Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, hubertb napisał:

ekonomia z rodem z PRL, a i nawet PRL z niej już na koniec rezygnował. 

Ja sobie nie wyobrażam biegać do kogoś czy do sklepu po jajka, chleb, ziemniaki, warzywa czy wszystko mięso. Tylko własne. Jeszcze nas trochę jest tylko większość to ludzie starsi, młodzi jak i wszystko mają to w nosie. Choć teraz już i z mleka zrezygnowałem a i z wieprzowiny również więc 100% swoje.

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

Etat, tak jak za starych czasów.

nie kazdy chce mieć hobby. niektórzy chcą robić jedno i dobrze to robić.

tak sądzę.

Opublikowano
3 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Jakby każdy kto ma ziemię myślał jak ja to Was by wystarczyło z 30% mniej w skali kraju.

No nie wystarczało. Już tak próbowaliśmy. Po za tym etat o którym piszesz niby dla kogo miał produkować, jak ustalać cenę. Tak myśleli Marks i ten drugi skończyło się jak się skończyło. 

2 minuty temu, malaczarna napisał:

Praca jako stałe źródło dochodów plus parę ha żeby sobie pooddychać powietrzem świeżym

W pracy na etatecie razem z dojazdem do pracy = około 10h. Wątpię że każdy kto pracuje ciężko przez 8 będzie chciał "oddychać na świeżym powietrzu".  

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, hubertb napisał:

No nie wystarczało. Już tak próbowaliśmy. Po za tym etat o którym piszesz niby dla kogo miał produkować, jak ustalać cenę. Tak myśleli Marks i ten drugi skończyło się jak się skończyło. 

Może tam gdzie nie ma pracy to i owszem bieda aż piszczy. Kto chce to w okolicy pracę znajdzie i 90% tych którzy obrabiają ziemię we wsi robią to po godzinach lub są emerytami. Tak zresztą było już od lat, stopniowo ten odsetek "dwuetatowców" tylko rósł. 

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
1 minutę temu, malaczarna napisał:

Praca jako stałe źródło dochodów plus parę ha żeby sobie pooddychać powietrzem świeżym. Małe gospodarstwa są na wykończeniu, zero konkurencyjności. Nic się nie opłaca. 

to polityka i jej błędy w pl je zabijają. 

mały też ma rację bytu w towarze premium. 

tylko nasze eko zrobione jest żeby nie produkowali prawie nic. 

zmianowanie, do 80 N I chwasty powinno być dopuszczone w eko ziarku. 

Opublikowano
2 minuty temu, malaczarna napisał:

Praca jako stałe źródło dochodów plus parę ha żeby sobie pooddychać powietrzem świeżym. Małe gospodarstwa są na wykończeniu, zero konkurencyjności. Nic się nie opłaca. 

Małe na wykończeniu nie prawda , ci co pracują a obsiewają grochami czy mają małe plantacje jak truskawka 20 ary tak dorabiają ale to gospodarstwa 3 hektarowe . Zadbane a mieszkają w miastach .

Opublikowano
Przed chwilą, HF86 napisał:

to polityka i jej błędy w pl je zabijają. 

mały też ma rację bytu w towarze premium. 

tylko nasze eko zrobione jest żeby nie produkowali prawie nic. 

zmianowanie, do 80 N I chwasty powinno być dopuszczone w eko ziarku. 

Oj HF, podoba mi się często Twój tok myślenia 🤔

Opublikowano
1 minutę temu, HF86 napisał:

to polityka i jej błędy w pl je zabijają. 

mały też ma rację bytu w towarze premium. 

tylko nasze eko zrobione jest żeby nie produkowali prawie nic. 

zmianowanie, do 80 N I chwasty powinno być dopuszczone w eko ziarku. 

Jaki towar premium kogo na niego stać w tym momencie? 

