Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, Baks00 napisał:

Ja tam zamiast robić wolał bym wypić 🤭

Ja tam robić zbędnie nie lubię, a pić toto też jakoś słaba rozrywka, choć czasem troszkę trzeba🙄

Opublikowano
1 minutę temu, Tomasz0611 napisał:

To co w kukurydzy mniej spalę to akurat starcza na truskawki, bób itp To co na hektary przyznane z gminy to akurat wypalam. Kiedyś jak osobówka jedna w dieslu była to brakowało. Trochę mi odchodzi w kukurydzy bo tam siew i koszenie to usługa.

No ja kombajn najmuje...

Mniejsza.

Zdziwiło mnie że tak mało...

Opublikowano
2 minuty temu, 6465 napisał:

Ty to masz hamulcowego w postaci kobiety to i tak się nie rozpijesz 😁 a Piotr hamulca nie ma. 

Mi dziadek tak zawsze mówił. Że kobieta to taki hamulec żeby chłop się za bardzo nie zagalopował 

Mam dobrego kumpla nie daleko....ma ,, taką "kobietę że rozumiem go że popija

  • Haha 2
Opublikowano
Przed chwilą, Baks00 napisał:

Mam dobrego kumpla nie daleko....ma ,, taką "kobietę że rozumiem go że popija

Znaczy że po trzeźwemu.tonsie na nią patrzeć nie da🤔

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, 12Pafnucy napisał:

Zdziwiło mnie że tak mało...

A gdzie to wypalić ;) Nigdy dokładnie nie liczyłem, ale myślę że kukurydza z 60-70l/ha, zboża 90-100l/ha, to akurat to co się zaoszczędzi to będzie na truskawkę itp. Tam niby dużo godzin ale znowu wszystko pyrkanie na wolnych obrotach to idzie po 3-4l/h ... Opryski w ogrodnictwie też niby godziny lecą, ale mieszanie to na wolnych obrotach, oprysk też 1300 obr/min, to spalania dużego nie ma. Pielniki, glebogryzarki, sadzarki czy rozwijarka do taśm kroplujących to tak samo wszystko na wolnych obrotach praktycznie bez obciążenia ... MF255 czy C330 przy takich pracach to można powiedzieć że wąchają paliwo a nie je spalają.

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
5 minut temu, Tomasz0611 napisał:

To co na hektary przyznane z gminy to akurat wypalam. 

Mnię to zadziwia to przyznanie w gminy. Nie praktykuję na części rolnictwa z żaden sposób,  a zwrot się należy... .. z 18ha ha ha ha. 

Opublikowano

To ja mam 670, ale trójfazowy 

1 minutę temu, Strongman napisał:

670 jednofazowy.

 

4 minuty temu, slawek74 napisał:

ile litrów ta kanka 🤭😁

Nie ważne ile litrów, ważne ile PLN-ów...czystych🤷😉

Opublikowano
13 minut temu, HF86 napisał:

Ja tam robić zbędnie nie lubię, a pić toto też jakoś słaba rozrywka, choć czasem troszkę trzeba🙄

Że mnie też pijok marny ale o głupotach w towarzystwie czasami wskazane 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v