Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dla dobra nas wszystkich nie powinieneś rezygnować.

Ja też mimo chwil zwątpienia ciągnę uprawę tych krzewów, choć jak lulek mawia nie opłaca się.

 

Opublikowano
Przed chwilą, Agrest napisał:

Dla dobra nas wszystkich nie powinieneś rezygnować.

Ja też mimo chwil zwątpienia ciągnę uprawę tych krzewów, choć jak lulek mawia nie opłaca się.

 

A na czym chcesz zarobić jak nie na krzewach, na owsie czy na jęczmieniu paszowym

Opublikowano
4 minuty temu, MonteChristo napisał:

A na czym chcesz zarobić jak nie na krzewach, na owsie czy na jęczmieniu paszowym

Brak mi pomysłów. Na dziś to tylko z odsetek żyję🤣

Opublikowano
8 minut temu, wojtal24 napisał:

taka rehabilitacja na te Twoje bolące plecy

Może zbierać na pieska plecy proste są wtedy

Opublikowano
4 godziny temu, grys napisał:

niekoniecznie wałowanie wyrówna ale nie przerwie parowania i wygniecie powietrze z gleby co spowolni rozwój mikroorganizmów ja bym był za bronowaniem 

Jak dla mnie przerywa. Po siewie, czy po orce, zrobi się skorupka cienka suchego, a podspód będzie wilgoć. Wały są przecież i przy pługu czasem. Zaś brona to trochę rozpyla. Ja z tym głównie walczę.  

4 godziny temu, MonteChristo napisał:

To trzeba pług z ramieniem i wałem kupować

Dobre to jest, ale nie każdy ma. Zaś wał posiewny i jazda. Wałowanie raczej szybko idzie, a jeszcze jak się ma kogoś do pomocy to akcję na dwa ciągniki zrobić.  

Opublikowano
3 minuty temu, 6465 napisał:

Kolega ma wał przy pługu. Piękną robotę robi. Na glinie brył nie ma a na lekkiej ziemi pięknie zagęszcza. Same zalety ma to rozwiązanie. 

Ma i wady, jako packomat chocby w pospolitych KV  bardzo obciąża podnośnik, a ciągany na ramieniu nie nadaje się na mniejsze kawałki. Lepiej jechać swobodnie samym pługiem później jak gleba lekko podeschnie to wał zrobi lepszą robotę niż na świeżym. 

Opublikowano

U mnie głównie chodzi żeby zagęścić glebę przed siewem ozimin. Nie mam glin ani nic podobnego. 

W niedzielę ma przyjechać wał to zaczepie do siuntki i co za orze to przywałuje. 

Opublikowano (edytowane)

Czyli nie wymagasz ciężkiego, do tego polecił bym nawet zwykły cambrigde bo i po siewie się nada, z takiego większy pożytek niż z dedykowanego do pługa.

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano

No właśnie w niedzielę ma dojechać Cambridge 3m. Przed siewem będę go siuntką ciągał po siewie ciapkiem. 

Widziałem go tylko na zdjęciach i zapłacone było jakoś zimą🤭

Opublikowano
1 minutę temu, 12Pafnucy napisał:

Kurna....toć to cza osobna elektrownię do tego...

albo panele na dach traktora  położyć 😛

19 minut temu, soltys48 napisał:

Ile się pomyliłem?

800 zł ale kupili nie do ziemniaków tylko kwiaty obsypywać, gościu jakoś kwiaciarnie ma 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v