Opublikowano
1 minutę temu, galan99 napisał:

Małe na wykończeniu nie prawda , ci co pracują a obsiewają grochami czy mają małe plantacje jak truskawka 20 ary tak dorabiają ale to gospodarstwa 3 hektarowe . Zadbane a mieszkają w miastach .

Chodzi mi o to żeby tylko dało się wyżyć z tych 3 ha bez etatu. Z samej ziemi utrzymywać się rodzina 

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

Są i tacy, trzeba znaleźć niszę. Wiem już, że 25 królików na jesienne zamówienia mi nie wystarczy. A za sztukę wychodzi 60-70zł.

A jaki koszt upaść takiego królika? Kiedyś za gowniarza to u nas było tego w chooj. Kasy to z tego nie było. Tyle co na ubicie. 

Opublikowano

Chodzi mi o to żeby tylko dało się wyżyć z tych 3 ha bez etatu. Z samej ziemi utrzymywać się rodzina .

To tylko plantacje i to 3 rodzaje na każdym ha to się da ale zapierdol jest , jak ktoś chce to się da . Bo są i tacy badylarze .

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

Są i tacy, trzeba znaleźć niszę. Wiem już, że 25 królików na jesienne zamówienia mi nie wystarczy. A za sztukę wychodzi 60-70zł.

Jak mam się bujać że stadem królików to wolę trzymać byka dwa lata. Mieliśmy kury nie chce ich mieć więcej w dużej ilosci

Opublikowano

uwierz że stać za pszenicę 2500 czystą chlebowke bez glifo, 3 grzybowek i reszty chemii. 

tucznika w eko 10 za kg nie problem. 

kaczka, perlik indyk czy brojler. 

 

Opublikowano
16 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Jakie to po waszemu "rokujące"? Takie co mają następców czy takie co ciągle powiększają?

Takie  co nie patrzą  tylko na socjal,coś  robią  skromnie powoli do przodu często  już  bez wizji rozwoju  i następców  ale ogarnięte  obrobione czysto i schludnie 

 

  • Like 1
Opublikowano
Przed chwilą, galan99 napisał:

Chodzi mi o to żeby tylko dało się wyżyć z tych 3 ha bez etatu. Z samej ziemi utrzymywać się rodzina .

To tylko plantacje i to 3 rodzaje na każdym ha to się da ale zapierdol jest , jak ktoś chce to się da . Bo są i tacy badylarze .

Tylko uprawa warzyw to ja już wolę etat. W warzywach tyrać to męka 

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, malaczarna napisał:

Jaki towar premium kogo na niego stać w tym momencie? 

Ludzie kupują 😉

3 minuty temu, malaczarna napisał:

Jak mam się bujać że stadem królików to wolę trzymać byka dwa lata. Mieliśmy kury nie chce ich mieć więcej w dużej ilosci

Dlaczego kur nie Chcesz? 

Opublikowano
1 minutę temu, HF86 napisał:

uwierz że stać za pszenicę 2500 czystą chlebowke bez glifo, 3 grzybowek i reszty chemii. 

tucznika w eko 10 za kg nie problem. 

kaczka, perlik indyk czy brojler. 

 

U nas teraz pół wsi w ekologii nikt sobie d*py nie zawraca uprawa warzyw bo mamy słaba ziemię. Świń nie możemy trzymać. Jak mam jakąś kurę skubać to nie dla mnie. Byczków eko mam za mało żeby sprzedać bo po 1 mi nie przyjadą chociaż żeby 5 było....za mało ha

Opublikowano
5 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Są i tacy, trzeba znaleźć niszę. Wiem już, że 25 królików na jesienne zamówienia mi nie wystarczy. A za sztukę wychodzi 60-70zł.

Pioter no i  to jest 1400 na rok  z czego na czysto ile po odliczeniu  ziarna itd 

Fajnie  bo wezniesz  te pieniądze  a do tego to Twoje  hobby, gdybym miał utrzymać  rodzinę  z takich dochodów  to mogło  by być  krucho 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v