Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W mojej okolicy jest kilka ale chwalić je ze względu na małą awaryjność -co to, to nie!Oszczędne też nie są.

Ja jak bym miał wybierać to wziołbym polski-tak ze względów patriotycznych.

Opublikowano

W mojej okolicy jest kilka ale chwalić je ze względu na małą awaryjność -co to, to nie!Oszczędne też nie są.

Ja jak bym miał wybierać to wziołbym polski-tak ze względów patriotycznych.

 

Tak, kolejna osoba, która gdzieś coś usłyszała. Takie bajki o wysokim spalaniu to możesz dieciaką w piaskownicy opowiadać. Wiem z doświadczenia, bo mam mtz-eta, a w zeszłym roku kupiłem landiniego, i śmiało mogę powiedzieć, że silnik MMZ spali mniej od Perkinsa. W prasie nawet o 1/3. Jeżeli chodzi o lekkie prace to luxl, chciałbym żeby każdy mój ciągnik tyle palił. Jeżeli ci użytkownicy z twojej okolicy liczą spalanie na mth to sie nie dziwie, bo mtz na 1 mth musi pracować około 3 godzin zegarowych. Niech sobie policzą na godz. zegarową albo na ha. Acha i napisz mi prosze co sie im tak psuje. Ja jestem zdecydowanie za Mtz-etem i w życiu nie kupiłbym żadnego polskiego ciągnika. Mtz-et wygrywa z Ursusem, chociażby skrzynią.

Opublikowano

mam mtz-a i z doświadczenia powiem, że silniki w nich są świetne.sąproste, wytrzymałe i bardzo trudno go zamęczyć podczas pracy. ale skrzynia i hydraulika to poprostu wielka porażka. ma dużą stratę mocy na skrzyni, a hydraulika strasznie cieknie.

 

mam mtz-a i z doświadczenia powiem, że silniki w nich są świetne.sąproste, wytrzymałe i bardzo trudno go zamęczyć podczas pracy. ale skrzynia i hydraulika to poprostu wielka porażka. ma dużą stratę mocy na skrzyni, a hydraulika strasznie cieknie.

Opublikowano

ja mam 4 Mtz'ty i też jak koledzy powyżej powiem że silnik jest luksus mocny i prosty do skrzyni też nie mam zastrzeżen no może i traci na mocy nie wiem, ale jest to ciagnik tani nie wymaga czestego serwisowania (chyba że sie tak psuje) no a jeśli chodzi o hydraulike to powiem wam że cieknie tylko z tego rozdzielacza pod kierownica i to wszystko no a że on jest na górze to oblewa cała skrzynie i wszystko dookoła co daje efekt jakby z każdego miejsca lało aha no i jeszcze silnik MMZ bedzie chodzil na kazdym paliwie co sie rzadko zdaża no a to też jest chyba ważne

Aha jesli chodzi o spalanie to u mnie na II klasie z 4 pługami grudziackimi spala 10 litrów na godzine wiec to nie jest dużo przy innych pracach jeszcze mniej naprzykład przy koszeniu przestawiam na 1000 obr/min i jeżdze 7 biegiem na małym gazie i mało spali ile to nie wiem bo codzien wlewałem 20-30 litrów i starczało na cały dzien jeśli chodzi o komfort to nie ukrywam że zostawia dużo do życzenia ale jakby był lepiej wyposażony to byłby droższy wiec coś za coś a w ruskach z duża otapicerowana kabina nie jest tak głośno wiec nie ma co aż tak bardzo lamentować no wiec podsumowując jeśli szukasz ciągnika co mało pali jest silny i tani ale bedzie czasem zawodził to dobrze trafiłes a jak chcesz ciagnik "idealny" to kup sobie fendta albo JD :D

Opublikowano

ja również popieram powyższe wypowiedzi kolegów. O MTZ często wypowiadają sie Ci którzy nigdy nie mieli z nimi do czynienia, gdzieś coś pod słyszeli i nic więcej, ale czy jest to prawdą...??? odpowiedzcie sobie sami...:D Ja mam MTZ i nie narzekam na niego, 385 czy 914 nie ma co do niego podjeżdzać i to pod każdym względem. MTZ wystarczy sie tylko nauczyć jeździć, on nie lubi wysokich obrotów przy orce ipt 1700-1800 to max bo potem będzie więcej palił a mocy nic mu nie przybędzie, tak samo jeśli chodzi o skrzynie można sie do niej przyzwyczaić. MTZ są często całe od oleju bo całą hydraulike maja na zewnątrz, w dodatku zbiornik oleju znajduje się powyżej wszystkich rurek i tłoka, więc w przypadku nieszczelności układu automatycznie pojawia się wyciek.

