Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza i nie tylko 2021


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, gregor1284 napisał:

Następny? 

Nie, ten co na motorze. Uważać motorzysty na siebie. 

Dementujac plotki - prędkości nie było, nieszczęśliwie upadł i spadł z nasypu...

Opublikowano
5 minut temu, danielursus3p napisał:

Dementujac plotki - prędkości nie było, nieszczęśliwie upadł i spadł z nasypu...

U nas grabarz kiedyś wpadł do wykopu i zasnął. Dobrze, że w nocy nie padało bo by się utopił.

Opublikowano
8 minut temu, danielursus3p napisał:

Nie, ten co na motorze. Uważać motorzysty na siebie. 

Dementujac plotki - prędkości nie było, nieszczęśliwie upadł i spadł z nasypu...

Znajomy ze 4 lata składał swój wymarzony motor. Pierwsza przejażdżka, żwirek na zakręcie i gleba. Pozbierał się, dojechał do domu i zemdlał. Karetka, prześwietlenia, badania i wynik. Krwiak w głowie. Wypuścili go ze szpitala bo "narazie nie przeszkadza, chyba że będzie większy". W auto go i jego żonę i do wawy do wojskowego szpitala. Zrobili jakiś zabieg/operację i woskowy korek w czaszkę. Dwa tygodnie po tym zabiegu wracał od rodziców i upadł. Już się nie podniósł... 

Opublikowano
16 minut temu, gregor1284 napisał:

Znajomy ze 4 lata składał swój wymarzony motor. Pierwsza przejażdżka, żwirek na zakręcie i gleba. Pozbierał się, dojechał do domu i zemdlał. Karetka, prześwietlenia, badania i wynik. Krwiak w głowie. Wypuścili go ze szpitala bo "narazie nie przeszkadza, chyba że będzie większy". W auto go i jego żonę i do wawy do wojskowego szpitala. Zrobili jakiś zabieg/operację i woskowy korek w czaszkę. Dwa tygodnie po tym zabiegu wracał od rodziców i upadł. Już się nie podniósł... 

A wiele trzeba... To nie tylko motocykl, czasem się myśli, że jeden ruch więcej i by było po wszystkim. Tylko nie każdemu się udaje.

Opublikowano
20 minut temu, gregor1284 napisał:

Znajomy ze 4 lata składał swój wymarzony motor. Pierwsza przejażdżka, żwirek na zakręcie i gleba. Pozbierał się, dojechał do domu i zemdlał. Karetka, prześwietlenia, badania i wynik. Krwiak w głowie. Wypuścili go ze szpitala bo "narazie nie przeszkadza, chyba że będzie większy". W auto go i jego żonę i do wawy do wojskowego szpitala. Zrobili jakiś zabieg/operację i woskowy korek w czaszkę. Dwa tygodnie po tym zabiegu wracał od rodziców i upadł. Już się nie podniósł... 

Daj pan spokój. 

Opublikowano
27 minut temu, gregor1284 napisał:

Znajomy ze 4 lata składał swój wymarzony motor. Pierwsza przejażdżka, żwirek na zakręcie i gleba. Pozbierał się, dojechał do domu i zemdlał. Karetka, prześwietlenia, badania i wynik. Krwiak w głowie. Wypuścili go ze szpitala bo "narazie nie przeszkadza, chyba że będzie większy". W auto go i jego żonę i do wawy do wojskowego szpitala. Zrobili jakiś zabieg/operację i woskowy korek w czaszkę. Dwa tygodnie po tym zabiegu wracał od rodziców i upadł. Już się nie podniósł... 

Jak bym wiedział że się przewróce to bym się położył 

Opublikowano
32 minuty temu, gregor1284 napisał:

Znajomy ze 4 lata składał swój wymarzony motor. Pierwsza przejażdżka, żwirek na zakręcie i gleba. Pozbierał się, dojechał do domu i zemdlał. Karetka, prześwietlenia, badania i wynik. Krwiak w głowie. Wypuścili go ze szpitala bo "narazie nie przeszkadza, chyba że będzie większy". W auto go i jego żonę i do wawy do wojskowego szpitala. Zrobili jakiś zabieg/operację i woskowy korek w czaszkę. Dwa tygodnie po tym zabiegu wracał od rodziców i upadł. Już się nie podniósł... 

Ty kiedyś książkę wydać powinieneś...

Opublikowano
10 minut temu, gregor1284 napisał:

Zapraszam, pojedziemy do jego żony i dzieci. W tym jednej niepełnosprawnej córki. Będziesz mógł im się zaśmiać w twarze. 

ale ja się nie śmieję

uważam że dość barwnie opowiadać potrafisz całkiem ciekawe historie.

Opublikowano
2 minuty temu, Bananek napisał:

Nawet wdowie nie przepuścisz...

Nie ma mój gust ta wdowa 🤮 trzeba było pomoc to się pomogło, na ile można było 

6 minut temu, pafnucy napisał:

ale ja się nie śmieję

uważam że dość barwnie opowiadać potrafisz całkiem ciekawe historie.

Tu masz ostatnia historie z okolicy. Toć to nie możliwe! 

https://www.eostroleka.pl/smierc-z-wycienczenia-prokuratura-sprawdza-jak-zmarla-katarzyna-d,art91302.html

Opublikowano
1 godzinę temu, danielursus3p napisał:

Nie, ten co na motorze. Uważać motorzysty na siebie. 

Dementujac plotki - prędkości nie było, nieszczęśliwie upadł i spadł z nasypu...

Młody chłopak u nas wyprzedzał w miejscu z kiepską widocznością.

Prędkości nie było, z naprzeciwka wyskoczyło auto więc uciekł na pobocze i położył motor. Wszystko było by w porządku gdyby nie znak. Pechowo sunąć się po poboczubrzuchem przywalił w słupek znaku i zawinął się na nim.

Karetka przyjechała, ten wstał rozmawiał. Wsiadł do karetki i już nie wysiadł. Krwotok wewnętrzny

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v