny do 30zł/kg - 300zł.

Herbata, cukier, miód - niech będzie 50zł miesięcznie. 

Jakiś ciuch, amortyzując co miesiąc - 50zł.

Woda - z 20zł trzeba liczyć.

Śmieci - 37zł.

Prąd i gaz - myślę, że przy zwiększonym gotowaniu, ogrzewaniu i zużyciu bo osobne pokoje itd to razem jakaś stówka miesięcznie w górę. 

Zwiększone zużycie paliwa na dojazdy na zakupy - 100zł miesięcznie. 

Już jest 1000 i to w bardzo optymistycznej wersji. 

gdzie masz chleb po 14 za bochenek, 7 to za cały 

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, Mateusz1q napisał(a):

gdzie masz chleb po 14 za bochenek, 7 to za cały 

Jakiś dziadowski może tak, ja piekę swój i liczę po tyle po ile bym jego policzył. Zawsze można obniżyć koszty i kupować chłam ze sklepu, to też wyjście.

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Jakiś dziadowski może tak, ja piekę swój i liczę po tyle po ile bym jego policzył. Zawsze można obniżyć koszty i kupować chłam ze sklepu, to też wyjście.

rozumiem, dbasz o zdrowie to nie ma ceny

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Mateusz1q napisał(a):

rozumiem, dbasz o zdrowie to nie ma ceny

Nie tyle, że dbam bo o to w ogóle nie dbam tylko nie potrafię przełknąć tego sklepowego, tańszego chłamu, mięsa, chleba...  Nie wiem jak ludzie to mogą jeść i się jeszcze oblizać. Jedyne dwa wytłumaczenia to brak pieniędzy lub lenistwo, ewentualnie brak czasu.

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano

Piszesz że bazując na swoich produktach, a liczysz jakbyś sprzedał to raz.

A dwa to że porcja jakby od wideł miała nie odchodzić, pół bochenka swojego chleba i pół kilo ziemniaków to gdzie jeszcze co innego zjeść 🤔

  • Like 3
Opublikowano
1 minutę temu, szymon09875 napisał(a):

Piszesz że bazując na swoich produktach, a liczysz jakbyś sprzedał to raz.

A dwa to że porcja jakby od wideł miała nie odchodzić, pół bochenka swojego chleba i pół kilo ziemniaków to gdzie jeszcze co innego zjeść 🤔

A co innego jeść? Ja tylko na tym bazuję i tylko tym się żywię o czym napisałem. No dobrze, niech wyjdzie taniej bo ze swoich produktów. Powiedzmy, że będzie 700zł na okrągło.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v