Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Nie jadam mleka już... A zsiadłego to nigdy nie jadłem... 

Może przyzwyczajaj żołądek.

Zacznij np od Malibu z mlekiem🤭

Opublikowano
1 minutę temu, Agrest napisał:

Może przyzwyczajaj żołądek.

Zacznij np od Malibu z mlekiem🤭

Fuj, ja tylko czysta albo miodówka raczej... Czasem jakaś szarlotka albo cytrynówka ale nie likiery albo łiski... Wszystko co robione na czystej, bimbrze lub spirytusie.

Opublikowano
1 minutę temu, Rolnik1973 napisał:

Trzeba zważyć litra i przeliczyć

to tak z 5 ton około? nieźle... 👍

Opublikowano
3 minuty temu, Baks00 napisał:

O to się chwali 

Teraz już staram się nie jeść nic co pochodzi spoza mojego pierdolnika. Do sklepu to o ile już to raz w tygodniu... Z 2-3 razy w roku do "Swojskiego wyrobu" po przyprawy i ewentualnie jelita, siatki jak się wędzi filety z kuraka albo kiełbasy robi.

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

Fuj, ja tylko czysta albo miodówka raczej... Czasem jakaś szarlotka albo cytrynówka ale nie likiery albo łiski... Wszystko co robione na czystej, bimbrze lub spirytusie.

Nie robiłeś nigdy malibu dla ubogich?( Denaturat, dwie maślanki)

  • Haha 2
  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, 6465 napisał:

Nie robiłeś nigdy malibu dla ubogich?( Denaturat, dwie maślanki)

Maślanka 🤮 Denaturatu jeszcze nie spożywałem. Kiedyś to tylko mleko z chlebem, teraz już nawet tego nie. Biały ser mógłby dla mnie nie istnieć. Jedyne sery jakie ewentualnie zjem bez wstrętu to oscypek (ale tylko wędzony) albo jakiś ser w pizzy, zapiekance. 

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
2 minuty temu, Rolnik1973 napisał:

No może być jak na 400 kg kredy i 40 000 l gnonowicy

napisz mi kiedy jakie opryski robiłeś...

Opublikowano
Przed chwilą, Rolnik1973 napisał:

Jesień grzyb i owady

uważasz że trzeba?

Opublikowano
5 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Teraz już staram się nie jeść nic co pochodzi spoza mojego pierdolnika. Do sklepu to o ile już to raz w tygodniu... Z 2-3 razy w roku do "Swojskiego wyrobu" po przyprawy i ewentualnie jelita, siatki jak się wędzi filety z kuraka albo kiełbasy robi.

Ja to młyn raz na rok zrobię -swoj makaron do rosołu,lub kluchy z serem pychota.

Jelita na wędzonkę kupuje,w jednym sprawdzonym sklepie nie te czasy by slamować kichy i nie taką ilość 

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Przed chwilą, Pafnucy12 napisał:

a tak aż nie szalałem, ale pycha młode ze zsiadłym...

widzisz Pootruś? nawet żarcie potrafi być fajne o przynosić radochę...

Nie jadam mleka już... A zsiadłego to nigdy nie jadłem... 

a ja jak mleko to tylko zsiadle

Opublikowano
Przed chwilą, Baks00 napisał:

Ja to młyn raz na rok zrobię -swoj makaron do rosołu,lub kluchy z serem pychota.

Jelita na wędzonkę kupuje,w jednym sprawdzonym sklepie nie te czasy by slamować kichy i nie taką ilość 

Kluch z serem nie znam. Zresztą jak z białym to i tak bym nie jadł. 

Wędzę rocznie koło 20 filetów z kurczaka i max 10kg kiełbasy, więcej nie. Wolę szynkowar z kuraka albo kuraka z indykiem albo pasztet. W tym roku może jakoś fileta z indyka się spróbuje. Miałem robić ze starych samic kiełbasę ale wpadł klient, zabrał dwie do dopuszczenia no i z jednej to nie ma czego robić. Na pasztet pójdzie.

Opublikowano
51 minut temu, Agrest napisał:

No nie rozpracowałem , dlatego piszę że nie wiadomo czy będzie czarne czarne, czy białe albo zagrają coś innego i będzie kolorowe.

Tyle tylko że przy cenie pewno 600zł u mnie raczej więcej można zyskać niż stracić.  Na razie inwestycje stop, dokończyć tynkowanie hali. I czekamy. Za ziemią już nie patrzę.

 

Oj weź tà marchewkę zakryj. Jak .nie w przedszkolu struli tym i hafty po sali rzucaĺem, tak do tej pory tego nie cierpię. Reszta mniam😁

a gdzie Daniel ze swoimi zapasami się podziewa 🤔

15 minut temu, Pafnucy12 napisał:

to tak z 5 ton około? nieźle... 👍

jak na af toto bardzo źle 🤣

Opublikowano
2 godziny temu, 6465 napisał:

Po mału te z wielkp. To nas wykupią. Pierw sprzęt ruchomy, a po nim nieruchomości 😪

Mają kosiory to duszą słabszych ,takie są reguły gry 🤷

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Przed chwilą, Baks00 napisał:

Ja to młyn raz na rok zrobię -swoj makaron do rosołu,lub kluchy z serem pychota.

Jelita na wędzonkę kupuje,w jednym sprawdzonym sklepie nie te czasy by slamować kichy i nie taką ilość 

Kluch z serem nie znam. Zresztą jak z białym to i tak bym nie jadł. 

Wędzę rocznie koło 20 filetów z kurczaka i max 10kg kiełbasy, więcej nie. Wolę szynkowar z kuraka albo kuraka z indykiem albo pasztet. W tym roku może jakoś fileta z indyka się spróbuje. Miałem robić ze starych samic kiełbasę ale wpadł klient, zabrał dwie do dopuszczenia no i z jednej to nie ma czego robić. Na pasztet pójdzie.

TY tak możesz ciągle jeść ten pasztet?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v