Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)

Witam,

Od około 2 tygodni obserwuję wykapywanie wody (ostatnio dość silne) z pompy wodnej (z okolic koła na pasek klinowy) z mojego mtz 82. W ciągu kilku dni ubyło około 3,5 litra wody. W związku z tym zastanawiam się, czy mogę to spróbować uszczelnić wymieniając jakąś uszczelkę, czy raczej od razu kupować nową pompę?

Edytowane przez istist
Literówka
Opublikowano

Jest tam taki specjalny grafitowy uszczelniacz. Ja musiałem kupić pompę bo nie mieli go w żadnym sklepie i zamówić nie chcieli bo twierdzili, że i tak tego się nie poskłada dobrze. Zrzuć pasek i zobacz czy nie masz luzu na łożyskach pompy. U mnie chodziła do końca jakby nigdy nic a jak zdjąłem pasek to przez noc uciekło pół płynu bo było z pół cm luzu na wałku.

Opublikowano

Panowie sąsiadowi w jumzie zmieniałem pompę i okazało się że klin wypadł z wału bo nakrętka znikła... Nie wiem jakim cudem to chodziło ale pytanie czy włoży ten klin bez odjeżdżania przodkiem bo koła nie da rady 

Opublikowano

Trzeba spróbować. Ja czytałem, że w MTZ trzeba chłodnicę wyjmować żeby pompę zmienić a wystarczyło wiatrak odkręcić i wyszła to może i tu da radę coś wymyślić.

Opublikowano

Mi w ubiegłym roku stało się to samo, kapało z okolic koła pasowego. Do czasu gdy podczas ugniatania qq coś pieprznęło. Okazało się że zrobił się taki luz że wiatrak uderzył w osłonę chłodnicy i urwało jedną łoaptkę. Całe szczęście że chlodnica nie ucierpiała. Nowa pompa chyba 120zł, za namową sprzedawcy kupiliśmy plastikowy wiatrak z większą ilością łopatek niż stary. Owszem ma teraz trochę lepsze chłodzenie, ale zamontowanie go po prostu... ile uji poleciało. Starą pompę z wiatrakiem wyjąłem bez ruszania chłodnicy, z nowym nie było nawet cienia szansy bo nowy po zamontowaniu jest dosłownie 3mm od chłodnicy. 

gg 276.jpg

  • Confused 1
Opublikowano

Dziękując za wszelkie porady informuję, że przyczyną kapania najprawdopodobniej była uszczelka pod głowicą. Tuż po zamieszaniu poprzedniego wpisu, woda wlała się do silnika w efekcie czego mam teraz sporo pracy z jego naprawą. Wstępnie oceniam, że poprzedni właściciel poskładał silnik bardzo niestarannie (nierówna i słabo przykręcona głowica) planując szybką sprzedaż.

Opublikowano

Panowie odświeżę trochę temat. W Belarusie 952 zaczęło mi kapac z otworu technologicznego w pompie, wymieniłem pompe, i dalej to samo. Pomyślałem, że nowa pompa może być fabrycznie uszkodzona więc zareklamowałem i zamontowałem następna, a problem dalej jest. Macie jakieś pomysły? Sprawdzałem uszczelke pod głowicą, bo myślałem, że może jest ciśnienie w układzie chłodzenia, ale uszczelka cała. Ma ktoś jeszcze jakieś pomysły? 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez czaro
      Przybywało mi oleju silnikowego wiec postanowiłem wymienić pompę wspomagania na nową. Po założeniu pompy i uruchomieniu silnika spod uszczelki pompy widać jak sączy się lekko olej i daje powietrzem pod ciśnieniem. Jakiś zawór zacięty czy wina uszczelki? A może gdzieś coś zatkane?
    • Przez Adamxxx
      Tur sterowany rozdzielaczem spod deski rozdzielczej . Problem z opuszczaniem . Wajcha się blokuje a jak puści tur opada z całym impetem . Brak płynnego opuszczania . W czym może być problem?
    • Przez panmino
      Belarus 1523 - na co zwrócić uwagę przed zakupem? Trafia się w okolicy rocznik 2007 z 3600 mth na zegarze. 
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v