Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Zostały zakupione nowe akumulatory 2x 6v 215Ah i wszystko piękni ładnie chdziło...do czasu.Nie miał ładowania (jak mu sie chciało raz ładował raz nie) Został wymieniony alternator i dalej to samo :rolleyes: no to nic akumulatory na prostownik i 2 dni sie ładowały non-stop,ale podczas próby uruchomienia rozrusznik wgl. nie chodzi slychać tylko tykanie (prawdopodobnie magnez) i wszystko wychodzi że to winny jest rozrusznik.Ale gdy próbowaliśmy z tych akumulatorów odpalic c-360 to jakby ich wogle nie poczuł tylko tyknelem guzik i lampki przygasły.Co to może być.Przecież akumulatory są jak nówki

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Kolego prawdopodobnie akumulatory nadają się tylko na złom, skoro 360 też nie chciał na nich odpalić. Tu właśnie wychodzi prawda, że zanim wymieni się akumulatory na nowe, należy doprowadzić do porządku układ ładowania. W przeciwnym wypadku nowe akumulatory zużyją się bardo szybko. Najprawdopodobniej u Ciebie tak się właśnie stało.

Opublikowano

kolega ma racje. Rozładowywały sie i ty je ładowałes i tak wkółko wszystko wyparowało z nich i po akumulatorach. moze jeszcze je uratujesz ale wątpie moze na pewien czas to pomoze. Odkręć korki dolej wody destylowanej w cele i zakręć ale nie do końca tylko tak aby korek siedział i ładuj na najmniejszym ładowaniu w prostowniku przez 12 godzin potem przerwij na jakieś 3 godzinki tak aby akumulatory wystygły na zimno w środku i znowu podepnij na 12 godzin ale nie na 2 dni chłopie :rolleyes: . To sie nazywa odsiarczanie akumulatora moze coś pomoze w tym przypadku

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Procedura odsiarczania polega na czymś zupełnie innym niż piszesz kolego @igor. Jeżeli rzeczywiście w akumulatorach nie było wody to są one tak zasiarczone, że reanimowanie ich nie przyniesie rezultatów. Przy ładowaniu stałym napięciem (ta metoda jest stosowana w popularnych "prostownikach") prostownik może być podłączony do akumulatora dowolnie długo (należy tylko kontrolować poziom elektrolitu, ponieważ po całkowitym naładowaniu akumulatora energia prądu elektrycznego zużywana jest tylko do elektrolizy wody, czyli ubywa jej z elektrolitu). To że ładował 2 dni raczej nie miało wpływu na zniszczczenie akumulatorów. Natomiast eksploatacja z obniżonym poziomem elektrolitu, lub nawet jego brakiem jak najbardziej przyczyniła się do utraty pojemności.

Opublikowano

ja o tym tez sie troche uczyłem i mowiłem od razu ze to nie jest pewne a spróbować przeciez moze co mu szkodzi ale mysle ze to coś pomoze troche! Jeszcze niech sprawdzi czy zjednej celi na drogą jest przejście bo mogły sie przepalić

Opublikowano

@Chomik skoro kupiłeś nowe akumulatory to napewno dostałeś na nie roczną gwarancje. Weź doprowadź traktor do porządku z elektryką zrób ładowanie i zawieź te aku to sklepu i powiedź że są do du*y (masz gwarancje muszą Ci wymienić) - proste i logiczne.

Gość Profil usunięty
Opublikowano
Elektro,jaka ty miałes średnią na koniec szkoły? :rolleyes:

Moja średnia nie jest w tym wypadku istotna.:huh:

 

Co do postu kolegi @vektor. Jeżeli odda akumulatory do reklamacji, to producent od razu stwierdzi, że układ ładowania nie działał prawidłowo. Jeżeli okażą się zasiarczone gwarancja będzie nieważna. W akumulatorach są pewne charakterystyczne objawy, które wskazują na taką a nie inną przyczynę uszkodzenia baterii. Tego się nie da oszukać. Chyba, że wymienią od razu w sklepie. Bo jak prześlą do producenta to będzie ciężko. Jednak spróbować nie zaszkodzi. Jeżeli są jeszcze na gwarancji daj do reklamacji.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Barteksie
      Witam. Poszukuję uszczelnień do  pompy nsz50. Jednak jedyne jakie pasują do mojej są na Rosyjskich stronach. W załaczniku przesyłam jak wyglądaja uszczelki. Może ktoś wie gdzie mogę takie dostać.

    • Przez rastafarmer
      Witam wszystkich bardzo serdecznie!
      Jestem nowym użytkownikiem- pomimo tego że przeczytałem regulamin, proszę o troszeczkę wyrozumiałości i uwagi jeśli robię jakieś błędy
      Mianowicie posiadam MTZ-ta 82 z przednim napędem. W najbliższym czasie chciałbym wymienić w nim opony z przodu.
      Fabrycznie mam wstawione 11,2 R20. W związku z powyższym mam do Was pytanie- czy jest możliwość wstawienia opon 12,4 R20? Czy to się wszystko "zgra" bez wymiany tylnych opon?
      Proszę o porady i uwagi.
      Pozdrawiam!
       
      Szymek
    • Przez Pawerol
      Witam. Cieknie a raczej tryska mi spod uszczelki paliwo. czy jest jakiś zestaw naprawczy uszczelek? nigdzie nie widzę takich zestawów naprawczych do pompy paliwa. Czym to może być spowodowane - pęknięta uszczelka? ta pompa jest przykręcana na 6 śrub. czy jet to trudny zabieg wymienić taką uszczelkę? 

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez Majster333
      Witam, pisze z zapytaniem odnośnie nowego typu walka WOM, który mam, na wstępie otóż oczywiście walek zaczął się ślizgać wiec wymiana taśm niby wszystko ładnie pięknie, z tym że u mnie te taśmy na pierwszy rzut oka wyglądają jeszcze w miarę w porządku (chyba że się mylę) a brakło już mi możliwości podciągnięcia tych taśm tymi lizakami (dźwignia już nie chciała się zakleszczyć tylko już odbijla z powrotem) i teraz się zastanawiam, czy w tym nowym typie jeden z tych walków osiowych ma coś wspólnego z naciągiem (ten, na którego nadziewa się te taśmy), bo u mnie jest taka blaszka na frezy, przez co mogę obracać ta jedna oska (ta druga oska jest stala), ona ogólnie tak wygląda jakby do tego służyła ma po prostu, z tym że na tych ruskich filmach o naprawie tych walków są zazwyczaj bez tej blaszki, a naprawiam to pierwszy raz stad moje zapytanie, z drugiej strony tez trochę lipa, że niema zbytnio jak podejrzeć, ile właściwie one się wytarły, a tak to trza rozbierać i się babrać :). Jeszcze jedno takie pytanie, bo miałem problem nawet z samym ściągnięciem tych taśm, one przy ściąganiu zapierają się o te małe kola satelitów dosłownie same końcówki tych trybów dotykają okładzin gdzieś tak ok po 1mm, teraz się zastanawiam jak to złożyć :D?



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v