Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, 12Pafnucy napisał:

Jutro gruberem poplon mam zamiar trochę pomieszać z ziemią.

Chodziłem po polu, to raczej nie powinienem nigdzie się zakopać.

No ty bliżej zachodu.

Opublikowano
9 minut temu, 12Pafnucy napisał:

Jakoś nie mam odwagi aż tak wcześnie.

W sumie tylko owies mam do siewu.

Tyle że obornik wcześniej i orka.

Raz zasiałem w takim terminie. Na mojej ziemi to się nie nadaje. Więcej tak nie zrobię. Wschodziło długo a potem było mikre. Ziemia się musi wygrzać. Przynajmniej moja

Opublikowano
2 minuty temu, radekz200 napisał:

kurła w tamtym roku zasiałem około 20 marca potem jeszcze mrozy przyszły i razem powschodzil z tym co sieli w kwietniu 

Było porównać system korzeniowy oraz obserwować zasoby wody w glebie po uprawie w marcu, a w kwietniu.

Im wcześniej tym lepiej odbudowują się zerwane kapilary podczas siewu. Deszcz i śnieg robi za wały posiewne. Ziemia ruszona w kwietniu momentalnie traci wilgoć. Na słabej ziemi ma to kolosalne znaczenie.

 

Opublikowano
Przed chwilą, Agrest napisał:

Było porównać system korzeniowy oraz obserwować zasoby wody w glebie po uprawie w marcu, a w kwietniu.

Im wcześniej tym lepiej odbudowują się zerwane kapilary podczas siewu. Deszcz i śnieg robi za wały posiewne. Ziemia ruszona w kwietniu momentalnie traci wilgoć. Na słabej ziemi ma to kolosalne znaczenie.

 

akurat w tamtym roku nie miała bo i tak ten owies przepadł w czerwcu, poprostu się usmażył 

Opublikowano
1 minutę temu, Agrest napisał:

Było porównać system korzeniowy oraz obserwować zasoby wody w glebie po uprawie w marcu, a w kwietniu.

Im wcześniej tym lepiej odbudowują się zerwane kapilary podczas siewu. Deszcz i śnieg robi za wały posiewne. Ziemia ruszona w kwietniu momentalnie traci wilgoć. Na słabej ziemi ma to kolosalne znaczenie.

 

W tym roku czy siany początek marca czy koniec kwietnia jeden wuj tak samo spaliło w czerwcu. 

Jak nie będzie deszczu maj czerwiec lipiec to nic nie da

  • Like 1
Opublikowano
20 minut temu, Agrest napisał:

To 13km od domu. Gdzie i jak je ganiać, jak to stoi i obserwuje co robisz i niczego się nie boi. Na klakson reagują chwilowym zwróceniem uwagi

U mnie na parku się to k**estwo skrzyżowało z danielami. 

Toto się niczego nie boi 

Opublikowano
3 minuty temu, soltys48 napisał:

Żniwa w zdecydowanej większości Macie szybciej 

Jak by mer Krakowa stwierdził bo do Lubelakow pewnie nawóz  jeszcze nie dotarł....

  • Haha 3
Opublikowano
4 minuty temu, Qwazi napisał:

Raz zasiałem w takim terminie. Na mojej ziemi to się nie nadaje. Więcej tak nie zrobię. Wschodziło długo a potem było mikre. Ziemia się musi wygrzać. Przynajmniej moja

No tak.

Jednak za długo czekać nie trzeba.

Szybko wschodzi owies jak ciepło, ale korzeń lepiej wykształcony jak tak trochę wcześniej posiany, a wtedy bardziej odporny  na suszę.

Planuje tak ok 15 marca siew.

 

  • Like 1
Opublikowano
28 minut temu, gregor1284 napisał:

Mam nadzieję że na tyle rozsądny jesteś ze tego jelenia w krechę nie brałeś 

Cichaj. Rozwój jest najważniejszy. 

  • Like 1
Opublikowano

Też tak planuję. Wcześniej niż 15 marca nie zamierzam. I mam nadzieję, że to będzie ostatni rok siewu owsa jarego...

2 minuty temu, 12Pafnucy napisał:

No tak.

Jednak za długo czekać nie trzeba.

Szybko wschodzi owies jak ciepło, ale korzeń lepiej wykształcony jak tak trochę wcześniej posiany, a wtedy bardziej odporny  na suszę.

Planuje tak ok 15 marca siew.

 

 

  • Like 2
Opublikowano
45 minut temu, Strongman napisał:

Tanio tylko pracy dużo,trawa sama na łąkach rośnie czy z nawozem czy bez gorzej ale jest,a nie daj zbożu nawozu.

Co Ty kurna wypisujesz, ile krowa da mleka po takiej trawie bez nawozenia toż to badyl i kwiaty, chyba że doisz tak jak znajomy 22szt i basen 500l jeszcze nie pełny 

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Confused 1
Opublikowano
4 minuty temu, pedro2 napisał:

W tym roku czy siany początek marca czy koniec kwietnia jeden wuj tak samo spaliło w czerwcu. 

Jak nie będzie deszczu maj czerwiec lipiec to nic nie da

Ale siejąc wcześniej masz czyste sumienie że walczyłeś o plon.  Jeden dobry opad i rróżnice mogły by być kolosalne

Opublikowano
7 minut temu, HF86 napisał:

U mnie na parku się to k**estwo skrzyżowało z danielami. 

Toto się niczego nie boi 

Patrz jakie k**wy nowoczesna, proeuropejskiej.  pier**lą się z czym popadnie🤣

Opublikowano
1 godzinę temu, soltys48 napisał:

A nie było mówić.....

Posiedzieliśmy, pogadaliśmy nie tylko na temat, a tak bym się nie wybrał długo a parę spraw miałem ;)

 

4 minuty temu, Łolek napisał:

Co Ty kurna wypisujesz, ile krowa da mleka po takiej trawie bez nawozenia toż to badyl i kwiaty, chyba że doisz tak jak znajomy 22szt i basen 500l jeszcze nie pełny 

SZLACHETNE ŁĄKI ma to i rośnie lepiej...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v