Opublikowano

Mam MTZa z 89 kupiłem jako nówkę. Przez 20 lat nic poważnego nie było w nim robione oprócz przedniego napędu. Tylko to co trzeba zmienić od czasu do czasu czyli tarczę sprzęgła tarczę hamulców. No ostatnio strzeliła mi uszczelka pod głowicą i to wszystko. Co do spalania to ja na jednym baku potrafię zaorać 8 ha i to jeszcze zabronować (zależy jaka ziemia). Na ten ciągnik nie narzekam z tego względu, że przynajmniej mój jest prawie nie awaryjny i do tego mało pali. Modele tych ursusów które wymieniłeś przewyższają go tym, że są cięższe i nieci silniejsze i ogólnie też mało awaryjne ale minusem jest to, że mają zetorowski silnik a to się objawia mega wirem w baku.

Opublikowano

Podczas wożenia kukurydzy rozmawiałem z właścicielem MTZ. Ma go 17 lat i nic w nim nie robił do tej pory.Teraz nie chcą mu biegi wchodzić.Jednym słowem chwalił ciągnik.Kolega kupił Używanego to po 6 latach zmienił tylko rozrusznik.Ogólnie mi te ciągniki nie za bardzo się podobają i do tego kierownica troszkę z boku.Ale zgodzę się z wami że silniki są bardzo wytrzymałe.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Majster333
      Witam, pisze z zapytaniem odnośnie nowego typu walka WOM, który mam, na wstępie otóż oczywiście walek zaczął się ślizgać wiec wymiana taśm niby wszystko ładnie pięknie, z tym że u mnie te taśmy na pierwszy rzut oka wyglądają jeszcze w miarę w porządku (chyba że się mylę) a brakło już mi możliwości podciągnięcia tych taśm tymi lizakami (dźwignia już nie chciała się zakleszczyć tylko już odbijla z powrotem) i teraz się zastanawiam, czy w tym nowym typie jeden z tych walków osiowych ma coś wspólnego z naciągiem (ten, na którego nadziewa się te taśmy), bo u mnie jest taka blaszka na frezy, przez co mogę obracać ta jedna oska (ta druga oska jest stala), ona ogólnie tak wygląda jakby do tego służyła ma po prostu, z tym że na tych ruskich filmach o naprawie tych walków są zazwyczaj bez tej blaszki, a naprawiam to pierwszy raz stad moje zapytanie, z drugiej strony tez trochę lipa, że niema zbytnio jak podejrzeć, ile właściwie one się wytarły, a tak to trza rozbierać i się babrać :). Jeszcze jedno takie pytanie, bo miałem problem nawet z samym ściągnięciem tych taśm, one przy ściąganiu zapierają się o te małe kola satelitów dosłownie same końcówki tych trybów dotykają okładzin gdzieś tak ok po 1mm, teraz się zastanawiam jak to złożyć :D?



    • Przez dobromir377
      Jakie ciężarki polecacie?

    • Przez dobromir377
      Jakie ciężarki polecacie?


    • Przez dobromir377
      Czy ktoś ma na zbyciu takie klosze?


    • Przez apkus
      Cześć! potrzebuję pomocy: Nie mogę przełączyć biegów na polowe - szosowe. Nie chodzi mi o te żółw - zając pod kierownicą tylko o tą główną wajchę zmiany biegów. Chodzi o to że tam trzeba ją przesunąć mocno w lewo i do przodu żeby włączyć szosowe, lub do tyłu żeby włączyć polowe. U mnie daje się to przesunąć do pewnego momentu do przodu lub do tyłu, ale jeszcze za mało żeby je włączyć. Coś ewidentnie blokuje dalszy ruch. W konsekwencji jeśli się tego nie pchnie do końca to skrzynia jest odłączona, nieważne jaki bieg potem wrzucam, a biegi na pewno wszystkie wchodzą bo to "czuć". Jedzie tylko na dziewiątce, bo ona jest niezależna od tego przełącznika polowe - szosowe. Czy ktoś tak miał? da się to jakoś na szybko zrobić? Bo pole nie zasiane... Proszę o pomoc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v