Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Za noc 20mm, wrzesień zakończył się wynikiem 110mm.

Teraz +11, nie pada, zachmurzone

Opublikowano
32 minuty temu, gregor1284 napisał:

tak się zastanawiam jak bierzecie kogoś na usługę, czy to koszenie czy co innego to dajecie chłopakom jedzenie? Ostatnio mocno zdziwieni byli jak moja na obiad ich zawołała.

Kombajnistom to tylko ci duzi gospodarze dają u których dużo koszenia, za to przy wykopkach obowiązkowo u każdego obiad dla pomocników czy usługodawcy kombajnem.

Opublikowano

U nas to czy wozi zielonkę, czy kosza kukurydzę, czy kuzyni przyjadą pomoc laki kosić to obowiązkowo obiad i coś do picia do ciągnika. Byłem kiedyś znajomym pomoc przy pryzmie kukurydzy i na koniec kumpla stary mówi do żony żeby chłopakom chociaż kawę zrobiła "tyle pieniędzy biorą to mogą se kawę kupić". Myślałem że ta stara z butów wyrwie jak się za nią wziął. Taka jest prawda jak ktoś nigdy nie pracował u kogoś to i nie poszanuje... 

 

  • Like 1
Opublikowano
10 minut temu, gregor1284 napisał:

U nas to czy wozi zielonkę, czy kosza kukurydzę, czy kuzyni przyjadą pomoc laki kosić to obowiązkowo obiad i coś do picia do ciągnika. Byłem kiedyś znajomym pomoc przy pryzmie kukurydzy i na koniec kumpla stary mówi do żony żeby chłopakom chociaż kawę zrobiła "tyle pieniędzy biorą to mogą se kawę kupić". Myślałem że ta stara z butów wyrwie jak się za nią wziął. Taka jest prawda jak ktoś nigdy nie pracował u kogoś to i nie poszanuje... 

 

A to nie wiem jak u dużych co sieją na kiszonkę kukurydzę ale pewnie też poczęstunek jest. U nas mało takich.

Jeśli robię u kogoś, tak jak na przykład u znajomego było- pół dnia roboty- zaorać, uprawić i zasiać kawałek pszenicy to wtedy obiad i napoje bez wahania dawał, tak samo u kolegi jak zwoziliśmy słomę- woda dla każdego do oporu przy robocie, potem obiad i po robocie %%.

Za dawnych czasów jak robili u nas końmi na usługach bo swojego konika się nie miało, to na przykład przy wywozie obornika i orce dawało się ludziom z rana śniadanie przed robotą a potem obiad po robocie.

Opublikowano
5 godzin temu, TheraRolnik napisał:

Tak a czemu by nie ? Trzeba być normalnym ....

 

Ale są różni ludzie ... Też jeżdżę trochę na usługi i u jednego masz obiad, picie do ciągnika, kolację a drugi nawet butelki wody ci nie da ... 

Dużo koszę w żniwa i w moich stronach nie spotkałem się z tym żeby ktoś na obiad zaprosił czy coś do picia przyniósł

14 stopni i mży trochę myślałem że nie będzie to jutro by na jednym polu 10 rządków dokopał a tak Lipton bo będzie się mazać

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v