Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
malaczarna napisał:

1 godzinę temu, Karol6130 napisał:

A czy krowiarzowi to baba potrzebna do dojenia krów?

 

Ile taka kosiarka kosztuje ?

Wszyscy co znam to żony w oborze siedzą i pomagają. Jak w polu coś trzeba to same doją i oprzataja

mało znasz...

Opublikowano
5 minut temu, 6465 napisał:

Trzeba nazywać rzecz po imieniu przed ślubem. Ma być kolorowo nie będziesz musiała przy bydle robić a po ślubie się okazuje inaczej i rozwody.

Znam takie przypadki.

Na obiecują i później rozczarowanie. Mi mąż tez na obiecywał 

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, Tomasz0611 napisał:

Taki sam robol jak ty u Niemca xD

Niemiec chociaż wie że jest czas i na pracę i na odpoczynek, a i że zapłacić też by w miarę trzeba. 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, Rolnik1973 napisał:

@chloporobotnik

Ile tej rzodkwi melioracyjną na ha się sieje? 

W necie ok 8 kg nie za mało? 

Jak to rozsiać taką ilość? 

Z saletra amonową wymieszaj i w ten sposób rozsiewaczem rozsiej, tak sieje poplony z gorczycy czy właśnie rzodkwi. A jak chcesz żeby dokładnie do miedzy było rozsiane to przejdź się z rozsiewaczem ręcznym ;)

Edytowane przez Tomasz0611
  • Thanks 1
Opublikowano
15 minut temu, gregor1284 napisał:

100godzin w tygodniu? Taką leniwą kobitę trzymał? 🤣 o jak oporowooo

Też tak myślę. 

Mógł jeszcze krów zwiększyć, by się nie odprostowala i nie rozglądała jak inne żyją 🤭

  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, malaczarna napisał:

Na obiecują i później rozczarowanie. Mi mąż tez na obiecywał 

No bo kobiety lubią jak facet im bajki opowiada, jak jest szczery to jest szowinista

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, HF86 napisał:

Niemiec chociaż wie że jest czas i na pracę i na odpoczynek, a i że zapłacić też by w miarę trzeba. 

Chyba nigdy nie byłeś na robocie u Niemca ;) kuzynka tam pojechała na truskawki, niby płaca fajna ale co z tego jak obóz pracy po 12h dziennie i do tego ciapaki kradnące innym narwany towar, a praca na akord od kilograma ...

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
4 minuty temu, malaczarna napisał:

Na obiecują i później rozczarowanie. Mi mąż tez na obiecywał 

Ja obiecałem że zlikwiduje mleczne i zlikwidowałem. Choć nie powiem pomagała doić razem z moją mamą jak byłem w pracy. Choć urodzona w mieście i jedyne zwierzęta z jakim miała styczność to chomik i pies. Teraz mamy tylko psa 

3 minuty temu, Tomasz0611 napisał:

Chyba nigdy nie byłeś na robocie u Niemca ;) kuzynka tam pojechała na truskawki, niby płaca fajna ale co z tego jak obóz pracy po 12h dziennie i do tego ciapaki kradnące innym narwany towar, a praca na akord od kilograma ...

A u nas rwanie to na akord czy na godziny?

Opublikowano
1 minutę temu, 6465 napisał:

A u nas rwanie to na akord czy na godziny?

Zależy u kogo, różne są systemy pracy i różne gospodarstwa. Akord wg mnie bardziej sprawiedliwy bo każdy zarabia tyle ile wykonał pracy.

Opublikowano
4 minuty temu, 6465 napisał:

Ja obiecałem że zlikwiduje mleczne i zlikwidowałem. Choć nie powiem pomagała doić razem z moją mamą jak byłem w pracy. Choć urodzona w mieście i jedyne zwierzęta z jakim miała styczność to chomik i pies. Teraz mamy tylko psa 

Ja mam psa chomika 3 koty kury i parę sztuk bydła. Nie lubię zwierząt. Mąż z córką uwielbiają. Mieliśmy mieszkać w mieście a oni ze wsi nie chcą się ruszyć więc jestem w mniejszości i siedzę na wsi.

Opublikowano
7 minut temu, Tomasz0611 napisał:

Chyba nigdy nie byłeś na robocie u Niemca ;) kuzynka tam pojechała na truskawki, niby płaca fajna ale co z tego jak obóz pracy po 12h dziennie i do tego ciapaki kradnące innym narwany towar, a praca na akord od kilograma ...

Brat 2 lata, a szwagierka 7 lat u tego samego bauera. Nikt po 12 godzin nie kazał gibac. 

Akord w zbiorach, pielęgnacja godzinowka. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano
Przed chwilą, HF86 napisał:

Brat 2 lata, a szwagierka 7 lat u tego samego bauera. Nikt po 12 godzin nie kazał gibac. 

Akord w zbiorach, pielęgnacja godzinowka. 

Dlatego zależy od gospodarstwa, można trafić w dobre miejsce a można trafić na obóz pracy ...

Opublikowano
2 minuty temu, malaczarna napisał:

Ja mam psa chomika 3 koty kury i parę sztuk bydła. Nie lubię zwierząt. Mąż z córką uwielbiają. Mieliśmy mieszkać w mieście a oni ze wsi nie chcą się ruszyć więc jestem w mniejszości i siedzę na wsi.

Ja już miałem pracę w mieście i wynajęte mieszkanie. Też nie przepadam za wsią, ale wróciłem bo czego się nie robi dla kogoś kogo się kocha?

3 minuty temu, Tomasz0611 napisał:

Dlatego zależy od gospodarstwa, można trafić w dobre miejsce a można trafić na obóz pracy ...

I nie ma to znaczenia czy to u Polaka, Niemca czy jeszcze gdzie indziej.

Opublikowano
8 minut temu, 6465 napisał:

Ja już miałem pracę w mieście i wynajęte mieszkanie. Też nie przepadam za wsią, ale wróciłem bo czego się nie robi dla kogoś kogo się kocha?

I nie ma to znaczenia czy to u Polaka, Niemca czy jeszcze gdzie indziej.

Ja prawie 10 lat w mieście siedziałam. Fajnie wspominam te czasy. Wieś to wieś. Wszyscy się w czoło pukają że wytrzymam tydzień w mieście albo sobie drugi etat znajdę żeby nie siedzieć w bloku

Opublikowano
12 minut temu, Tomasz0611 napisał:

Dlatego zależy od gospodarstwa, można trafić w dobre miejsce a można trafić na obóz pracy ...

W Polsce tym bardziej za marne grosze każą pracować , zawsze wymówka , bo nie ma ceny nie mogę zapłacić .

To niech sam tyra jak ,nie nie może zapłacić .

Opublikowano
8 minut temu, Krzysztof81 napisał:

Przecież to Twoje hektary. Możesz oddać w dzierżawe i żyć z mężem tylko  z etatu.

Żyjemy sobie z etatu. Wieśniaczenie to tylko drogie hobby które zajmuje sporo czasu.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v